"Forum działkowców"

Uprawa warzyw - Pomidory

weboo - 01-02-2005, 19:55
Temat postu: Pomidory
Przeniesione ze starego forum:
------------------------------------------------------------
W zeszłym sezonie po raz pierwszy postawiliśmy na działce namiot foliowy i posadziłam pomidory i paprykę. Sadzonki miałam swoje pomidor-malinowy a papryka siew wzięłam z papryki którą kupiłam na targu. Plony pomidorów jak na pierwszy raz miałam zadawalające natomiast papryka też obrodziła ale gorzej. Dzisiaj już wiem jakie błędy popełniłam ale człowiek się całe życie uczy.
Poradźcie mi jakie jeszcze gatunki pomidorów nadają się pod folię ale z praktyki a nie z internetu. Dziękuję Barbara

-------------------------------------------------------------
re: Pomidory Roman49... śr. 26 st. 2005 20:34:45
--------------------------------------------------------------
ja uprawiam od kilku lat nowy gatunek DELFIN za 7 gronem ogławiam. Z reguły w gronie jest do 12 pomidorów. przeciętnie 7-9. największe (ale mniej szt.) w gronie to średn. ok. 8 cm. R49

------------------------------------------------------------
cytat: re: Pomidory Barbara... śr. 26 st. 2005 20:46:46
------------------------------------------------------------
ja uprawiam od kilku lat nowy gatunek DELFIN za 7 gronem ogławiam. Z reguły w gronie jest do 12 pomidorów. przeciętnie 7-9. największe (ale mniej szt.) w gronie to średn. ok. 8 cm. R49 Dzięki Roman49 Barbara

------------------------------------------------------------
re: Pomidory JAN Swino... śr. 26 st. 2005 21:00:57
------------------------------------------------------------
Barbaro pozbierałem w zeszłym roku nasiona pomidorów : malinówkę,bardzo ją lubię, żółty okrągły,podłóżny, czerwony podłóżny i duży czerwony okrągły. Sąsiad namawia mnie an pomidora ATUT 25 szt w torebce i koszt u nas 8,50 miał ładne średnie mało pestek,twarde. Sąsiad wysiał seler do skrzyneczki.
Muszę zrobić i ja Pozdrawiam JAN Świonoujście

------------------------------------------------------------
re: Pomidory andrzej 1... śr. 26 st. 2005 21:05:56
------------------------------------------------------------
A co sądzicie o odmianach pomidorów do tunelu :Hektor, Remiz?.

------------------------------------------------------------
re: Pomidory andrzej 1... śr. 26 st. 2005 21:07:22
------------------------------------------------------------
A co sądzicie o odmianach pomidorów do tunelu :Hektor, Remiz?.

------------------------------------------------------------
re: Pomidory Roman49... śr. 26 st. 2005 21:18:39
------------------------------------------------------------
przyznam się, że nazwa jest mi obca. sorrry. R49

------------------------------------------------------------
re: Pomidory JAN Swino... czw. 27 st. 2005 05:27:00
------------------------------------------------------------
Zauważyłem że u ans pomidory udają siętylko w szklarniach/ nie mam/ i namiotach foliowych i zadbane ,podlewane ,obcinane i prowadzone prawidłowo dają gwarancję sukcesu.Pozdrawiam i szykuję się do pracy.JAN Świnoujście

Roman49 - 01-02-2005, 22:22
Temat postu: Jasiu..................
...................co Ci szkodzi zbudować małą szklarenkę, choćby taką 6m x 2m? owinąć to folią i zobaczyć co z tego wyjdzie?. To naprawdę dużo nie kosztuje.
ten sam

kasia - 02-02-2005, 20:02
Temat postu: Re: Jasiu..................
Roman49 napisał/a:
...................co Ci szkodzi zbudować małą szklarenkę, choćby taką 6m x 2m? owinąć to folią i zobaczyć co z tego wyjdzie?. To naprawdę dużo nie kosztuje.
ten sam


Pomysł na szklarenke - ok
ale to i tak dużo "zachodu" jak dla mnie

W zeszłym roku zatem, posiałam w gruncie pomidor koktajlowy "koralik" - a z zabiegów pielegnacyjnych wykonywałam jedynie - podlewanie i zasilanie nawozem
i tyle
pomidory obrodziły - bylismy zadowoleni
jedliśmy prosto z krzaczka - super

czy ktoś z forumowiczów uprawiał też pomidory koktajlowe?
pozdrowionka
kasia

Kazimierz - 02-02-2005, 21:20
Temat postu: Pomidory
Hodujemy te pomidory od kilkunastu lat. Różne kształty; koraliki, gruszki, żółte, czerwone a nawet białe. Nie wymagają wcale specjalnych trosk. I w tunelu (foliowym, dużym), i na gruncie, rosną i dojrzewają. Masz rację, najsmaczniejsze są "prosto z krzaka". Wykorzystuję te same nasiona co rok (pomimo twierdzenia, że się nie udają, co się nie potwierdza w praktyce). Jeżeli wszystko będzie "w normie", to mogę w jesieni podzielić się z kimś chętnym.
Pozdrawiam

