"Forum działkowców"

Uprawa roślin ozdobnych - Paciorecznik ogrodowy ( Canna generalis)

weboo - 17-04-2005, 09:04
Temat postu: Paciorecznik ogrodowy ( Canna generalis)
Paciorecznik zwany też od nazwy łacinskiej Canną to moja ulubiona roslina ogrodowa. Jest wyjątkowo dekoracyjna jako sama roślina, a nadto pieknie kwitnie przez całe lato, aż do jesiennych przymrozków.

Nie jest zbyt wymagającą rośliną, ale trzeba jej zapewnić miejsce słoneczne, na glebie żyznej i dostatecznie wilgotnej. Jedyna jej wada to brak możliwości zimowania w gruncie.

Kłącza paciorecznika (Canny) ze względu na brak odporności mrozowej wysadzamy do ogrodu po ostatnich przymrozkach, w maju. Najlepiej jednak juz w marcu podzielone i oczyszczone kłącza wysadzić do doniczek z ziemią i tak przechowywać do maja w jasnym pomieszczeniu, w temperaturze od 12-16 stopni. Tak podpędzone rośliny wysadzamy do ogrodu po ostatnich przymrozkach wraz z całą bryłą ziemi. Paciorecznik odwdzięczy się nam za takie traktowanie pieknymi kwiatami i dekoracyjnymi lisćmi.

Na temat tej rośliny mozna znaleźć wiele informacji w sieci. Nie będę więc wyważał otwartych drzwi. Moim zdaniem najwięcej i najbardziej wartościowych informacji znajdziecie na stronie Całus Canna Collection

Sam corocznie wysadzam na działce kilkadziesiąt egzemplarzy paciorecznika. Mam kilka odmian: Orange Beauty, Richard Wallace, Wyoming, Rosemond Cole i Canna Indica. Prócz tego kilka mieszańców.

Pacioreczniki można też uprawiać w dużych pojemnikach na tarasach, balkonach itp. Wymagają wtedy większej troski i dodatkowego nawożenia.
Zachęcam wszystkich do uprawy tych pieknych roslin.

Na koniec jeszcze kilka zdjęć:
1. Wiosną przed wysadzeniem na działce.


2. Kwiaty różnych odmian paciorecznika rosnącego na mojej działce.











Barbara1 - 17-04-2005, 09:36

Mam w ogrodzie CZTERY odmiany paciorecznika. Niestety nie wiem jakie są ich nazwy, ponieważ dostałam od znajomych a oni jeszcze od kogoś tzw wymiana. Ale opiszę kolory
z zielonymi liśćmi i żółtymi kwiatami
z bordowymi liśćmi i czerwonymi kwiatami
z bordowymi liśćmi i pomarańczowymi kwiatami
z zielonymi liśćmi i czerwonymi kwiatami
i małą której nazwę pamiętam DIABLO

Maria - 17-04-2005, 15:46

Masz rację Webo, że te kwiaty są piękne, ale na jesieni trzeba je wykopywać, ja nie mam gdzie ich trzymać, a w altance przez zimę zapewne by zmarzły, więc ich nie mam i podziwiam u innych :D :D
Lunka - 17-04-2005, 22:24

Canny to moje ulubione kwiaty. Mam kilka swoich z ubiegłych lat , a w tym roku kupiłam na Allegro
*Primose Yellow
*chinese coral
*Miss Oklahoma
*En Avanti
*Evening Star

Wszystkie wsadziłam w lutym do doniczek z ziemią i urosły juz bardzo duże ( niestety nie wszystkie).
Do wsadzenia ich do ogrodu jeszcze sporo czasu...hmmm, a może zakwitną w mieszkaniu? :shock:
Mam zdjęcie sprzed trzech tygodni..wkleje chociaz jedną ...największą.



Zrobię aktualne zdjęcie wszystkich to się nimi pochwalę....mogę?
Pozdrawiam milośników cann.... :D

Barbara1 - 17-04-2005, 22:29

Pochwal się Lunka zdjęciami swoich cann. Chętnie na nie popatrzymy.
Eliza - 22-04-2005, 09:42

Pierwsze spotkanie z omawianą rośliną miało miejsce jeszcze w dzieciństwie. Jako mała dziewczynka zobaczyłam je na dywanie kwiatowym obok Łazienek Ciechocińskich bo właśnie stamtąd jestem.
Oczarowała mnie swoją wielkością , ksztłtem i kolorem liści a także kwiatami. Wydawała mi się taka egzotyczna...
Dzisiaj mam ją sama w ogrodzie ale w roku ubiegłym za późno ją wysadziłam do gruntu i zdążył zakwitnąć tylko jeden kwiat - bo przyszedł mróz. :cry:
Podzielam zdanie weboo że ma ona tylko jedna wadę- trzeba ją wysadzać na zimę z gruntu. Ale co się nie robi dla piękna. :wink: Eliza

Andre - 22-04-2005, 10:37

Ja też mam kwiaty różnych odmian paciorecznika na mojej działce. W tym roku obdzieliłem cebulkami sasiadów. Przez zimę przechowuje się je bez żadnych problemów w niewielkiej bryle ziemi nawet w "ogrzewanej piwnicy".
Teska - 22-04-2005, 11:36

Andre


a mi jeden paciorecznik po prostu stanał w miejscu...tzn wogóle dalej nie rosnie.....co to moze byc??

Andre - 22-04-2005, 11:38

Może jest za zimno? U mnie też jeszcze nie "wybiły" z ziemi. A podsypałaś nawozem?
Teska - 22-04-2005, 11:42

Andre


rosna narazie w doniczkach....jedna po prostu zrobila sie jakas zoltawa..tzn liscie....a druga stoi w miejscu...

Andre - 22-04-2005, 11:47

Nie potrafię powiedzieć?. Ja też mam jedną na razie w doniczce, ale rośnie dobrze. Może podsyp lekko nawozem.
Może za mało, albo za dużo wilgoci. Nie wiem?? :cry:

Teska - 22-04-2005, 11:51

Andre


z nawozow to mam tylko azofoske :oops: no moze ma za malo wody:)

Andre - 22-04-2005, 11:52

Może ktoś znający się dobrze coś poradzi. Poczekaj! :D
Andre - 22-04-2005, 12:21

Tesko!
Canny potrzebują dużo wody i nawozu!

Lunka - 23-04-2005, 21:34

Na tej stronie jest .....
wszystko o cannach...zdjęcia, porady...

Teska - 25-04-2005, 11:13

LUNKA



dzięki za strone...jest rewelacyjna :lol:

Barbara1 - 11-05-2005, 20:57

Grzesiu ja mam posadzone trzy canny. Jedną dopiero posadziłam do gruntu i ta będzie najpóźniej kwitnąć; drugą wysadziłam do gruntu. Ma wysokość przeszło metr. No i niestety chyba poszła się "bujać". Jest przymrożona również przez mróz a do tego jeszcze ją wiatr wyśmigał. Stan jej jest opłakany. Na pocieszenie została mi trzecia też już bardzo wyrośnięta ale ją wysadzę do gruntu dopiero chyba w czerwcu :D
Grzesiek - 11-05-2005, 21:08

U mnie na szczęście były to "zapasowe" egzemplarze. Reszta stoi jeszcze w mieszkaniu lub w namiocie. Mam w sumie 4 odmiany i do tego część jest w kilku egzemplarzach.
Przymrożone również będą rosły. Trochę to przechorują, ale pewnie wypuszczą nowe pędy z ziemi. Jedynie później zakwitną.

Lunka - 12-05-2005, 08:19

A moje canny jeszcze czekają na pogodę w mieszkaniu.
Grzesiek - 21-07-2005, 21:42

Tegoroczna kwitnąca Canna


weboo - 21-07-2005, 21:57

Piękna :D
Ja chyba nie doczekam swoich. Wiosenne przymrozki przetrzebiły moje canny niemiłosiernie. Mam jednak nadzieję, że coś tam zakwitnie.

