"Forum działkowców"

Uprawa roślin sadowniczych - Rdza gruszy i jałowca

weboo - 03-07-2005, 21:18
Temat postu: Rdza gruszy i jałowca
Niestety, ta szybko rozprzestrzniająca się w ostatnim czasie choroba grzybowa dotarła i do naszego ogrodu.
Jej pierwsze oznaki pojawiły się już u mnie na działce i u mojego sąsiada.



Więcej na temat samej choroby, sposobów jej zwalczania i zapobiegania, znajdziecie w artykule inż. Elżbiety Zioło
Zagrożenia gruszy i jałowca

Napiszcie proszę czy u Was też pojawiła się ta choroba i jak sobie radzicie z jej zwalczaniem.

Maria - 04-07-2005, 05:05

Webo problem z tą rdzą na gruszy ja mam już drugi rok. Ale mój jałowiec jest czysty - dokładnie niedawno go oglądałam. Nie wiem czy ten mój jałowiec to jest taki sam jak ten, o którym jest mowa w artykule, ale na kilku innych działkach (sąsiadujących ze sobą), gdzie nie ma absolutnie żadnych iglaków - problem z gruszą jest taki sam. Na jeszcze innej działce są grusze rosnące prawie w jałowcu (inny gatunek niż mój) i one są zupełnie zdrowie, a ci ludzie nie stososują żadnych oprysków, w następnej alejce za mną jest też grusza rosnąca jeszcze bliżej jałowca idendycznego jak mój i jest zdrowa. Więc podejrzewam, że to chyba jest jakaś inna choroba. Ale to co najgorsze z tą gruszą (ma dopiero 4-5 lat) to kora, która zaczyna pękać i chyba będę musiała w przyszłym roku (jak dobrze pójdzie) kupić nową, a z tą się pożegnać - szkoda, bo owoce ma fantastyczne. Nie pytaj mnie Webo o gatunek tej gruszki, bo nie wiem oprócz tego, że to dwulatka.
Andre - 04-07-2005, 12:28

"Ale to co najgorsze z tą gruszą (ma dopiero 4-5 lat) to kora, która zaczyna pękać "
To choroba. U mnie było to samo.Cały pień gruszy tj. korę jak pęka posmaruj pastą funaben wymieszaną z miedzianem ( tak jak maluje się drzewa wapnem). Byli u mnie kiedyś pracownicy Instytutu Sadownictwa i takie zalecenie dali do mojej gruszy.

Roman49 - 04-07-2005, 14:05

poczytajcie sobie ten artykuł:
http://www.ogrody.cvd.pl/pliki/chorsad.html

Maria - 04-07-2005, 16:59

Andre dzięki za informacje, ale w jakich proporcjach mam użyć tego smarowidła, czy mogę to zrobić teraz latem, a poza tym czy Twoim drzewom ten zabieg pomógł ?
Roman49 - 04-07-2005, 17:21

Marysiu w podanym przezemnie linku jest mowa o popękanej korze i leczeniu
Maria - 04-07-2005, 17:50

Dzięki Roman, ale mam więc nowy problem. Niedawno wokół gruszy po wiosennym zasileniu cały kawałek wysypałam skoszoną trawą i korą (chodzi o ściółkowanie), posadziłam z dziesięć aksamitek (oczywiście przeciw mszycom). Rozumiem, że teraz muszę to wszystko dokładnie sprzątnąć, by móc ją ratować. No cóż mogę się tylko uśmiać ze swojej zapobiegliwości przed pieleniem.
Andre - 05-07-2005, 07:38

Marysiu!
Na pojemnik pasty funaben kazali mi dać 3-4 łyżeczki od herbaty miedzianu i to wszystko wymieszać, dodać trochę wody by zrobić gęstość śmietany i pomalować korę (pieniek gruszki) pędzelkiem. Maluj, kiedy chcesz – najlepiej wieczorem. Zabieg powtórz 2 razy wrzesień- październik, marzec- kwiecień. U mnie POMOGŁO! W tej sprawie sprowadzałem specjalnie znajomego docenta z Instytutu Sadownictwa.

Grzesiek - 22-07-2005, 20:55

U mnie w tym roku pojawiły się już pojedyncze liście porażone rdzą gruszy.
Na zdjęciu przebarwienia i skupiska zarodników na górnej stronie liścia gruszy. Typowe „wyrostki” na dolnej stronie liścia pojawią się w sierpniu (dodam wtedy drugie zdjęcie).


Grzesiek - 30-07-2005, 22:19

Właśnie dostałem od znajomego zdjęcie z liści gruszy z plamami – jest to rdza gruszy. Zamieszczam to zdjęcie na Forum (za zgodą Autora – pozdrowienia dla Oleśnicy :wink: ) – tak silnego porażenia jeszcze nie widziałem.


