"Forum działkowców"

Uprawa roślin sadowniczych - Jak ratować stare jabłonie?

kuneg - 13-01-2008, 20:04
Temat postu: Jak ratować stare jabłonie?
Dziś przycięłam starą jabłoń. To było bardzo silne cięcie odmładzające.
Jabłoń jest bardzo stara i bardzo zapuszczona.
Okazało się, że konar (najgrubszy, poziomy), który został usunięty, jest zmurszały i pusty w środku.
Wszystko byłoby w porządku, gdyby pień był zdrowy.
"Dziura" z konaru jest również w pniu.
Pozostały pień ma 2 m wysokości i 30-50 cm średnicy.
Średnica zmurszałej i "pustej" tkanki wynosi ok. 10 cm i jest w części centralnej pnia. Zdrowa tkanka ma po ok. 10 cm na obwodzie pnia.

Moje pytanie brzmi następująco: w jaki sposób można uratować tę starą jabłoń?

(nie, nie chcę jej wycinać, chcę ją uratować)

mirka - 14-01-2008, 05:36

postaraj sie puste miejsce wypełnić gliną
Grzesiek - 14-01-2008, 20:56

W starej jabłoni miałem dziuplę powstałą po spróchniałym konarze. Otwór wyczyściłem ze spróchniałego drewna (są w nim resztki strzępek grzybni). Samą dziurę „zamurowałem” mieszaniną kamieni i Funabenu 3 (pasta do smarowania ran powstałych po cięciu) tak aby nie dostawała się tam woda. Może takie postępowanie również zabezpieczy na jakiś czas jabłonkę. Najważniejsze aby zahamować proces zgnilizny drewna (dodatek Funabenu 3) oraz uniemożliwić wodzie dostanie się do wnętrza pnia.
Życzę powodzenia.

robert - 15-01-2008, 12:32

Ja miałem podobny problem ze śliwą. Jednak po kilku latach musiałem ją niestety wykarczować. Trochę szkoda śliwy, ale i lat. Bo można było wcześniej obok posadzić nowe drzewko. A tak - kilka lat pooooszłoooo....!!
Wiesław - 15-01-2008, 22:10

Nie śmiem podważać poglądów Super Eksperta ale w ochronie drzew parkowych już od pewnego czasu zdecydowanie porzucono zamurowywanie otworów w drzewach. Robi się to co S.E. powiedział to znaczy czyści do zdrowego za pomocą specjalnych narzędzi, smaruje oczywiście środkiem grzybobójczym i ewentualnie robi się otwór odpływowy na dole dziury dając nawet czasami u góry daszek. Obserwowałem to w kilku parkach. Jest to niestety kosztowne. Stwierdzono, że murowanie sprzyja gromadzeniu się wody wewnątrz i szybszemu gniciu./Cement zawsze będzie trochę odstawał i woda wejdzie ale nie wyschnie/
Agatina - 16-01-2008, 10:53

To moze i ja skorzystam.

Mianowicie przeprowadzajac sie tutaj odkrylam, ze tesciowa (jak wiele szkodnikow ogrodowych) zrobila z osmioletnich jabloni drzewa tybu bonzai. Byly ciete na "okraglo" kazdy jednoroczny odrost mniej wiecej w polowie lub tam gdzie dosiegla.
Po dwoch latach udalo mi sie stworzyc normalne korony, tj rozlozyste o jednej przewodniej galezi. Jednak nie udalo mi sie uprosic drzew o ladne owocowanie. I ciagle jakby maja czkawke po latach zlego traktowania.
Pewnie tez zrobilam kilka bledow przycinajac je zbyt gwaltownie. W tym roku jestem na etapie odciagania(?) galezi, tzn za pomoca sznura i ciezkich galezi odchylam je do dolu tal by jeszcze bardziej rozlozyc korone i umozliwic sieganie po owoce.

Jeszcze zostalo mi kilka drzew do reanimacji. Czy lepiej robic to po trochu, czy tez od razu ciac, przeswietlac i uszczesliwiac na sile?
Czym nawozic i jak? Spulchniac ziemie czy zostawic w spokoju?
I jeszcze jedno pytania: dwie sliwy, blisko siebie, jedna ladna i zdrowa, drugiej cos dolega i to bardzo dolega. Chce wykarczowac ta chora, czy moge na jej miejscu posadzic czeresnie?