Maria - 22-07-2005, 04:08

Grzesiu śliczna jest - ale o ile dobrze widzę, to jest to zdjęcie zrobione po deszczu lub po podlewaniu. Czy mógłbyś Ty Grzesiu (mimo natłoku pracy jaki masz), albo może ktoś z forumowiczów zrobić kiedyś takie zdjęcie ale w dużym zbliżeniu, żeby te piękne kropelki oddawały ten wielki cud - jaki potrafią pokazać w takim minimum. Przepraszam, jeśli to byłby kłopot, ale ja niestety nie mam cyfrówki, ani specjalnej przystawki w swoim aparacie, by robić tak duże zbliżenia. Kiedyś (dawno) widziałam takie zdjęcia i oglądałam je z otwartymi ustami z zachwytu.
Roman49 - 22-07-2005, 06:52

jedna zakwitła:

a druga się ociąga:

te zdjęcie już było ale chcę pokazać, że te dwa teraz kwitną a ten co kwitnie już przekwitł:

postaram się pstryknąć fotkę z tego miejsca.

Grzesiek - 22-07-2005, 20:26

Jeszcze raz ta sama Canna z innej strony, po deszczu
Paciorecznik ten od połowy marca do połowy maja rósł w doniczce w mieszkaniu.




Marysiu
Więcej fotek po deszczu już wkrótce w "Zdjęciach z ogrodów"

Roman49 - 23-07-2005, 19:27

to jest ta canna, co się ociągała:

a ta po raz drugi sfotografowana po częściowym przekwitnięciu:

Roman49 - 09-08-2005, 08:47

Webku to owoce canny tzw. paciorki:


ciekawe czy można z nich wyhodować nową canne?

weboo - 09-08-2005, 08:57

Oczywiście, że można. Sam tak robiłem i wzeszło mi 98% wysianych. Musisz tylko poczekać aż nasiona dojrzeją i uzyskają czarną barwę, a torebki nasienne same zaczną się otwierać.
Ja wysiewałem nasiona na drugi rok po zbiorze. Do jesieni młode roślinki miały już około 25 cm wysokości. Część z nich wykopałem przed zimą, a część została w ziemi i niestety padła. Nie wiem tylko czy wysiane z nasion powtarzają cechy mateczne, bo większość z młodzieży została przekazana w inne ręce.
To zdjęcie takiej młodzieży paciorecznika z nasion

Roman49 - 14-10-2005, 15:31

canny w dniu 13.10.2005 r:

Zosieńk@ - 27-02-2006, 20:02

Weboo! Pisałeś , że wysiewałeś nasionka canny. A kiedy to się robi? Do doniczki, czy wprost do ziemi? Ja właśnie wsadziłam kilka ziaren do doniczek i ustawiłam na parapecie w domu. Będzie coś z tego?
weboo - 27-02-2006, 20:06

Ja sialem bezpośrednio na rabatę w kwietniu. Jeżeli posiałaś do donczki teraz, to też dobrze. Powinno się udać. U mnie to byl tylko taki eksperyment. Jeżeli chcę mieć jakąś ładną odmianę, to kupuję kłącze, a potem je rozmnażam.
Zosieńk@ - 27-02-2006, 20:26

Ja też poeksperymentuję. Zobaczę co z tego będzie. Dostałam od sąsiadki, na jesień trochę kłączy, a co wyjdzie z tych nasionek, sama jestem ciekawa
weboo - 27-02-2006, 20:50

U mnie wzeszło jakieś 80%. Mialem później co rozdawać :D
Barbara1 - 27-02-2006, 21:10

Webo a po ilu latach canna ze siewu zakwita?
weboo - 27-02-2006, 22:53

Basiu, mówiąc szczerze, nie wiem. Nigdy nie trzymałem u siebie roślin wyhodowanych z nasion tak długo (do kwitnienia). Wszystkie rozdawalem wcześnie.j :D Przypuszczam jednak, że trzeba minimum trzech lat, by kłącze stało się na tyle duże, aby wydać silną roślinę zdolną do zakwitnięcia. Przyrost kłącza zależy od ilości czasu jaki spędza w ziemi. Minimum potrzebne do dobrego wzrostu, to okres 6 miesięcy. Jak wiesz w naszej strefie klimatycznej utrzymanie kłączy w ziemi, przez tak długi okres czasu jest dość trudne. Kłącza są wrażliwe na przymrozki. Stąd też przypuszczam, że potrzeba około trzech lat.
Grzesiek - 27-02-2006, 22:58

Ja również kiedyś uprawiałem pacioreczniki z nasion. Wysiałem je w domu w lutym i jesienią miałem pierwszy kwiat. Po roku mogłem już dzielić karpę. :wink:
weboo - 27-02-2006, 23:12

Ja tam po roku musialem kłącza pod lupą szukać :D :D :D , ale to chyba wina miejsca w którym rosły młode roślinki.
zbigniew2033 - 27-02-2006, 23:52

Może jakąś fotkę dajcie, żebym czasem ze śliwką nie pomylił tego paciorecznika. :D
Pozdrawiam.

Roman49 - 28-02-2006, 00:37

fotki są na poprzednich stronach tego tematu.
elmarek - 02-03-2006, 09:45


Piękna roślina jedyne co jest problemem to co roczne jej sadzenie.

weboo - 02-03-2006, 10:43

Dla kogoś, kto lubi te rosliny, to żaden kłopot :D
Widzę elamarek, że masz odmianę Yellow King Humbert (inne nazwy: FLORENCE VAUGNH, MADAME CROZY).
Bardzo piękna. Jeszcze jej nie mam, ale kłącza w drodze :D :D :D

Barbara1 - 02-03-2006, 12:12

weboo napisał/a:
ale kłącza w drodze

Widzę, że uzupełniasz kolekcję odmian.

weboo - 02-03-2006, 15:37

Raczej odnawiam i naprawiam swoją głupotę :D :D :D
Właśnie teraz odebrałem paczuszkę. Jak tylko rozpakuję, to porobię zdjęcia kłączy i wstawie na forum :D

Barbara1 - 02-03-2006, 16:33

weboo napisał/a:
Raczej odnawiam i naprawiam swoją głupotę


Webo nie Ty jeden tak zrobiłeś w zeszłym roku.

Roman49 - 02-03-2006, 19:15

kilka lat temu w jednym roku straciliśmy aż 7 odmian canny - z głupoty- za późno wykopane. :(
Zosieńk@ - 02-03-2006, 20:09

Właśnie kupiłam kłącze canny, i ono wypuszcza zielone, czy mam wsadzić do doniczki z ziemią i trzymać w domu? Canna nazywa się Richard Wallace, odmiana żółta z nakrapina czerwonymi cętkami
weboo - 02-03-2006, 20:13

Zosiu, do doniczki i niech sobie rośnie. Na działkę dopiero w maju. Trochę wcześniej można i trzena hartować rosliny, wystawiając w ciągu dnia na zewnątrz np. na balkon.
Zosieńk@ - 02-03-2006, 20:20

I całe kłącze mam przysypać ziemią, czy to co wypusciło odsłonić? Na jaką głębokośc mam te kłacze wsadzić. Pytania mogą śmieszyć, ale to moja pierwsza canna i nie chciałabym czegoś zepsuć
weboo - 02-03-2006, 20:22

Jak już wcześniej pisałem, dzisiaj dojechały do mnie nastepująca odmiany paciorecznika:

1. Wyoming - http://www.canna.pl/index...=oferta_wyoming
2. Orange Beauty - http://www.canna.pl/index...ta_orangebeauty
3. Futurity Yellow - http://www.canna.pl/index..._yellowfuturity
4. Cleopatra - http://www.canna.pl/index...ferta_cleopatra
5. Stadt Feltbach - http://www.canna.pl/index...a_stadtfeltbach
6. Yellow King Humbert - http://www.canna.pl/index...llowkinghumbert

jutro lądują w doniczkach i w ten sposób, utracona przez swoją lekkomyslność, kolekcja paciorecznika zaczyna sie powoli odradzać.
Tylka dlaczego tak drogo. :D :D :D

weboo - 02-03-2006, 20:24

Zosiu, przeglądnij stronę http://www.canna.pl , to najlepsza strona o pacioreczniku. Tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje. To stamtąd mam swoje pacioreczniki.