Hania - 31-07-2005, 13:31

Grzesiu moja grusza wygląda tak samo albo jeszcze gorzej i nie tylko moja
Na terenie naszego ogrodu wszystkie grusze wyglądają tak samo
:cry:

Roman49 - 31-07-2005, 21:31

Haniu, wszędzie, gdzie czytałem doradzają aby silnie zaatakowane drzewo wykarczować ponieważ koszty leczenia przewyższą wartość jego utrzymania. Ale decyzję sama podejmij.
Możesz walczyć z tą chorobą:
http://www.ogrody.cvd.pl/pliki/chorsad.html#parch

Grzesiek - 31-07-2005, 22:27

Romku
Wybacz ,ale tym przypadku nie zgodzę się z Tobą. Rdza gruszy powoduje głównie uszkodzenia liści, jedynie sporadycznie może wystąpić na owocach lub młodych gałązkach. Uszkodzenia liści nie spowodują zmniejszenia wartości owoców. Wykonanie kilku zalecanych oprysków (kwiecień – czerwiec) na pewno nie przewyższy wartości gruszy.
Już lepiej wykarczować wszystkie jałowce sabińskie (Juniperus sabina) – jest drugim żywicielem tej rdzy

Roman49 - 31-07-2005, 22:53

Grzesiu, wiem, że jesteś w te klocki lepszy jednak wyczytałem, że wszystkie grusze w Hani ogrodzie są zarażone a ponadto wyczytałem na stronach o tej chorobie, że jak jest duże ognisko choroby, to najlepiej wykarczować. Na szczęście osobiście nie mam z tym problemu.
Ale podobną walkę toczę z wiśnią od kilku lat, gdzie zasycha mi częściowo i pomimo leczenia niestety co roku jest to samo a nawet gorzej bo usycha po kolei gałąź za gałęzią. Radził mi nasz indtruktor aby ją wykarczować ale nie posłuchałem (bardzo smaczne owoce) a na jego wyszło.

Hania - 06-08-2005, 13:19

Grzesiu bardzo dziękuję za materiały postaram sie ratować tą moją gruszę
Jeszcze raz dzięki :P :P

Grzesiek - 19-04-2006, 20:31

W ubiegłym roku na wielu działkach wystąpiła rdza gruszy. Jest ona powodowana głownie przez grzyb o nazwie Gymnosporangium sabinae. Gatunek tez do pełnego rozwoju wymaga dwóch żywicieli – gruszy oraz jałowca sabińskiego (inne gatunki tej rdzy porażają jałowce oraz głóg, jarząb, gruszę itp.). W cyklu rozwojowym tej choroby grusza porażana jest zawsze zarodnikami wytworzonymi na jałowcu.
Właśnie wiosną (kwiecień-maj) na gałązkach jałowca tworzą się żółtopomarańczowe telia (skupiska zarodników). Mają one początkowo kształt poduszeczek, później stożków. Wiosną teliospory (zarodniki powstałe na jałowcu) kiełkują w podstawkę, na której z kolei tworzą się basidiospory – zarodniki infekujące rozwijające się liście gruszy.

telia na jałowcu :

foto1 foto2 foto3

objawy na jałowcu i gruszy foto4

Grzesiek - 19-04-2006, 20:35

Dla przypomnienia zwalczanie tej choroby polega na unikaniu sadzenia jałowców sabińskich w pobliżu grusz – obecnie coraz więcej jałowców jest na działkach i w ogrodach... Należy przynajmniej usuwać porażone pędy jałowca.

Opryski przeciwko parchowi gruszy (takie same jak przeciwko parchowi jabłoni) powinny skutecznie zapobiegać rdzy gruszy.

Grzesiek - 19-04-2006, 20:40

Przy okazji, jeśli ktoś z Was zauważy na swoich jałowcach opisane objawy (żółte stożkowate twory – telia) bardzo prosiłbym o kontakt ze mną.
zbigniew2033 - 28-04-2006, 00:17


Takie listki z paków w tym roku wyszły z mojej 20-to letniej gruszy. Pąki z kwiatami są zielone i wyglądają na zdrowe. Czy to nie jest jakaś zaraza?

