"Forum działkowców"

Rośliny w domu - Przechowywanie pelargoni

Skrobigrzęda - 08-10-2010, 10:42
Temat postu: Przechowywanie pelargoni
Zbliża się zima i trzeba zabrać z balkonu pelargonie. Szukałem na naszym forum i gdzie indziej, ale jakoś nie znalazłem odpowiedzi na pytanie: Jak przez zimę przechować pelargonie w możliwie jak najmniej kłopotliwy sposób? Dotychczas wystawiałem, łącznie ze skrzynkami, na klatkę schodową, ale nie wszystkim się to podoba, bo to nie za śliczne i miejsca zajmuje dużo, chociaż tak bezpośrednio nikt nie zwrócił mi uwagi, nie chciał bym być zawalidrogą. Słyszałem, wśród znajomych, że w TV mówili o tym, że można wyjąć kwiaty z podłoża i korzeniem do góry powiesić na sznurku? Wydaje mi się to nieprawdopodobne..., ale może. Na strychu nikomu by nie przeszkadzały. Jeśli tak jest, to czy każdy gatunek pelargonii nadaję się do takiego eksperymentu. Czy ktoś wie coś pewnego na ten temat? A może znacie inne sposoby?
miltonia5 - 08-10-2010, 12:08

Ja zabieram z balkonu skrzyneczkę na okres zimy na swój parapet a wczesną wiosną :D a nawet wcześniej tnę na sadzonki i w maju mam już kwitnące do skrzynek ...wychodzi mi 5 skrzynek i sąsiadom nawet wystarczy :D ...Ktoś już pisał na forum o takim przechowywaniu pelargonii jak piszesz ale czy to się sprawdza? nie wiem. Na strychu też mogą zmarznąć :D
Bogda - 08-10-2010, 12:22

Ja zabieram pelargonie do mieszkania na jakiś czas. Są troszkę zawalidrogą ale na krótko. Teraz np. po przymrozkach mam w kuchni na parapecie i na niskich stołeczkach przy drzwiach balkonowych.Kończą kwitnienie, przestawiają się na krótszy dzień. Za kilka tygodni ,gdzieś pod koniec listopada lub na początku grudnia, wylądują w piwnicy i tam będę odpoczywać. pod koniec lutego powrót do mieszkania, zaczną ładnie odbijać, bo dzień dłuższy i wówczas robię sadzonki, które ukorzeniam i wsadzam do doniczek, a wiosną do skrzynek na lato.
krystyn47 - 08-10-2010, 14:58

Ja wieszania bym raczej nie ryzykowała. Bałabym się nie tylko zamarznięcia ale i wyschnięcia na wiór a wtedy z nowych sadzonek nici.
Ire_ko - 09-10-2010, 17:24

Bogusiu, a piwnica ciemna czy z oknem? Bo też mam zawsze problem z pelargoniami.
Bogda - 09-10-2010, 18:48

Mam piwnicę z małym okienkiem. Jest w niej półmrok. Dlatego staram się roślinki jak najdłużej przechować w mieszkaniu.
Skrobigrzęda - 10-10-2010, 18:39

Dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Ja również nie bardzo wierzę w możliwość przechowywania pelargonii na sznurku. Wydaje mi się, że nim by zdążyły zamarznąć, uschły by na pieprz. Trudno, trzeba będzie się "gimnastykować" tradycyjnymi metodami biorąc pod uwagę Wasze porady.
dukra13 - 13-11-2010, 17:16

A ja troszkę sobie poeksperymentuję. Jako ,że jeszcze mam przed domem na zewnątrz kwitnące pelargonie, zrobiłam z nich sadzonki..Sadzonki są piękne, grube, zobaczę czy coś z tego będzie.
Frania - 13-11-2010, 20:24

Ja mam piwnicę z troszkę większym oknem i już swoje pelargonie wyniosłam do niej.Mimo wszystko to światła i tak będzie za mało ale sadzonki pobiorę dopiero w lutym lub marcu a mateczne wywiozę na działkę albo przytnę i zostawię na balkonie Eksperyment taki
Bogda - 13-11-2010, 20:36