Jak jeszcze będziesz miała jakies problemy z wysadzeniem kłącza, to wstrzymaj się do jutra. jak będę wysadzał swoje zrobie zdjęcia i dam na forum.

Zosieńk@ - 02-03-2006, 20:24

ok, idę czytać, dzięki
Zosieńk@ - 02-03-2006, 20:27

Weboo. piękne te canny, które zakupiłeś
Zosieńk@ - 02-03-2006, 21:10

A tak wygląda kłącze, które dziś zakupiłam, zaraz wsadzę do doniczki i bedę czekać co z tego będzie

elmarek - 02-03-2006, 21:44

Wygląda ładnie i zdrowo,ale już trzeba sadzić.Po ile płaciłeś?
Zosieńk@ - 02-03-2006, 22:03

zapłaciłam 6 zł za tę bulwę. Już wsadziłam do ziemi
Barbara1 - 02-03-2006, 22:06

Ja dzisiaj też wysadziłam kanny. Trochę to za wcześnie no ale niech rosną.
weboo - 02-03-2006, 22:09

Wcale nie jest za wcześnie. Im dłużej w ziemi tym lepiej.
Barbara1 - 02-03-2006, 22:13

Webuś ale pamiętam z zeszłego roku to moje kanny rosły dużo szybciej niż Twoje :lol: :lol: :lol: Zależy jak sadzisz bo ja oczka zostawiam nad powierzchnią ziemi i wówczas one bardzo szybko idą w górę tzn liście. Jeżeli posadzisz pod powierzchnią ziemi to potrzeba czasu aby się wybiły.
weboo - 02-03-2006, 22:15

Ja zawsze pod powierzchnią.
Zosieńk@ - 02-03-2006, 22:21

No i jak tu tu nie mieć dylematów? Weboo tak, Basia tak. Oboje doświadczeni hodowcy, a ja bidulka? Może rozerwę te kłącze i na dwa sopsoby posadzę?
elmarek - 02-03-2006, 23:28

Zosieńk@ napisał/a:
No i jak tu tu nie mieć dylematów? Weboo tak, Basia tak. Oboje doświadczeni hodowcy, a ja bidulka? Może rozerwę te kłącze i na dwa sopsoby posadzę?

To bardzo dobry sposób, bardzo często tak robię nie tylko przy cannach.Tylko jeden warunek,trzeba obserwacje zapisywać. :D

Barbara1 - 03-03-2006, 00:15

Zosieńko sadź tak jak Webo. ponieważ tym sposobem masz większe przyrosty kłączy. Mnie na tym za bardzo nie zależy i należę do osób niecierpliwych i muszę mieć wszystko szybko. Przy metodzie sadzenia opisaną przez Weba trochę poczekasz na ukazanie się pierwszych listków.
Zosieńk@ - 03-03-2006, 16:43

Pozazdrościłam wam tych cann. Kupiłam na Allegro jeszcze trzy kłącza. Bardzo mi sie podobają, już wiem gdzie posadzę. Teraz czekam na przesyłkę, pewnie na początku przyszłego tygodnia będzie, jutro wsadzę do ziemi te co mam na działce, dostałam od sąsiadki na jesień. Tylko czy mogę je tam zostawić w piwnicy przy oknie?
Barbara1 - 03-03-2006, 17:41

Zosińko ja bym nie ryzykowała. Poza tym powinny rosnąć w temeraturze około +18 stopni. Poczytaj w linku który Weboo polecił.
weboo - 03-03-2006, 17:45

Zosiu, dopiero w maju, najwcześniej pod koniec kwietnia, jak będzie ciepło oczywiście, może wysadzić kłącza mna działce. Teraz najzwyczajniej zmarzną i zmarnują się.
Barbara1 - 03-03-2006, 17:54

Weboo Zosia miała chyba na myśli sadzenie kann w donicach i chce je przechować w piwnicy.
Czy coś przekręciłam :oops:

weboo - 03-03-2006, 18:03

aaaa ślepy jestem :D , ale to i tak może być niebezpieczne. Lepiej teraz trzymać w domu.
Zosieńk@ - 03-03-2006, 19:21

Właśnie myślałam o piwniczce na działce, gdzie to trzymać w domu, a jeszcze ziółka chciałam posiać i parę innych rzeczy w domu
Barbara1 - 03-03-2006, 22:29

Zosiu upchniesz gdzieś te doniczki. Pięć w tą czy w tą nie robi różnicy. Nie muszą stać na parapecie. Starczy na podłodze byle był dostęp światła. Powodzenia
weboo - 04-03-2006, 16:21
Temat postu: Wysadzanie kłączy paciorecznika
Obiecane foto z wysadzenia nowych kłączy pacierocznika. Tak ja to robię:

Najpierw przygotowuję doniczki, na których obowiązkowo muszą się znaleźć etykiety z opisem rosliny. Wielkość donicy uzależniona jest od wielkości wysadzanego kłącza. W tym wypadku wszystkie donice mają średnicę 18 cm.



Teraz pora na przygotowanie podłoża. O tej porze roku z reguły jest to zakupione w sklepie podłoże uniwersalne dla roślin. Dodaję tylko porcję perlitu, 0,5 - 0,7 litra na 20 litrów podłoża. Wszystko dokładnie trzeba wymieszać i wygląda to tak:



Sadzimi. Do donicy wsypuje podłoże tak, by po uciśnięciu do krawędzi donicy było około 5 cm. Na to kładę kłącze, oczkami do góry.



Kłącze zostaje zasypane luźną wasrtwą ziemi tak, by do krawędzi donicy pozostało 1-1,5 cm wolnego miejsca. Ziemi nie należy zbyt mocno uciskać. Canny do dobrego ukorzenienia potrzebują dostępu powietrza.



Jeżeli z kłącza cos mi tam już wychodzi, postępuję podobnie





To cała procedura, jaką wykonuje każdego roku na początku marca :D
Donice z wysadzonymi kłączami trzymam w domu, aż do początku maja.
W kwietniu i maju, w ciepłe dni wystawiam na balkon celem zahartowania rośliny.

Maria - 04-03-2006, 16:27

Twoja łopatologia Webo jest doskonała i jeszcze zdjęcia do tego :P :P . Nawet ja to zrozumiałam :clap: :clap:
tojanka - 04-03-2006, 20:39

Webo!Tez bije ukłony za zrozumiałe i obrazowe pokazanie jak sie to robi :clap: :hi: :clapping:
Barbara1 - 04-03-2006, 22:59

Webku nawet na tą okazje sprawiłeś sobie nowe donice :lol: :lol: :lol:
weboo - 04-03-2006, 23:31

Jakie tam nowe. Już siedem lat mi służą :D , a może i więcej?
zbigniew2033 - 05-03-2006, 02:23