Hania - 29-04-2006, 08:02

Zbyszku wygląda to na moniliozę
ja bym usunęła te porażone pędy
można też spróbować pryskać
może Grześ będzie więcej wiedział czym to pryskać
może silitem :?:

staraj - 29-04-2006, 09:44

Na gruszy Zbyszka zauważyłem mrówkę może te poskręcane liście to przyczyna mszycy.
zbigniew2033 - 30-04-2006, 22:29

Parę takich robaczków mszycopodobnych zauważyłem, ale wydaje mi się, że to w pąkach, albo jakiś grzybek, albo robaczek siedzi.
Maria - 27-05-2006, 19:45

W tym roku nie widzę rdzy gruszy, natomiast było trochę poskręcanych listków i spore czarne plamy na brzegach paru liści (ok.1/3 wielkości liścia). Instruktor ogrodowy (już u nas jest) poradził mi spryskać ją owadofosem (nie wiem czy nie pomyliłam nazwy - ale coś z owadem). Zrobiłam to w piątek, a dziś obcinałam wszystkie te ruloniki i liście z plamami. Mrówek na gruszce nie ma - posadziłam przy niej sporo aksamitek. Nie wiem czy te moje zabiegi coś pomogą, czy może powinnam zastosować inny środek.
Grzesiek - 10-12-2006, 13:44

Ostatnio w Warszawie odbyło się spotkanie Sekcji Mikologicznej PTB, na którym między innymi poruszano zagadnienia dotyczące Gymnosporangium sabinae – grzyba powodującego rdzę gruszy. Niestety nie mogłem tam być osobiście, ale udało mi się uzyskać notatki z tego spotkania.
Na spotkaniu prof. Czesław Zamorski (SGGW) przedstawił wyniki badań dotyczące zwalczania rdzy gruszy.
Jak już wcześniej pisałem Gymnosporamgium sabinae ma dwóch żywicieli – gruszę i jałowiec (głównie jałowiec sabiński). Zwalczanie tego gatunku rdzy na gruszy jest dość łatwe. Wystarczy zapobiegawczo wykonać 2 opryski środkami triazolowymi (inhibitory biosyntezy ergosterolu – IBE) np.: Score, Folicur, Punch itp. Z obserwacji prowadzonych w Skierniewicach wynika, że zakażenie liści gruszy ma miejsce na przełomie kwietnia i maja (wtedy na jałowcach uwalniane są z pomarańczowych teliów zarodniki – teliospory). Wystarczy w tym okresie (20-25 kwiecień) wykonać oprysk wspomnianymi wcześniej środkami i powtórzyć go po 10 dniach. Nasza grusza będzie zabezpieczona na 20 dni, co całkowicie powinno wyeliminować możliwość rozwoju rdzy gruszy. Oczywiście opryski stosujemy co roku.
W przypadku jałowca ochrona tego gatunku nie jest jeszcze do końca poznana - badania są w toku. Objawy rdzy gruszy na jałowcu (pomarańczowe telia na gałązkach) pojawiają się po 3 latach od infekcji. Taki jałowiec nadaje się już jedynie do spalenia – jest trwale porażony. Infekcja jałowca ma miejsce na przełomie września i października.

Na podstawie badań prowadzonych w Skierniewicach stwierdzono, że zarodniki rdzy wyprodukowane na jałowcu mogą porażać liście gruszy oddalone o około 5-6 kilometrów (przy sprzyjających warunkach nawet do 10 kilometrów).

Jeszcze jedno – w dostępnej literaturze do zwalczania rdzy na gruszy zaleca się środki stosowane przy zwalczaniu parcha gruszy. Nie jest to do końca prawdą. Ostatnio prowadzone badania w Skierniewicach (przebadano różne grupy środków) wykazały, że skuteczne w walce z rdzą gruszy są jedynie środki triazolowe. Środki te stosowane są również do walki z parchem. Środki stosowane do walki z parchem, ale należące do innych grup chemicznych nie wykazują działania grzybobójczego w stosunku do rdzy.

Barbara1 - 10-12-2006, 13:50

Grzesiu cenna informacja. :clapping:
Może jeszcze podasz środki którymi można by "popsikać"

Maria - 10-12-2006, 15:39

Grzesiek napisał/a:
Na podstawie badań prowadzonych w Skierniewicach stwierdzono, że zarodniki rdzy wyprodukowane na jałowcu mogą porażać liście gruszy oddalone o około 5-6 kilometrów (przy sprzyjających warunkach nawet do 10 kilometrów).

No to teraz wiem dlaczego szlag trafił moją gruszkę i u innych działkowców też.
Ale to co piszesz Grzesiu o konieczności oprysków gruszy to przynajmniej w moim przypadku to jest syzyfowa robota, bo jest całkowity zakaz dokonywania oprysków w parkach (kiedyś o tym pisałam na forum właśnie w kontekście tej bursztynowej galaretki na jałowcach - dotyczy to Warszawy, jak jest w innych miastach nie wiem).

Grzesiek - 10-12-2006, 15:40

Basiu, nazwy środków podałem w tekście. Ze środków polecanych do ogrodów działkowych jest to Score 250EC - stosowany również m.in. na parcha jabłoni i gruszy, rdzę porzeczkowo-wejmutkową na porzeczkach oraz na mączniaka na jabłoni lub agreście -opis .