Ja też sadzonki robię pod koniec lutego. Przynoszę w połowie miesiąca pelargonie do mieszkania, do światła. Gdy ładnie odbiją, pobieram sadzonki i mnożę w doniczkach.
margaretka - 14-11-2010, 11:01

Moje jeszcze za oknem kwitną..... :D

Bogda-a czy ukorzeniasz je wcześniej czy od razu łodyżki do ziemi?

mirka - 14-11-2010, 11:12

Moje pelaśki też już w piwnicy,ale za nim tam trawiły jeszcze stały długo w domu,kwitły jak oszalałe a,że w jednej donicy miałam trzy kolory,biały czerwony i łososiowy to bukiecik był ekstra,też będę ukorzeniała wiosną,sadzonka do ukorzeniacza i do ziemi z piaskiem.
Bogda - 14-11-2010, 19:48

Obcięte sadzonki ,zostawiam na trochę (15 min) aby sok wyciekł. Potem wkładam do ukorzeniacza i do ziemi. Ja sadzę w ziemi uniwersalnej. Jest dość lekka, tyle, że przestrzegam wyprażania ziemi aby młodym roślinkom oszczędzić pasożytów wszelkiego rodzaju.
dukra13 - 14-11-2010, 20:17

Nie mam nic do stracenia, jak się nie przyjmą to wyrzucę, tylko trochę szkoda będzie, bo są takie mocne a te wczesnowiosenne są przeważnie takie słabe i wybujałe.
Siedzą sobie w osobnych doniczkach produkcyjnych w korytku ze styropianu. Odnoszę wrażenie,że po trzech tygodniach już się ukorzeniły, mimo,że trzymam je w nieogrzewanym pomieszczeniu i nie pod folią.

Bogda - 14-11-2010, 20:22

Pelargonie się dość dobrze ukorzeniają. Myślę, że jeśli nawet nie wszystkie to kilka się przyjmie.
izaa - 20-11-2010, 16:50

moje pięknie kwitną na balkonie :D
staraj - 20-11-2010, 17:48

A moje pięknie kwitną jeszcze na dworze .
eucharis - 20-11-2010, 18:30

a ja czytałem w książce , zeby (nie wiem czy wszystkie) ale żeby angielskich (a takie mam) nie podlewać zimą ?
qrystyna216 - 20-11-2010, 21:49

Ja swoją angielską podlewałam bardzo oszczędnie, stała w domu.
Kwitła pięknie. W tym roku jeszcze stoi na balkonie /zabudowany/.
Potem chyba wyniosę na klatkę schodową. Zobaczymy, czy przetrzyma drugą zimę.

Bogda - 20-11-2010, 21:56

Ja podlewam oszczędnie. One są wrażliwe na przesuszanie.
Edzia - 17-01-2011, 13:54

A kiedy będzie sezon, żeby najlepiej kupić. Do domu. Balkonu nie mam.
Rok temu kupiłam, niby prosta roślinka i wzięła i umarła :)

Mam 1 dużą doniczkę wolną i szukam kolorowego kwiatka na dłużej.
Poszłam na rozeznanie do kwiaciarni, ale wiele mi to nie pomogło.

Bogda - 17-01-2011, 17:25

Myślę że w marcu, kiedy już tak mocno nie grzeją grzejniki i dnie są dłuższe. Ja robię z końcem lutego/ początek marca sadzonki ze starych mateczników.
Grzesiek - 17-01-2011, 21:49

Edzia, jeśli chcesz kupić gotową (kwitnącą) sadzonkę pelargonii to najlepiej w maju. Będzie wtedy największy wybór sadzonek (kolory, pokroje, wielkość). Będzie to również odpowiedni okres do uprawy pelargonii na parapecie. Wcześniej może być za mało światła.
Edzia - 18-01-2011, 07:51

Dzięki za radę. Bez roślin jakoś lichutko w domu. Miałam yukę, ale tak wyrosła,że musiałam sprzedać. Wychodziła już z mieszkania :D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group