Stanisławie interesuje mnie jeden ze składników dodanych do podłoża przygotowanego do wysadzenia nowych kłączy paciorecznika. Mianowicie Perlitu. Według tego co jeszcze pamiętam ze szkół Perlit jest to struktura stali (Fe 3 C) o zawartości 0,8% węgla. W stanie wyżarzonym składa się z drobnych płytek cementytu i ferrytu gdzie zawartość węgla jest stała i nosi właśnie nazwę Perlitu. Jakie w związku z tym ma znaczenie Perlit w strukturze przygotowywanej ziemi. O ile mi wiadomo w przyrodzie węgiel występuje przeważnie jako związek (np. węglik żelaza), a nie jako pierwiastek. Czyżby tylko chodziło o wzbogacenie podłoża dodatkową porcją żelaza i węgla? Jaki wpływ na rośliny mają właśnie te dwa pierwiastki.
Tadzik - 05-03-2006, 08:32
Temat postu: Paciorecznik ogrodowy
Zbigniewie,to jest inny perlit niż ten co powstaje w procesie krystalizacji Fe-C jako produkt przemiany eutektoidalnej ferrytu i cementytu przy temp.723 oC (ma wygląd masy perłowej, stąd nazwa perlit).Ze zdjęcia wnioskuję, że to są granulki styropianu.Pozdrawiam.Tadzik.
elmarek - 05-03-2006, 08:50

W ogrodnictwie,używa się perlitu pochodzącego ze skał wulkonicznych (rodzaj pumeksu),który ma duże włsciwości wchłaniania wody.Przede wszystkim używa sie go do ukorzeniania roslin, ma jeszcze jedną zaletę jest pozbawiony jakichkolwiek czynników chorobotwórczych. Do ziemi można dodawać dla polepszenia stosunków wodno-powietrznych podłoża.
weboo - 05-03-2006, 10:16

Widzę elmarek, że juz mnie wyręczyłeś w odpowiedzi. Dzięki.
zbigniew2033 - 05-03-2006, 11:22

Tadzik, właśnie nazwa Perlit skojarzyła mi się z wykresem Żelazo Węgiel.
zbigniew2033 - 05-03-2006, 11:34

Dzięki Marku za wyjaśnienie. Moje skojarzenie Perlitu to Śląsk, Huta, Mysłowice, Weboo, Wielkie Piece i Piece Martenowskie. To tak dla żartu. No proszę człowiek przez całe życie się uczy i wiedzy nigdy dostatek.
zbigniew2033 - 05-03-2006, 11:52

Weboo ja mam również kłącze paciorecznika z kwiatem jak na zdjeciu czwartym na pierwszej stronie. Wysadzam w połowie kwietna bezpośrednio do gruntu zasilonego kompostem. Czy jest to błędem z mojej strony? Latem obficie podlewam a roślinki odwdzieczają mi się dużym kwiatem i półtora-metrowym wzrostem.
weboo - 05-03-2006, 12:11

Oczywiście można tak wcześnie wysadzać do gruntu, ale zawsze jest ryzyko, że mogą być przymrozki tak duże, że kłącze ulegnie zniszczeniu. Takie już są uroki naszej strefy klimatycznej. To wysadzanie wcześniejsze, do donic, ma na celu przedłużenie okresu wegetacyjnego do maksimum, tak by uzyskać dobry przyrost kłącza, no i wcześniej otrzymujesz na działce roślinę kwitnącą, a to jest najważniejsze :D
Barbara1 - 05-03-2006, 14:04

weboo napisał/a:
otrzymujesz na działce roślinę kwitnącą, a to jest najważniejsze


Och to współzawodnictwo nas działkowców.

zbigniew2033 - 05-03-2006, 20:43

Jeszcze jedno. Moi koledzy działkowi mają taką samą roślinę tylko o brązowych liściach i innym kwiatostanie. Czy też należy do rodziny pacioreczników, czy jest to zupełnie inna odmiana, choć kłącza są takie same. W tym roku wymieniam się kłączami. Te brązowe powkładam do doniczek według Twoich porad.
weboo - 05-03-2006, 21:12

Zbyszku, paciorecznik jest w odmianach o liściach zielonych i brązowo czerwonych. Kwiaty poszczególnych odmian też znacznie się różną i kolorystycznie, i kształtem. Większość odmian i zdjęć roślin znajdziesz na stronie http://www.canna.pl.
zbigniew2033 - 06-03-2006, 01:31

Czyli to jest też Paciorecznik. Uprawiam tą roślinę od wielu lat.Bardzo mi się podoba. Sadząc na rabacie wzdłuż ścieżki tworzy mi taki piękny "żywopłot" Dzieki Stanisławie za poradę.
Zosieńk@ - 06-03-2006, 18:50

No i chciałam iśc za radą Weboo i zrobić mieszankę ziemi z perlitem, czekam na przesyłkę canny. Na razie nic z tego. Nie ma perlitu. W Castoramie w dziale ogrodniczym patrzyli na mnie jak na zjawisko, w hurtowni ogrodnczej stwierdzili, że będzie ale później, w kwiaciarniach nikt tym nie handluje, a jak zdesperowana zaczepiłam właściela szklarni, niedaleko mojego domu, który zajmuje się uprawą rozsad, to on mnie odesłał do Castoramy. Rece mi opadły. Jutro ciąg dalszy poszukiwań. A może jest coś innego co zastapi perlit?
Roman49 - 06-03-2006, 19:04

jak już wyczerpiesz sposoby i siły :wink: w poszukiwaniu perlitu to se kliknij w ten link:
http://www.artgarden.pl/p...oducts_id=13103

Zosieńk@ - 06-03-2006, 19:08

Romek! Coś ty? Przecież ja nie będę zakładać centrum mieszania ziemi z całego Poznania z perlitem. Zobacz na te ilości co tam oferują. 125l !!! :laughing23bt:
Barbara1 - 06-03-2006, 19:36

Zosieńko coś się tak uparła na ten perlit. Przecież możesz go zastosować ale to nie mus. Bez niego też Ci rozsady urosną.
Zosieńk@ - 06-03-2006, 20:00

Basiu! Bo ja chciałam, zrobić tak jak nasz Webuś! I żebym sobie nie zarzucała, że coś zepsułam i u mnie nie będą rosły jak trzeba
weboo - 06-03-2006, 20:51

Zosiu, ja tu nie jestem żadnym autorytetem od paciorków :D :D :D
Napisałem tylko jak ja to robię, a perlit dodaję, bo mam :D :D :D

Roman49 - 06-03-2006, 22:13

Zosieńk@ napisał/a:
Romek! Coś ty? Przecież ja nie będę zakładać centrum mieszania ziemi z całego Poznania z perlitem. Zobacz na te ilości co tam oferują. 125l !!! :laughing23bt:


Zosieńko, to jest symbol. Waga worka to 14 - 16 kg (w zależności od wilgotności powietrza). :D

Zosieńk@ - 07-03-2006, 21:10

I to się pewnie zgadza. Kupiłam w końcu perlit, 2litry, ważą tyle co nic, więc 125 l pewnie też dużo nie waży.
Dzisiaj podzwoniłam sobie do kilku centrum ogrodniczych z zapytaniem o możliwość zakupu perlitu i wiecie co? W żadnym z nich, mało. że nie było, to pierwsze pytanie, to było:" a co to jest"? Dziwne to trochę, jak na profesjonalistów, a pewnie za takich się uważają sprzedawcy z tych sklepów.
Ale w końcu udało mi sie kupic w sklepie ogrodniczym, który pamiętam, że tam był jeszcze za moich młodzieńczych lat.