Podobne działanie ma również Punch 400 EC - opis

Ja w przyszłym roku gruszę opryskam preparatem Score. W tym roku stosowałem go na mączniaka agrestu.

Grzesiek - 10-12-2006, 15:50

Marysiu, w Skierniewicach grusze uprawiane są w sąsiedztwie porażonych krzewów jałowca. Dwa opryski drzew gruszy, wykonane wiosną, całkowicie zapobiegały pojawieniu się objawów tej choroby na liściach gruszy.
Metody zwalczania tego gatunku rdzy na jałowcach nie są jeszcze do końca opracowane.

Maria - 10-12-2006, 15:53

Grzesiu ale rozumiem, że to chodzi o coroczne opryski gruszy, czy jednak nie ? Coś ciężko mi się dzisiaj myśli :D
Grzesiek - 10-12-2006, 15:59

Marysiu gruszę opryskujemy co roku - dwa opryski na przełomie kwietnia i maja. Niestety nie ma innej metody pozbycia się tej choroby.
Maria - 10-12-2006, 16:12

Dzięki Grzesiu :D :D
Grzesiek - 05-05-2007, 18:46

Pora na walkę z rdzą gruszy.
marmar - 05-05-2007, 21:52

Czy to jest rdza? Zdjęcie słabe, nie miałem aparatu na działce.
To są takie wyczuwalne pod palcami grudki, są już na młodych, jeszcze nie rozwiniętych listkach.





Opryskałem Sylit-em, bo akurat to miałem. Prysnąć miedzianem?
Nie znam się na tym, więc proszę o radę.

weboo - 05-05-2007, 22:02

marmar napisał/a:
Nie znam się na tym, więc proszę o radę.

Marmar, a nie chcesz poczytać całego tematu? Może coś znajdziesz?

marmar - 05-05-2007, 22:07

Czytałem, czytałem :D , i ten i inne, i skorowidz chorób i szkodników....i dalej nie wiem; parch? rdza? czy jeszcze coś innego? :shock:
Grzesiek - 05-05-2007, 23:05

Na rdzę to mi nie wygląda
g_frank - 11-02-2008, 15:49

Witajcie. Jestem tu nowy, ale z problemem rdzy gruszy zetknąłem się dość dotkliwie zeszłego lata. Mam 5 (starych) grusz. Dopiero w zeszłym roku zidentyfikowałem, że to ta choroba. Wcześniej myślałem, że to mszyce, albo coś innego. Zrobiłem tak: wykopałem z ogródka jałowiec sabiński, który spodobał się mojej żonie 3 lata temu :-( ( Teraz ma cieszyć oko znajomych mieszkających jakieś 1,5 km od nas. Zgrabiłem jesienią wszystkie (?) suche liście i wywiozłem daleko. Dziś spryskałem Miedzianem grusze i okolice - jeszcze przed przycięciem zeszłorocznych wilków. Podobno taki oprysk ma sens. Sprzedawca w lokalnym sklepie poradził mi preparat Score. W tym wątku wyczytałem, że jest bardzo skuteczny chociaz na opakowaniu nie ma mowy o rdzy gruszy a tylko o parchu. Ciekawe czy te wszystkie zabiegi pomogą ? Grusze przed zachorowaniem miały świetne owoce (co 2 lata) i bardzo mi na nich zależy. Szwagier leśnik radził też opryskać jałowce. Jego zdaniem walka z chrobami grzybicznymi dzrew bardzo trudna, bo trzeba dobrze dobrac preparat. Pozdrawiam wszystkich - przepraszam za tak długio wpis.
dachasia - 11-02-2008, 17:01

Tu na tej stronie jest sposób i terminy zwalczania rdzy gruszy.
http://www.przyrodapolska.../zagrozenia.htm

dachasia - 11-02-2008, 17:01

Ja mam gruszę 25 lat i dopiero w tym roku po raz pierwszy wystąpiła rdza. Najprawdopodobniej to efekt,że dawniej nie było na działkach jałowca sabińskiego. A teraz nawet ja mam.
mirka - 11-02-2008, 17:32

to prawda z tą rdzą gruszy powiązaną z obecnością jałowca,wykopałam jałowiec,oddałam sąsiadowi a ja mam spokój z rdzą na gruszy. :D
Wiesław - 11-02-2008, 20:00