Kazimierz - 16-01-2008, 13:29

Podzielę się swoim sposobem wypełnienia b. dużego ubytku (środka) w wiśni "Łutówce".
Najpierw zrobiłem tak, jak napisał Zbyszek. Wypełniłem zaprawą cementową, po uprzednim oczyszczeniu i pomalowaniu Funabenem. Jednak po dwóch latach widać było szparę pomiędzy łykiem a zaprawą i grasowały tam mrówki. Wykułem zaprawę, ponownie oczyściłem drewno do żywego, pomalowałem Funabenem i wypełniłem pianką (chyba nazywa się poliuretanowa, taka jak do uszczelniania przy osadzaniu np. okien, drzwi itp.)
Powłokę zewnętrzną zrobiłem z kleju do płytek. Po roku, szpary (małe pęknięcia, pomiędzy korą i klejem), uzupełniłem sylikonem. Już dwa lata nic widocznego się nie dzieje.
W sumie, dzięki tym zabiegom, mam wiśnie (dobrze rodzi) przez 5 lat, to znaczy, że 6 lat temu, pozornie wiśnia nadawała się tylko do likwidacji. Jak długo będzie żyła, - zobaczę.
O ile chodzi o inne drzewa np. jabłonie, prowadzone są w szpalerze Lopega (chyba tak się nazywa) tzn. formowane od chwili posadzenia. Co roku odgina się przyrost w linii szpaleru, raz w lewo a natępnego roku nowy przyrost w prawo itd. aż do wymaganej wysokości. Sadzone były w odległości 1 metra od siebie. Jabłonki mają już po 19 lat i stanowią zarazem coś w rodzaju żywopłotu. Taka ściana szerokości ok. 50 - 60 cm. Budzi zainteresowanie tych, którzy oglądają. Cięcia dokonuję przez cały sezon (nowe odrosty) nie pozwalając na wyrastanie dłuższych niż 25 -30 cm przyrostów, które wycinam, pozostawiając krótkopęd długości max. 10 cm, lub całkowicie. Jabłonie to; 4 szt Spartan ( jedną niestety musiałem usunąć - rak), i 5 szt Lobo, na długości ok. 13 mb.

Grzesiek - 16-01-2008, 20:39

Wiesław napisał/a:
Cement zawsze będzie trochę odstawał i woda wejdzie ale nie wyschnie/


Mała uwaga - nie stosowałem cementu - jedynie duże ilości Funabenu i kamienie (otoczaki) jako wypełniacz. Powieszchnia jest również pokryta Funabenem. Jak dotąd to działa. "Zabieg" wykonałem jakies 5 lat temu i działa. Nie ma ubytków.

kuneg - 17-01-2008, 21:41

Dzięki za rady.

Mam jednak dylemat: jak ja doczyszczę pień w środku?
Dziura sięga niemal korzeni... i będę potrzebowała chyba z 10 litrów funabenu, żey to wypełnić...
Odpływ wody zrobił się samoistnie - 15 cm nad ziemią. Drzewo ma "na oko" 40-50 lat i nadal wykazuje wolę życia, ale w obliczu takich kosztów zaczęłam się zastanawiać, czy się jednak nie poddać...

Czy zamiast czyścić mechanicznie ubytek, można spróbować wypalić próchno?
Czy drzewo ma szansę przeżyć?
Nie dam rady wyskrobać wnętrza, bo to jest pień wysokości 2,5 metra.

Wiesław - 17-01-2008, 23:40

Faktycznie,Grzesiek napisał "zamurowałem" w cudzysłowie. Przegapiłem to. Otoczaki pewnie jakoś pozwalają wyparować wodzie. Ogólnie to środek drewna i tak nie przewodzi wody. Jeżeli istnieje tylko pewna część zdrowego drewna i łyka - drzewo może rosnąć szereg lat. Gorzej, gdy grzyb przerasta cały pień.
Kazimierz - 18-01-2008, 09:27

Małgosiu, co prawda nie spotkałem się z takim sposobem zabezpieczania ubytków (wypalanie, zamiast czyszczenia), ale przyznam, że jest to, moim zdaniem, dobry pomysł tam, gdzie nie ma innego sposobu oczyszczenia zbutwiałego drewna. Aby tylko nie przesadzić z wypalaniem. Nie można dosłownie palić w środku drzewa ogniska, ale zastosować np. palnik gazowy i sukcesywnie zczyszczać spaleniznę. Na wszelki wypadek można pomalować Funabenem, ale sądzę, że to nic nie zmieni. Warstwa opalenizny zabezpieczy zdrową tkankę podobnie jak Funaben. Zamiast likwidować, szczególnie wartościowe odmiany, można poeksperymentować. A nuż się uda, co byłoby sprawdzonym sposobem na ratowanie starych drzew. Oczywiście, po tej operacji "zneutralizowania" zbutwiałej warstwy i ewentualnym zabezpieczeniem Funabenem, należy wypełnić ubytek. Może spróbuj w taki sposób jak ja zrobiłem u siebie - pianką i klejem. A wszelkie, ewentualnie powstające szczeliny w przyszłości, wypełniać sylikonem. Prosty, łatwy do wykonania i jak narazie u mnie, skuteczny sposób.
kuneg - 18-01-2008, 19:29

Kazimierz napisał/a:
Zamiast likwidować, szczególnie wartościowe odmiany, można poeksperymentować. A nuż się uda, co byłoby sprawdzonym sposobem na ratowanie starych drzew.

...a nuż się uda uratować...
Wyciąć zawsze zdążę.

Kłopot jednak z tym czyszczeniem - otwór średnicy 10 cm, a głębokość 2 metry - przez prawie całą wysokość pnia!

kra52 - 18-01-2008, 20:12

A może ratowac gatunek poprzez szczepienie?
kuneg - 18-01-2008, 21:27

...ale ja chcę stare drzewo ratować, a nie gatunek, bo on wcale jakiś ekstra nie jest...
Kazimierz - 21-01-2008, 12:08

Ponawiercaj otwory # 10-12mm co 20 cm (w pionie na wysokość "dziury") i wprowadzaj przez nie piankę aż do momentu jej "wyłażenia" z otworu. Najmniej pracochłonny sposób wypełnienia. Dla usunięcia zbutwiałości z wewnątrz otworu, można wywiercić, lub wyciąć dłutem większy otwór na dole "dziury" i usunąć zbytwielinę. Niestety, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość a efekty okażą się za kilka / naście lat.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group