Barbara1 - 07-03-2006, 21:48

Zosieńko do wytrwałych świat należy :aloha:
Barbara1 - 21-03-2006, 21:40

Weboo Twoje kany pewnie już pokazują kiełki. Ja moimi jestem trochę zaniepokojona, bo ani jedna nie chce się jeszcze pokazać :evil_2:
weboo - 21-03-2006, 22:04

Fakt, pokazują :D Jutro wstawię jakieś zdjęcia :D
maja - 22-03-2006, 15:48

Moje kany też jeszce nie wychodzą z ziemi :( ale jestem dobrej myśli :D
Barbara1 - 22-03-2006, 19:32

Weboo obiecałeś fotki.
weboo - 22-03-2006, 19:37

Oj, nie zdążylem zrobić, bedą jutro. Zresztą malo jest do oglądania, ale będą na pewno :D
maja - 30-03-2006, 20:59

Moje kany zaczynają kiełkować :laughing23bt: :clap:
Barbara1 - 30-03-2006, 21:31

Moje dwie mają piękne liście po 15 cm a trzecia się namyśla.
Zosieńk@ - 31-03-2006, 17:16

U mnie wyszły trzy, czwarta sie namyśla. I lepiej niech wychodzi, bo mnie korci by ją podejrzeć czy wogóle ma taką ochotę :laughing23bt:
Barbara1 - 31-03-2006, 17:20

Zosieńko to podejrzyj. Delikatnie zsyp ziemię z wierzchu
i zobaczysz co się z nią dzieje. :lol: :lol: :lol:

Barbara1 - 06-04-2006, 10:19

Moje canny w dniu dzisiejszym. Jedna całkiem sobie, druga niedożywiona :lol: a trzeciej za zimno i powiedziała, że w takich warunkach nie chce rosnąć :evil_2:

weboo - 06-04-2006, 12:52

U mnie coś je trzyma w tej ziemi i nie chce wypuścić wyżej. Wystawiły co prawda kiełki nad powierzchnię, ale nic poza tym. Największa jest taka, jak twoja Basiu z lewej strony. Nawet nie ma co pokazać na forum. :D
Barbara1 - 06-04-2006, 12:54

To takie leniwe są jak ta moja trzecia.
Nawet kiełków nie chce wypuścić a kłacze jest twarde.

weboo - 06-04-2006, 12:57

Kiełki to u mnie wystawiły wszystkie. Tylko dalej nie chcą rosnąć. Może im jeszcze za zimno jest :D :D :D
Zosieńk@ - 06-04-2006, 17:41

U mnie wyszła w końcu ta czwarta. Ale do Basinych im daleko, oj daleko :)
Barbara1 - 29-04-2006, 17:35

Kto mi powie co dolega mojemu paciorecznikowi ?


drugi jest bardzo ładny

zbigniew2033 - 30-04-2006, 21:47

Basiu, czy ta roślinka nie stała czasami blisko drzwi balkonowych lub otwartego okna? To mi wygląda na odmrożenie. Tej zimy miałem kłącza w piwniczce na działce i zapomniałem pozatykać otwory wentylacyjne i wszystko mi pomarzło.
Barbara1 - 30-04-2006, 21:59

Zbyszku zgadłeś. Stała kilka dni na balkonie a noce u nas są ciągle w pobliżu +2-3 stopnie.
Barbara1 - 05-05-2006, 22:53

a ta już czeka aby ją wysadzić do głębszej gleby. Ciasno jej w doniczce.

zbigniew2033 - 05-05-2006, 23:51

A u mnie wszystkie kłącza przechowywane przez zimę w piwniczce pod altaną wymarzły. No cóż trzeba bedzie po prośbie do sąsiadów się przejść.
Barbara1 - 06-05-2006, 21:22

Zbyszku to się pospiesz bo jak wsadzą do ziemi to dla Ciebie nic nie zostanie :P :P :P
Maria - 02-02-2007, 17:25

Skusiłam się i kupiłam kilka kłączy canny. Ale mam pytanie - jakiej wielkości muszą być doniczki - wiem, że całe kłącze powinno być zakryte ziemią, ale jak głęboko (bo chyba nie jak tulipany). Największe jest Louis Cotion - 15 cm. Mam też ciekawostkę otóż wg napisu na opakowaniu kupiłam Cleopatrę, natomiast gdy obejrzałam różne piękności w necie to mam wrażenie, że to jest Picasso, albo En Avant, gdyż Cleopatra jest znacznie piękniejsza i spróbuję gdzieś na nią zapolować.
Grzesiek - 02-02-2007, 18:34

Marysiu, wielkość doniczki zależy od wielkości kłącza – powinno swobodnie leżeć w doniczce. Co do głębokości to ja sadzę w doniczce bardzo płytko. Kłącze jest przykryte ziemią około 0,5 cm (symbolicznie). Dopiero sądząc paciorecznika do gruntu wsadzam go na właściwą głębokość. Do sadzenia kłączy paciorecznika dobre są skrzynki balkonowe.

Z nazwami i opakowaniami różnie bywa. Czasami są to opakowania „zastępcze” – inne nazwa odmiany, inna fotka a w rzeczywistości może wyrosnąć jeszcze coś innego. :wink:

Maria - 02-02-2007, 20:25

Grzesiek napisał/a:
Do sadzenia kłączy paciorecznika dobre są skrzynki balkonowe.

Z nazwami i opakowaniami różnie bywa. Czasami są to opakowania „zastępcze” – inne nazwa odmiany, inna fotka a w rzeczywistości może wyrosnąć jeszcze coś innego.

Dzięki za informację Grzesiu, ale wolę doniczki - moje muskuły :D :D
Czy ja dobrze zrozumiałam, że te kłącza mogę położyć, a nie sadzić "na sztorc"?
Rzeczywiście z zawartością może być tak jak piszesz - przecież miałam przykład z nasionami roślinek naskalnych :D

Grzesiek - 02-02-2007, 21:06

Maria napisał/a:
Czy ja dobrze zrozumiałam, że te kłącza mogę położyć, a nie sadzić "na sztorc"?


Marysiu, kłącza paciorecznika rosną poziomo. Najwygodniej jest napełnić doniczkę podłożem, lekko ugnieść, położyć kłącze (oczywiście kiłkami do góry) i dosypać ziemi.

Barbara1 - 02-02-2007, 21:11

Marysiu ale jeszcze jest troszeczkę za wcześnie na sadzenie pacioreczników.
weboo - 02-02-2007, 21:19

Marysiu, ja robię to w ten sposób:







Wielkość doniczki zależy od wielkości kłącza. W tym przypadku było dość małe i donica była średnicy 17 cm. Podłoże, to mieszanka zwykłej ziemi kwiatowej z dodatkiem torfu i perlitu.

dachasia - 02-02-2007, 23:39

A ja sadzę paciorecznik wprost do gruntu i co roku mi zakwita. Zauważyłam jedną rzecz.Pięknie rośnie gdy wykopię większy dołek, lub rowek, gdy sadzę w rzędzie więcej i podsypię bardzo słabo przegniłym kompostem. Podejrzewam, że ten kompost rozkładając się w ziemi daje dużo ciepła i paciorecznik pięknie wtedy rośnie. Przede wszystkim szybko, doganiając, a nawet prześcigając ten pędzony w domu. Nie mam jakiejś specjalnie pięknej odmiany, bo kwiatki ma małe, ale rośnie na dwa metry wysoko.

Maria - 03-02-2007, 06:03

Dzięki Wam bardzo za łopatologię - tego mi było trzeba :notworthy: :notworthy:
Basiu nim kupię odpowiednie doniczki, ziemię, to trochę mi się zejdzie i podejrzewam, że ok.15-20 lutego zabiorę się za to sadzenie. To chyba będzie dobra pora, czy jeszcze za wcześnie, bo w mieszkaniu mam b.ciepło i wolałabym, żeby te kłącza były jak najszybciej w ziemi, a nie w papierku :oops:
Webo a jeśli będę miała takie kłopoty jak Zosia w ub.roku i nie dostanę perlitu czy może być drobniutko pokruszony styropian?

weboo - 03-02-2007, 09:29

Marysiu, perlit nie jest obowiązkowy w tym podłożu :D . Ja daję, bo jeszcze mam. Jeżeli nie dasz, to wystarczy sama ziemia kwiatowa.

Jeżeli chodzi o termin wysadzania do doniczek, to wystarczy zrobić to na początku marca.

weboo - 03-02-2007, 10:24

Maria napisał/a:
... Mam też ciekawostkę otóż wg napisu na opakowaniu kupiłam Cleopatrę, natomiast gdy obejrzałam różne piękności w necie to mam wrażenie, że to jest Picasso, albo En Avant, gdyż Cleopatra jest znacznie piękniejsza i spróbuję gdzieś na nią zapolować.