W naszym ogrodzie rdza gruszy występuje w dużym nasileniu od conajmniej 5 lat. Drzewa nie pryskane wyglądają jak na tym zdjęciu Grześka. Mam 2 grusze odmiany 'Konferencja' i od 2 lat stosuję Score 250 EC co najmniej 2 razy w odstępach 2 tygodniowych. Działanie tego środka oceniam b. dobrze i nie ma problemu. Nie trzeba wycinać drzewa, jak ktoś pisał. Pierwszy oprysk stosuje po zauważeniu pierwszej małej plamki a nie od początku listnienia, jak czasem piszą. Tego nie wymyśliłem ale przeczytałem w poważnym artykule no i sprawdziłem. Środek jest układowy a więc ma działanie i zapobiegawcze i interwencyjne. Warunek: Oprysk musi być ddokładny. Mam opryskiwacz z teleskopowo wydłużaną lancą więc można dokładnie wykonać zabieg.
Oczywiście są i inne środki np Bayleton ale tego nie mogłem kupić. Teraz nawet nie szukam. Score zwalcza oczywiście też rdzę wejmutkowo-porzeczkową i rdzę np powojników. Takie są moje doświadczenia w tej dziedzinie.

g_frank - 11-02-2008, 22:04

Dziękuje, że reaktywowaliście wątek i za cenne porady. W zeszłym roku próbowałem preparatu Topsin - zupełna klapa. Oprysk był bardzo dokładny, w odstępach 2-tygodniowych. Chyba w 2 połowie maja. Jeszcze nic na liściach nie było. Przy drugim oprysku były juz pierwsze zmiany na liściach. Potem juz tylko czekałem jak opadną liście ...
W tym roku zawziąłem się i zacząlem bardzo wcześnie (dziś). Nawet jeśli to falstart to oprysk Miedzianem drzewom nie zaszkodzi. Napiszcie o Waszych doświadczeniach z tym grzybem. Z góry dziękuję.

Grzesiek - 11-02-2008, 22:21

O zwalczaniu rdzy gruszy pisałem już wcześniej. Takie środki jak Miedzian czy Topsin są tu nieskuteczne. Pierwszy oprysk w kwietniu - w okresie tworzenia się zarodników tego grzyba na jałowcu. Wcześniej nie ma sensu.
Profit9 - 05-03-2008, 19:05

witam , nie bede doradzał ze wykarczowac - bo to decyzja osobista - nalezy sie tylko zastanowic nad sasiedztwem na działce - jesli macie moi drodzy grusze i jałowce bardzo blisko siebie to nie da sie uniknac chorob gruszy, wiec trzeba wybrac ...nie pamietam zrodła - ale jestem tego pewien
robert - 05-03-2008, 21:20

Z tego co czytałem wynika, że ta choroba może przywlec się ze źródła oddalonego nawet o kilka kilometrów od naszego ogrodu.
Grzesiek - 05-03-2008, 21:45

Dokładnie o tym pisałem już wcześniej ;-)
robert - 06-03-2008, 09:07

Sorry- Grzegorz.
Nie zamierzałem zabłysnąć.... :oops:

Wiesław - 15-05-2008, 13:50

W naszych stronach pojawiły się pierwsze zaledwie widoczne objawy rdzy gruszy. Jeszcze w tym stadium można opryskać Score, ponieważ jest to środek układowy, zapobiegawczy ale i interwencyjny.


qrystyna216 - 20-06-2008, 21:07

U mnie pokazały się takie plamki na młodej i starszej gruszy, co robić i skąd to się wzięło.



qrystyna216 - 20-06-2008, 21:22

Doczytałam, że pierwsze opryski Score250EC należy wykonywać w kwietniu.
Czy, jeżeli teraz wykonam opryski, to będą one skuteczne, czy już jest za późno.

robert - 20-06-2008, 21:30

Tego nie wiem. Choć podobno można...
Ja przez kilka lat nie wiedziałem jak sobie z tym poradzić. Zrobiłem tak jak we wcześniejszych postach napisano, opryskałem też sąsiadowi. I grusze są czyste mimo, że drugi sąsiad ma tę chorobę na gruszy /nie pryskał/. I się z tego cieszę, że się udało. :hi:

Grzesiek - 20-06-2008, 21:32

Już trochę za późno na oprysk. Plamy zostaną, ewentualny oprysk może częściowo ograniczyć ich wielkość.
U mnie również jest rdza na gruszy. W tym roku nie miałem czasu na oprysk.

qrystyna216 - 20-06-2008, 21:38

Dziękuję, to chyba jednak zdecyduję się na te opryski, możę przynajmniej zahamuję chorobę, a jałowca - jedynego u mnie, chyba już wywalę.
Grzesiek - 20-06-2008, 21:39

Krysiu, drugim żywicielem jest jałowiec sabiński. Zarodniki mogą pokonać nawet kilka kilometrów.
qrystyna216 - 20-06-2008, 21:41

Nie wiem czy mój jest sabiński, to taki zwykły przyniesiony z lasu.
mariola1 - 20-06-2008, 21:52

qrystyno nie usuwaj jałowca gdyż on bardzo dobrze oddziałowuje na człowieka i dobrze jest posiedzieć przy nim, w naszym ogrodzie to prawie każdy działkowicz ma po dwa jałowce.
qrystyna216 - 20-06-2008, 21:54

Ale jeżeli on jest powodem choroby gruszek, to....
chyba, że pryskanie jałowca tym samym preparatem coś pomoże.
Może Grzesio coś powie w tym temacie.

Wiesław - 21-06-2008, 16:05

Krystyno
Jak najszybciej opryskaj. Jak pisał Grzesiek tych plam już nie zniszczysz ale ograniczysz dalszy rozwój. Score działa też interwencyjnie. Pokażę jeszcze liście gruszy sąsiadki /nie pryskane/ i moje 2 opryski Score. Odległość miedzy tymi gruszami 7-8 m. Zdjęcie z 13. czerwca. Zarodniki z jałowców przylatują z b. daleka też.




Grzesiek - 21-06-2008, 19:50

qrystyna216 napisał/a:
to taki zwykły przyniesiony z lasu


Krysiu, masz jałowiec pospolity (Juniperus communis). Ten jałowiec nie jest żywicielem dla rdzy gruszy. Możesz go mieć spokojnie na działce.

qrystyna216 - 22-06-2008, 21:17

Już kupiłam score 250EC, jutro spryskam obie grusze.
W tej sytuacji nie wiem skąd u mnie i u mego sąsiada wzięła się ta rdza.

Wiesław - 22-06-2008, 22:58

Krystyno
Jak pisano wyżej zarodniki rdzy mogą z wiatrem przybyć z jałowców rosnących gdzieś daleko od Twojego ogrodu. Jedynym sposobem jest wykonanie oprysków we właściwym terminie. Nie ma co liczyć, że wszyscy w promieniu wielu kilometrów zniszczą jałowce.

Paweł - 29-06-2008, 22:22

U mnie też jest problem z rdzą i mam wrażenie, że plam jest coraz więcej. Wykonam więc oprysk, Score mam dlatego też jak tylko będzie okazja to zabiorę się do roboty. Pierwszy raz widzę na zdjęciu pokazanym przez Wiesława by grusza była tak porażona. A jałowce... skoro z tak dużej odległości mogą przenosić chorobę to chyba nie pozostaje nic innego jak opryskiwanie.
qrystyna216 - 29-06-2008, 22:23

Ja swoje już raz opryskałam.
g_frank - 03-11-2008, 18:36

Chociaż dawno po sezonie na rdzę gruszy to napiszę o swoich tegorocznych doświadczeniach, bo dwie strony wstecz też się radziłem. Może ktoś wiosną bedzie czytał to może się przydać. Przede wszystkim nabyłem opryskiwacz z 3m lancą, aby dotrzeć do wszystkich liści. Pierwszy oprysk SCORE wykonałem w długo majowy weekend i powtórzyłem po 12 dniach. Opryskałem liście bardzo dokładnie. Rdza się nie pojawiła. Obserwowałem liście i zauważyłem pojedyczne plamki na liściach w lipcu bodajże. Zerwałem zaatakowane liście (oczywiście nie wszystkie) i wykonałem ponownie oprysk. To wszystko. Gruszek miałem zatrzęsienie w tym roku. A jeszcze kilka miesięcy temu byłem załamany tą chorobą drzew. Dziękuję wszystkim za dobre rady. Pozdrawiam !
dukra13 - 26-04-2009, 11:59

Najwyższy czas odświeżyć temat.
Mam młodziutką gruszę konferencję. W tamtym roku miała kilka liści porażonych rdzą. podobno teraz jest dobry czas na pryskanie Score. Nie wiem tylko czy można to wykonać, bo drzewko właśnie kwitnie i te mlodziutkie liście :-( . Przyglądam się jej często, bo to pierwsze kwitnienie i właśnie dzisiaj zauważyłam na 2 listkach początki tej choroby. Drzewko jeszcze maleńkie mogę ręcznie usunąć porażone liście, czy to wystarczy?

Wiesław - 26-04-2009, 20:39

Też mam Konferencję i skutecznie pryskam Score /2x/. Jednak jestem zaskoczony, że już teraz wystąpiły objawy tzn. pomarańczowe plamki. Zwykle pryskam po zauważeniu pierwszej plamki na jakimkolwiek liściu.
Jutro dokładnie sprawdzę u siebie ale nigdy w tym okresie rdzy nie widziałem. Nie chcę przesądzać ale czy to na pewno rdza? Wyżej w tym wątku jest zdjęcie początkowego rozwoju rdzy.

dukra13 - 26-04-2009, 21:16

Aj, szkoda ,że wyrzuciłam te listki. Oczywiście nie mam 100 % pewności, ale to są tak typowe objawy, w ubieglym roku napatrzyłam się aż zanadto :cry: . Oczywiście te symptomy w tym roku były jeszcze maleńkie, bo i liscie niezbyt dorosłe. Będę obserwować, tym razem postaram się być rozsądniejsza.
Ale podstawowe moje pytanie, czy można pryskać w tym stadium drzewo .
Moje obawy są duże, bo obok tego młodziutkiego drzewka rośnie duża, stara klapsa. W tamtym roku była calkowicie zaatakowana przez rdzę. Nie mialam możliwości opryskania jej. W moim ogródku nie rosną jałowce sabińskie, rozejrzałam się też po sąsiednich ogródkach i nie widziałam takowych.