Marysiu, 'Cleopatra' na 100% wygląda tak, jak na poniższym zdjęciu.
To oczywiście moja. Jeżeli nie znajdziesz nigdzie, to przypomnij mi się jesienią, a postaram się wygospodarować dla Ciebie kawałek :D kłącza.



Te czerwone przebarwienia na płatkach są normalne i czasami całe płatki zabarwione są na taki kolor.

Maria - 03-02-2007, 14:47

weboo napisał/a:
'Cleopatra' na 100% wygląda tak, jak na poniższym zdjęciu.
Te czerwone przebarwienia na płatkach są normalne i czasami całe płatki zabarwione są na taki kolor.

Dzięki Webo i za informację i za dobre chęci i za zdjęcie. Właśnie takie widziałam w necie, a to co kupiłam to wygląda tak:

a na odwrocie opakowania jest napisane, że to cleopatra.

weboo - 03-02-2007, 15:32

Marysiu, zdjęcia nie zawsze oddają to, co chcielibyśmy zobaczyć. Trzeba poczekać, co też z tego Twojego kłącza wyrośnie. Kwiaty paciorecznika różnią się w obrębie jednej odmiany i dlatego bardzo trudno po nich zidentyfikować, z całą stanowczością, roślinę. Trzeba jeszcze popatrzeć na liście, wysokość rośliny. Spokojnie więc, mamy jeszcze trochę czasu. Na razie niech czeka cierpliwie na swoje 5 minut :D .
Maria - 03-02-2007, 19:34

Dzięki Webo - gorzej z tą cierpliwością przy niewiadomej :D :D
Barbara1 - 03-02-2007, 22:58

Marysiu ja też kupiłam CLEOPATRĘ :D :D :D w tym roku,
ale na 'wagę' :D
Porównamy gdy zakwitną która tak naprawdę jest CLEOPATRĄ.
W zeszłym roku też kupiłam i co zakwitło:
najzwyklejsza czerwona z zielonymi liśćmi. :evil_2:

Barbara1 - 07-03-2007, 20:30

Moja Cleopatra :D



Zdjęcie było robione przez szybę okienną :D

Wladek50 - 08-03-2007, 16:31
Temat postu: Kanna. Co robić.
I znów w piwnicy znalazłem zapomnianą kannę.
W ubiegłym roku otrzymałem w prezencie kannę. Niestety nie zakwitła. Przez całą zimę była w doniczce. Raz na miesiąc może rzadziej lekko podlałem ja. Teraz wyjąłem z doniczki i widzę, że ma bardzo dobrze rozwinięty system korzeniowy (widać trzy dorodne wielkie kłącza). Wsadzona była do zwykłej gliniastej ziemi. Podzielić, wstawić do większej doniczki, ale ta jest wielka około 6 litrów, przesadzić nie dzieląc. Wychodzi z ziemi jeden pęd. Co robić?


Zdjęcia do bani, bo z telefonu.

Barbara1 - 08-03-2007, 18:26

Władek warto by jej ziemię zmienić.
Pytasz czy podzielić kłącze?
To zależy czy chcesz mieć jedną dorodną ( dużą ) roślinę czy trzy mniejsze.
Chociaż nie koniecznie.
Wszystko zależy jakie duże są kłącza. :D

Grzesiek - 08-03-2007, 18:59

Tak jak wspomniała Basia dałbym nową ziemię, usunął uszkodzone korzenie i wsadził do doniczki (może być ta sama). W maju proponuję wysadzić ją do gruntu.
wd - 08-03-2007, 20:03

Może już czas na przeniesienie kłączy do cieplejszego pomieszczenia?, aby przyśpieszyć okres kwitnienia. :cheers:
wd - 08-03-2007, 20:07

Widzę, że nie jestem pierwszy. Moje canny mają dopiero 2 cm. pączki. :cheers:
weboo - 08-03-2007, 22:18

Z przykrością stwierdzam, że moje dopiero czekają na rozpatrzenie :evil_2: .
Barbara1 - 08-03-2007, 22:24

Weboo zakasać rękawy i czas zacząć sadzić.
Chyba, że pójdą bezpośrednio do gruntu :D

weboo - 08-03-2007, 22:26

Raczej bezpośrednio i to chyba w okolicach 20 marca.
Barbara1 - 08-03-2007, 23:08

Tak wcześnie :D
Ja też resztę posadzę bezpośrednio do gruntu,
ale około 10 kwietnia.

weboo - 08-03-2007, 23:10

Basiu zaryzykuję, a dlaczego, to napiszę w innym wątku :D .
Barbara1 - 08-03-2007, 23:12

Ja moją jedną kanę też zostawiłam w ziemi na zimę.
Muszę powiedzieć, że dzisiaj zaglądałam do niej i nie jest zgnita.
O ewentualnym wypuszczeniu pąków poinformuje. :D

weboo - 08-03-2007, 23:16

No własnie Basiu. Zima była dla nas łaskawa, a to owocuje ciepłą glebą, a to z kolei pozwala na zaryzykowanie :D . Uwaga! Nie bierzcie ze mnie przykładu :D .
dachasia - 09-03-2007, 00:05

Ja - pisałam już na ten temat na początku tematu- kopę dość duży dół pod kanny i daję słabo rozłożony kompost, taki z zeszłego roku z jesieni. Na to ziemię, najczęściej z pieczarkarni, wymieszaną z ogrodową i sadzę kanny. Kompost chyba rozkładając się w ziemi daje dość dużo ciepła, bo kanny rosną jak przysłowiowy słonecznik na gnoju. Posadziłam też kannę w domu. W zeszłym roku kupiłam na targu w doniczce. Odmiana z czerwonymi liścmi, ale amatorska hodowla. Ale niestety nie zakwitła.Posadziłam też kannę kupioną w Tesco, ale tez nie wiele wiem o niej z wyjątkiem tego, że to kanna greenelaves- red. Ale na razie cisza w doniczkach . Nic nie rośnie, nic nie wypuściło pomimo, że minął tydzień.
wd - 09-03-2007, 07:30

To jednak mam szanę, że moje kany mają szansę na przyśpieszone kwitnienie, ponieważ podpędzam je w wiadrach w małej szklarni. :cheers:
Grzesiek - 09-03-2007, 08:48

Moje kanny jeszcze odpoczywają w piwnicy. Może około0 20 marca uda mi się je posadzić do pojemników
marmar - 09-03-2007, 12:25

W sklepie ogrodniczym wypatrzyłem przepiękne kanny :) w czterech kolorach. Z tym że wszystkie pomieszane w jednym pudle :? . Wybrałem trzy różniące się od siebie wyglądem kłącza a co wyjdzie zobaczę. Byle nie były takie "zwykłe" czerwone jak mam. Po 3.50 zl. i takie ładne, no to przecierz nie mogłem inaczej :lol: .
Wladek50 - 09-03-2007, 14:42

Dziś swoje znalezisko piwniczne rozerwałem na kawałki gdyż okazało się, że jest tam kilka a dokładnie 5 ładnych grubych kłączy. Podzieliłem do dwóch doniczek. Posadziłem też kannę cebulową , kwiaty czerwone, ale małe (widziałem je w ub.roku). Co tu gadać darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby.