Wiesław - 26-04-2009, 22:39

Rdza gruszy przenosi się na grusze z jałowca. Może być on nawet b. daleko o czym pisano wyżej w roku ubiegłym. Zarodniki to super drobne pyłki produkowane w wielkich ilościach.

Odnośnie pytania czy można stosować w fazie kwitnienia odpowiem tak: sprawa prewencji dla pszczół co często jest ważne w tym wypadku w/g instrukcji - nie dotyczy a więc można opryskiwać. Po drugie, istnieją zalecenia opryskiwania wiśni w fazie kwitnienia tym środkiem przeciwko brunatnej zgniliźnie więc pośrednio można wnioskować, że i gruszom nic się nie stanie. Polecam podany nam link dotyczący środków ochrony roślin:
http://www.bip.minrol.gov...d=1195&LangId=0

Gdybym jutro stwierdził u siebie plamki rdzy na mojej kwitnącej gruszy to bym niezwłocznie wykonał oprysk zwracając uwagę by nie zawyżyć stężenia.

dukra13 - 27-04-2009, 13:34






Tak wyglądają listki z gruszy tej dużej. Myślę, że to jednak rdza, kolor pomarańczowy plamek jeszcze malo widoczny.

Andre - 27-04-2009, 17:42

To nie rdza. To szkodnik. Przeczytaj i porównaj zdjęcia w tym linku. http://www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=551
dukra13 - 27-04-2009, 20:19

Dziękuję Andre.
Nie wiem czy się cieszyć czy smucić :roll: .
Czytam i czytam.

Wiesław - 27-04-2009, 21:28

Dukra 13
Dzisiaj dokładnie sprawdziłem liście gruszy i rdzy nie znalazłem. Pomyślałem o szpecielu, /Podskórnik gruszowy/ który u mnie występuje co roku ale w b. małych ilościach więc go nie zwalczam. I zrobiłem dla Ciebie zdjęcie podejrzewając, ze to on Cię zmylił.
Andre już wyjaśnił sprawę ale skoro zdjęcie mam więc go zamieszczam.


dukra13 - 27-04-2009, 21:59

Hm, hm juz sama nie wiem, zobaczę co będzie dalej. Na tej starej gruszy prawdopodobnie jest to i to, a jak kwitnie w tym roku...........
Cieszę się Wiesławie, że nie masz tego paskudztwa.
Tak lubię gruszki :P

Andre - 28-04-2009, 10:03

Proponuję Mospilan 20 SP.
Wiesław - 28-04-2009, 18:51

Andre
Przeciwko czemu proponujesz Mospilan? To środek owadobójczy. Właśnie dzisiaj robiłem nim oprysk śliw przeciw owocnicy żółtorogiej, ponieważ płatki już opadły.

Andre - 29-04-2009, 09:32

Mospilan jest idealnym środkiem właśnie na szkodniki. Przemieszcza się w roślinie wraz z sokami i dociera w każde miejsce.
Na szpeciele oczywiście stosuję Omite 30 WP/570 EW.

Edzia - 16-09-2010, 13:35

Przegapiłam sprawę wiosną, za często padało,czy w tej walce, a mam już 3 chore grusze co do liścia, jest sens pryskania jesienią ?
weboo - 16-09-2010, 15:30

Nie. Przeczytaj tu ==> Rdza gruszy i jałowca
Edzia - 17-09-2010, 09:21

Dziękuje, przeczytałam.
Rok temu prosiłam 8 osób,żeby obdzielić plony, teraz z 3 gruszek mam zero owoców, zero.
Musze kupować owoce na placu, aż przykro.

robert - 20-09-2010, 14:49

Ja w tym roku mam tylko jeden owoc. I na pewno nie jest to z powodu rdzy, bo tej choroby nie mam. Kwitła obficie, ale owoców brak :-( Pewnie taki rok ;-)
Edzia - 27-03-2011, 15:41

Czytam sobie ponownie. Już dwa razy opryskaliśmy drzewa, z tym,że raz spadł deszcz 2 dni po oprysku. Dzisiaj też prysnęliśmy.
Teraz zasadzę się za miesiąc na koniec kwietnia.
Ciekawe, czy to coś da, bo rok temu rdzę miałam na każdym listku z 4 grusz. Dosłownie na każdym.
Nie wiem, czy kupno broszury o opryskach na dany rok ma sens, nikt przecież nie przewidzi deszczu.
A u mnie to jak po myciu okien, od razu wywołuję, jak czary mary. :evil:

Grzesiek - 27-03-2011, 18:24

Deszcz dwa dni po wykonaniu oprysku nie jest taki straszny. Środek powinien już zadziałać.
Edzia - 12-04-2011, 09:57

Opryskaliśmy 3 raz. Tyle chemii,że skóra cierpnie. Ciekawe, czy pomoże.
Następny raz chcę spryskac jak ruszy z kwitnieniem.
No i jak pogoda dopisze, czasem tak ciężko ucelować.

margaretka - 12-04-2011, 15:38

Chore liście zbieram i palę.Opryskaj tez dookoła drzewa.
Pawka - 13-04-2011, 06:31

Rdza gruszy i jałowca

Sprawca: Gymnosporangium sabinae (Dicks.) Wint.

Choroba występuje na gruszy lub jarzębinie oraz jałowcu, głównie Juniperus sabina, ale też J. virginiana, J. oxycedrus i J. phoenica. Nie jest zbyt szkodliwa.

Objawy

Pnie i gałęzie jałowca nabrzmiewają wrzecionowato w niektórych miejscach. W kwietniu i maju z tych miejsc wyrastają brunatne, później brunatnożółte, galaretowate utwory w kształcie języków, długości do 1,5 cm. W pełni lata na górnej stronie liści gruszy lub jarzębiny powstają najpierw żółte, później czerwone plamy z czarnymi punktami (pykniami) w środku. Wkrótce potem na dolnej stronie porażonych liści pojawiają się żółtobrunatne lub brunatne szorstkie plamy (grupy ecjów).

Sprawca

Grzyb Gymnosporangium sabinae (Basidiomycotina, Uredinales) jest rdzą niepełnocyklową, bez stadium II (uredo) w cyklu rozwojowym. Stadia O i I ukazują się w lecie na liściach gruszy lub jarzębiny, stadium III — wiosną na jałowcach. Ecjospory zakażają pędy jałowców. Grzybnia rozwija się najpierw w tkance korowej (powodując nadmierny rozwój elementów miękiszowych), a potem w drewnie, które wytwarza szersze pierścienie przyrostu rocznego, szersze promienie rdzeniowe i nieregularnie przebiegające (kręte) cewki. Od zakażenia do pogrubienia pędów i wytworzenia się na nich teliów upływa około półtora roku. Grzybnia zimuje w nabrzmieniu i wytwarza prawie co rok nowe telia, aż wreszcie zamiera razem z partią pędu położoną powyżej porażonego miejsca. Teliospory powstałe w języczkowatych teliach mogą zaraz kiełkować w nietypowe podstawki, a wytworzone na nich sporidia zakażają liście pierwszego gospodarza. Po wykiełkowaniu teliospor telia zanikają.

Warunki sprzyjające to występowanie w pobliżu siebie jałowców oraz grusz lub jarzębin, ponieważ patogen nie może przeżyć bez przechodzenia z jednego gospodarza na drugiego (bezwzględnie heterogeniczny łańcuch zarazkowy).

Ochrona grusz jest rzadko stosowana i polega na usuwaniu jałowców (lub wyłamywaniu porażonych gałęzi) z pobliża sadów gruszowych. Mniejsze egzemplarze cennych jałowców można okrywać płachtami, gdy pojawią się na nich telia, aby zapobiec rozsiewaniu się sporidiów i zakażaniu grusz. Patogen jest wrażliwy na opryskiwanie preparatami zawierającymi karboksynę lub oksykarboksynę (Vitavax, Plantavax). Jałowców się nie chroni.


--------------------------------------------------------------------------------

Źródło: Karol Mańka i Małgorzata Mańka „Choroby drzew i krzewów leśnych” Warszawa 1993

Miłego dnia :hi: .

Adrian śląsk - 13-04-2011, 10:15

Jak ktoś lubi to niech przerzuci się na grusze japońskie które są tolerancyjne na te chorobę. :-)
Edzia - 13-04-2011, 12:59

Te moje gruszki takie smacze,że aż łza się kręci w oku.
Sąsiedzi mają jałowca. No i cóż...raczej dla mnie nie wytną.
Japońskiej jeszcze nie jadłam, trzeba by spróbować.

miltonia5 - 22-10-2014, 16:08

Adrian....moja japońska grusza też padła ale na inną chorobę, której nie znam...pięknie wiosną ruszyła ale potem odnóżki zrobiły się czarne i choć uciełam kawałek który był czarny dalej czerniał pozostały pieniek...szkoda :cry: bo miałam nadzieję, że ta przetrwa najgorsze.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group