Barbara1 - 09-03-2007, 15:55

Władek bardzo ładne są kłącza Twojej kany.
Kany cebulowej nie znam :oops:

Wladek50 - 18-03-2007, 21:18

Moje kanny jak pisałem są w altance. Temp. w nocy około 5 st. w dzień wystawiałem na pole, ale teraz stale są w pomieszczeniu i temp. spaść może w pobliże zera. Zastanawiam się, czy ich nie przenieść do ogrzewanej szklarni kolegi?
Barbara1 - 18-03-2007, 21:27

Władku jeżeli miałaby spaść poniżej zera to lepiej przenieść.
Chociaż z drugiej strony Marta pokazała jak kanna przezimowała w gruncie i jest zdrowa.

aguskac - 22-03-2007, 19:00

Witam wszystkich miłośników canny. Mam zamiar do Was dołączyć. Dostałam kłącza, ale są w dużych karpach. Widzę tu na forum, że macie je podzielone dość drobno. Wobec tego i ja sobie tak podzieliłam, wyszło tego sporo........ :) Tylko teraz tak sobie pomyslałam czy te świeże rany po dzieleniu nie zaszkodzą roślinie? A może w większej karpie byłyby ładniejsze? Proszę o radę , bo mam jeszcze i takie nie podzielone. Pozdrawam Aga
Barbara1 - 22-03-2007, 19:56

Aga to rzecz gustu czy duża kępa czy mała paciorecznika.
Pewnie im okazalsza tym ładniej wygląda,
ale za wielka też nie.

dachasia - 22-03-2007, 20:52

Świeże rany zasyp węglem drzewnym( miał z węgla drzewnego do grilla)
Barbara1 - 22-03-2007, 21:14

Racja zapomniałam o tym napisać :oops:
aguskac - 23-03-2007, 19:19

sliczne dzięki za tak szybką odpowiedź :) Porozdzielałam największe kłącza, posadziłam do osobnych doniczek i niech im idzie na zdrowie - pozdrawiam - Aga
Wladek50 - 08-04-2007, 15:37

Barbara1 napisał/a:
Władek bardzo ładne są kłącza Twojej kany

W piątek znajomy sadził kany. Barbara napisała, że moje są ładne. Szkoda, że nie miałem aparatu. To nie były kłącza, ale potwory. Odrosty pędowe miały grubość co najmniej 8cm. Waga jednego kłącza to ocenione na oko do 2 kg. Ciekawy jestem co z tego wyrośnie.

Barbara1 - 09-04-2007, 09:45

Władek50 napisał/a:
Waga jednego kłącza to ocenione na oko do 2 kg. Ciekawy jestem co z tego wyrośnie.

Władku piękne duuuuże kany z pięknymi kwiatami :D

dachasia - 09-04-2007, 13:32

Władku,czy Ty masz kanny pierwszy rok.? Jeśli tak to nic się nie martw, jeśli je dobrze podkarmisz w tym roku, to na przyszły będziesz miał takie same.
Wladek50 - 09-04-2007, 13:41

Kłącza mojej kanny w porównaniu z tymi co widziałem to jak nitka przy postronku. Mam pierwszy rok więc może i moje w przyszłym roku trochę poprawią wygląd. Co będzie to będzie. Nie ma się czym przejmować na zapas. :D
Barbara1 - 14-04-2007, 21:06

Dzisiaj wszystkie kany i dalie poszły już do ziemi,
oprócz tych pędzonych w domu.
Zobaczymy czy przymrozek je dopadnie :D

mikado333 - 16-04-2007, 08:48

Podlewałam swoje canny -i nie wiem czy one nie chorują bo liście - końcówki liści robią się brązowe
Wladek50 - 16-04-2007, 13:23

Trzymam swoje kanny w szklarni. Boje się by znów nie padły. Całe szczęście, że po ostatnim mrozie odżyły. Co jest, w dwóch pojemnikach jeszcze nic nie wyrasta, czy jeszcze nie nadszedł ich czas?
Barbara1 - 16-04-2007, 20:37

Władek odgarnij delikatnie ziemię i zobacz.
Może ugniły.
To się zdarza, kiedy za dużo podlewamy.
lub jak Ty szybko wystawiłeś je do inspektu
i mogły mieć za zimno.

zewa - 17-04-2007, 10:40

Witam, również mam problem z canną, która za nic nie chce wypuścić pędów. Odgrzebalam ją z ziemi, korzonki są i tyle. W doniczce przebywa już ponad miesiąc nie jest zalana, nie ma za zimno, co jest nie tak? Dodam, że kłącze kupiłam na allegro, czyżby....?
Pozdrawiam serdecznie.

Wladek50 - 17-04-2007, 13:21

Moje śpiochy wreszcie się obudziły, trochę im pomogłem. Są po dwa pędy, a już myślałem, że dwie kanny padły.
Ewa G - 17-04-2007, 13:34

Zewa może za głęboko ją wsadziłaś?
zewa - 18-04-2007, 09:53

Ewo, też o tym pomyślałam i nieco je wypchnęłam ku górze, czekam na efekty. A może moje kłącze nie ma oczek (nie zauwazyłam takowych)? Nie znam się na tym, bo canna którą posiadam od paru lat wydaje "cebulki", które odrywam od kłącza i nie ma żadnych problemów z puszczaniem pędów.
Pozdrawiam

Barbara1 - 09-05-2007, 20:13

Weboo jak Twoje pacioreczniki dostały po uszach?
Przymrozek je połaskotał troszeczkę?

weboo - 09-05-2007, 20:17

Nawet nie pytaj. Nie wiem czy coś w ogóle będzie :evil_2: .
Zostaną mi chyba tylko te zwykłe, czerwone.

Wladek50 - 09-05-2007, 20:17

Basiu, moje odżyły. Może nie wszystko stracone. :D
Barbara1 - 09-05-2007, 20:26

Mój metr wysokości czeka w altance na cieplejszą aurę.
Reszta w ziemi boi się nosy wychylić :D

mikado333 - 20-08-2007, 21:21

Nie wiem czy nie popełniłam błędów przy uprawie canny-powiedzcie czy tak ma być -moje canny mają po 1 m a kwiat mizerny!
Barbara1 - 20-08-2007, 21:26

Wszystko zależy od tego jaką masz odmianę.
Może też miałaś mizerną karpę.
Najlepiej pokaż fotkę to ocenimy.

mikado333 - 20-08-2007, 21:42

http://www.fotosik.pl/sho...1fd37125f9276c9


ale to zdjęcie jest w dużym przybliżeniu

mikado333 - 20-08-2007, 21:44

http://www.fotosik.pl/pok...4216ba1b1f.html
Barbara1 - 20-08-2007, 22:15

Nie wiem co Ty chcesz od tych kan.
Liście mają duże zdrowe.
Kwiat też nie jest aż tak wątły.

Grzesiek - 21-08-2007, 19:41

mikado333, wszystko zależy od odmiany - wysokość od 60 do 200 cm. Oczywiście również na żyznej glebie pacioreczniki będą rosły lepiej. Twoje pacioreczniki wyglądają dobrze. Nie wszystkie odmiany mają duże i okazałe kwiaty.

Mam tylko pytanie do tego pacierecznika z pierwszego zdjęcia (powiększenie) - czy liście nie mają tam jasnych smug, plam?

mikado333 - 22-08-2007, 08:16

Nie to tylko krople wody w słońcu tak się odbijają
aguskac - 02-09-2007, 20:49

Moje są identyczne, to taka odmiana:) . Same liscie sa wspanialą dekoracją, kwiaty może niewielkie, ale kwitną w sumie długo a jak jedne przekwitaja zakwitaja inne i maja śmieszne dekoracyjne zielone paczuszki nasienne, ciekawe czy można je zasuszyć.... pozdrawaim
AnnaHelena - 03-03-2009, 19:20

Czy wysadzacie już kanny do doniczki?
W zeszłym roku miałam je późno posadzone ( od razu do gruntu w maju i miały marne kwiaty). W tym roku chce je podpędzić w doniczce w piwnicy. Kiedy wy je sadzicie?

qrystyna216 - 03-03-2009, 19:37

U mnie kany zimują w doniczkach. W marcu zaczynam podlewanie i wstawiam do jasnego pomieszczenia, wtedy w maju mam już spore rośliny i wcześniej kwitną.Zakupione w tym roku - juz wsadziłam do doniczek.
weboo - 03-03-2009, 20:59

AnnaHelena napisał/a:
Czy wysadzacie już kanny do doniczki?

Jak jeszcze miałem pacieroczniki, bo w ubiegłą zimę wszystkie mi wymarzły, to wysadzałem je do doniczek w okresie od 1-15 marca. Z początkiem maja były już dorodne i gotowe do wysadzenia na działce.

AnnaHelena - 03-03-2009, 22:23

No to znów mam robotę. :mrgreen: Mam nadzieję, ze w tym roku mi wyrosną lepiej.
miltonia5 - 04-03-2009, 13:44

Moja canna-paciorecznik też już w doniczkach :D Przez 2-do 3 miesięcy jest piękna do wysadzenia. Wysadzam je z doniczek pod koniec maja, kiedy nie grożą im już przymrozki.
Sporo trzeba przewieźć roślinek na działkę ale już tak mamy, że nowości wchodzą do naszych koszyków szybko :D

mirka - 04-03-2009, 14:50

oj dobrze,że piszecie o paciorecznikach ,na śmierć o nich zapomniałam :doh:
AnnaHelena - 04-03-2009, 18:12

mirka, cieszę, się, ze na coś się przydałam chociaż raz. ;-) :lol:
Moje canny już od dziś w doniczkach. W zeszłym roku kupiłam 3 bulwy a w tym roku mam 8 doniczek a w każdej co najmniej po 2 bulwy. Widać, ze były źle posadzone w zeszłym roku i zamiast w kwiaty siła rośliny poszła w bulwy.

margaretka - 05-03-2009, 12:03

Ja do tej pory tez wsadzałam do donic.Jednak w ubiegły roku z braku takowych i czasu wsadziłam do ziemi po 20 kwietnia-nieco głebiej.Po 15 maja nieco odsunęłam ziemię na boki.Moje pacioreczniki miały po 180cm!!!!!!!!.Były olbrzymie jak nigdy.A jak pięknie kwitły. :roll: W tym roku zrobię tak samo.Zasilałam nawozem do róż.W maju i czerwcu dośc obficie podlewałam.Kiedy w sierpniu zachorowała koleżanka miałam tylko niedziele do dyspozycji -więc podlewanie zostało baaaaardzo mocno ograniczone.Może to było powodem ,że tak pięknie urosły?Zobaczymy.
Frania - 05-03-2009, 14:37

Zapytuję gdzie trzymacie te wsadzone do doniczek pacioreczniki bo ja w mieszkaniu nie mam miejsca.Czy w piwnicy można ?
HalinaS - 05-03-2009, 17:10

W piwnicy można, ale tylko pierwsze ok. 10 dni zanim nie wyjdą z ziemi. Niestety wtedy już trzeba do światła.
miltonia5 - 06-03-2009, 14:09

Jeśli piwnica jest widna można i w piwnicy. Sąsiadka trzyma w pralni aż do wywiezienia w maju...., może i ty takie miejsce masz. Ja przenoszę do domu z chwilą pojawienia się odrostów ale rzeczywiście nie ma gdzie ich przetrzymać a z każdym rokiem jest ich coraz więcej.
Frania - 10-03-2009, 20:48

No to ja posadziłam i postawiłam za szafką pod kaloryferem.Jak już będą kiełkować to na dzień będę wynosić na balkon jak będzie ciepło żeby miały światło.Piwnicę mam ciemną.Będę kombinować żeby miały jasno.
Dziękuję za Wasze wskazówki :notworthy:

miltonia5 - 10-03-2009, 21:15

Franiu, pod kaloryferem nie trzymaj, wyschną albo takie wyrosną olbrzymy ,że potem będzie kłopot..Ja obstawiam okno przy balkonie, choć z dala ale widne, potem też wynoszę na balkon. Sąsiadka ma na klatce w chłodzie , bo klatki są raczej chłodniejsze i takie olbrzymy nie rosną jej szybko jak moje. Przemyśl jeszcze to miejsce......
pozdrawiam

Frania - 12-03-2009, 08:38

Miltonia ja kontroluję wilgotność.Jak tylko będą wychodzić to postawię je w jasnym miejscu, a teraz niech czekają w ciepełku :D
AnnaHelena - 08-11-2009, 13:55

Czy bulwy canny można przechowywać w altance na działce czy raczej potrzebują cieplejszego miejsca do zimowania?
Grzesiek - 08-11-2009, 16:13

Temperatura w jakiej przechowuje się kłącza paciorecznika to 10-12 st. C. W altance zimą temperatura często spada nawet poniżej zera. Najlepiej kłącza paciorecznika przenieść do piwnicy w domu lub bloku.
Grzegorz Boguck - 09-11-2009, 23:57

Ja kłącza canny przechowywałem zazwyczaj w piwnicy, póki nie została zaadaptowana do innych celów. Teraz trzymam je w kurniku, w pojemnikach wypełnionych trocinami. przechowują mi się dość dobrze, nie narzekam :-)
miltonia5 - 12-11-2009, 20:10

Ja kłącza canny-paciorecznika zawsze przechowuję w piwnicy, dziś mam dwie sadzonki 20 oddałam, za ciężko wywozić:)
Zuzia - 07-03-2010, 13:12

Mam kłącza canny. Czy już mogę w domu wysadzić do donic, czy jeszcze za wcześnie?. Chciała bym aby latem w ogródku dość wcześnie zakwitły. Czy ktoś z was już wysadza ?. :lol:
AnnaHelena - 07-03-2010, 14:09

Ja już posadziłam.
Wątpię by coś z tego było, bo bulwy się przesuszyły. :oops:
Nie okryłam ich niczym.
W zeszłym roku były w innej piwnicy (kamienica) i bez okrywania świetnie się przechowały, w tym roku były w piwnicy w bloku i przesuszyły się.
Szkoda.

Zuzia - 07-03-2010, 16:26

Ja także zostawiłam bez okrycia..trochę zasuszone. :evil: Trudno, nie mam nic do stracenia...zaraz wsadzę do donic skoro już czas. Może jednak coś jeszcze z nich będzie...na wiór się nie wysuszyły, teraz w mokrej ziemi jak poleżą coś może wypuszczą. Zobaczymy. :roll:
miltonia5 - 09-03-2010, 20:15

Paciorecznik każdego roku wsadzam do doniczek wcześniej, by w okresie maja -czerwca zakwitły mi. Jak wcześniejsze wpisy przeczytasz Zuziu, to się dowiesz więcej jak to robią inni.
Cały temat to paciorecznik- canna :D Kiedy wcześniej wsadzisz do ziemi dobrze nawożonej nie musisz trzymać je w domu a np w piwnicy....potem pojawi się kiełek i można je przenieść do cieplejszego i widnego miejsca. Jeśli kłącza mają oczka, wyrośnie , jeśli jest suche kłącze i nie będzie miało oczek możliwe , że nie wyrośnie albo nie zakwitnie.

Zuzia - 09-03-2010, 21:57

miltonia5 napisał/a:
. Jeśli kłącza mają oczka, wyrośnie , jeśli jest suche kłącze i nie będzie miało oczek możliwe , że nie wyrośnie albo nie zakwitnie.


Dzięki za podpowiedż. Wsadziłam do ziemi ale na oczka nie zwróciłam uwagi, nie myślałam że to takie ważne. Nie mam z nimi doświadczenia..widzę że muszę jeszcze dużo o nich poczytać. Póki co będę podglądać czy coś wypuszczą, szkoda by było aby nie. :-( :-(

acia1065 - 24-01-2011, 18:43

Zostawiłam w garażu i ... przemarzły :wallbash:
Dobrze, że to była tylko jedna roślina, ale pewnie w tym roku już byłyby dwie :heul:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group