JaMyszka - 04-02-2005, 04:27
Temat postu: Re: Jasiu..................
kasia napisała
Cytat:
czy ktoś z forumowiczów uprawiał też pomidory koktajlowe?
Ja ich nawet nie sieję i nie sadzę :wink:
One co roku wschodzą mi z samosiejek i tylko je przerywam (oj serce boli wtedy :? ) i rozdaję innym działkowiczom. Mają czasami krzyżówki, są trochę większe i słodsze. Niektóre nawet strasznie wolają, by je jeść :wink:
Przecier z nich jest też smaczniejszy, a pestki rozgryza się niczym kawior :)
Poza tym, stanowią ozdobę działki tymi swoimi kulkami :D
I świetnie nadają się jako pikle do słoika :)
Pozdrawiam :D :D

kasia - 04-02-2005, 23:05
Temat postu: Re: Jasiu..................
Witam
Myszko - jak sie robi pikle z tych pomidorów :?:

kasia - 04-02-2005, 23:07
Temat postu: Re: Pomidory
Kazimierz napisał/a:
Hodujemy te pomidory od kilkunastu lat. Różne kształty; koraliki, gruszki, żółte, czerwone a nawet białe. Nie wymagają wcale specjalnych trosk. I w tunelu (foliowym, dużym), i na gruncie, rosną i dojrzewają. Masz rację, najsmaczniejsze są "prosto z krzaka". Wykorzystuję te same nasiona co rok (pomimo twierdzenia, że się nie udają, co się nie potwierdza w praktyce). Jeżeli wszystko będzie "w normie", to mogę w jesieni podzielić się z kimś chętnym.
Pozdrawiam


KAzimierzu
białe? - pierwsze słysze
a jaka to odmiana i gdzie mozna kupic?

Barbara1 - 05-02-2005, 00:29
Temat postu: Pomidory do tunelu foliowego
Byłam dzisiaj w sklepie nasiennym i pan kupował siew pomidora do uprawy w tunelach foliowych. Nazwa BARON F1. Brał 5 opakowań i mówił, że kilka lat już uprawia i są bardzo plenne i bierze siew także dla sąsiadów. U nas paczka kosztuje 5,50 ale nie wiem ile jest nasion.
Ja nie brałam bo nastawiłam się w tym roku na koktailowe bezpośrednio pod chmurką a w tunelu posadzę MALINOWY OŻAROWSKI. Miałam w zeszłym roku owoce bardzo duże i smaczne. Posadzę jeszcze DELFINA Roman49 bardzo zachwalał.

Kazimierz - 05-02-2005, 07:25
Temat postu: Pomidory
Witaj Kasiu. Jaka to odmiana, nazwa itd. trudno mi powiedzieć. Żona dostała od znajomej, ta, od swojej znajomej, itd. Niemniej jednak, jak napisałem, jeżeli wszystko będzie w porządku, w jesieni mogę podzielić się z innym/mi.
Pozdrawiam

Andre - 05-02-2005, 11:37

Czy ktoś z Was uprawiał pomidor Terra F1 - wysoki, pod folię :?: .
kasia - 05-02-2005, 22:54
Temat postu: Re: Pomidory
Kazimierz napisał/a:
Witaj Kasiu. Jaka to odmiana, nazwa itd. trudno mi powiedzieć. Żona dostała od znajomej, ta, od swojej znajomej, itd. Niemniej jednak, jak napisałem, jeżeli wszystko będzie w porządku, w jesieni mogę podzielić się z innym/mi.
Pozdrawiam


Dzieki Kazimierzu
Jeżeli nie uda mi sie dostać gdzies takich pomidorków , to chetnie skorzystam z propozycji

Barbara1 - 05-02-2005, 23:02
Temat postu: giełda kwiatowa
Kasiu mam pytanie w Łodzi jest bardzo duża giełda kwiatowa. Czy w sezonie wystawiają producenci bylin swoje roślinki? Mam na myśli wiosnę.
kasia - 05-02-2005, 23:36
Temat postu: Re: giełda kwiatowa
Barbara1 napisał/a:
Kasiu mam pytanie w Łodzi jest bardzo duża giełda kwiatowa. Czy w sezonie wystawiają producenci bylin swoje roślinki? Mam na myśli wiosnę.


BAsiu

Ja najczęściej odwiedzam taki kiermasz dla działkowców , który jest oragnizowany w weekendy gdzies od połowy marca do poczatków maja pod nasza Halą sportową , sa równiez organizowane sprzedaże w Ogrodzie botanicznym, ale ten pod Halą jest najwiekszy

i oczywiscie producenci wystawiaja swoje rośliny - i byliny, i krzewy( owocowe i ozdobne), i nasionka i cebule , i drzewka owocowe i ozdobne,
róze - zwykłe , szcepione na pniu
jednym słowem bardzo duzy wybór
czasami jak producent nie przywiózł na kiermasz - to można sie z nim umówić
ja bardzo wiele roslin tu kupiłam
i leszczynki, i aktinidie , i gruszeczki, i jabłonki
a najwiecej bylinek - szczególnie tych małych okrywowych

brakuje czasem tych najnowszych odmian, o których gdzieś przeczytam - a sprzedajacy stawiaja oczy - pierwsze słysza
ale jak jezdzie po różnych "centrach" ogrodniczych - gdzieś w Polsce (np . na wakacjach) to tez nie zabardzo wiedza o co pytam i kreca głowami( tak było z czerwonolistna odmianą leszczyny, która na dodatek owocuje)

Więc pytanie retoryyczne - gdzie te nowosci mozna kupic - bo newet ten słynny instytut w Skierniewicach - okazał sie pomyłka, w zeszłym roku wielu kolegów zajrzało tam we wrzesniu podczas Święta Kwiatów - ale jak to określili - więcej było kiełbaski z rożna niż roślinek

napisz co szczególnie Cie interesuje - to odpowiem, czy u nas mozna to kupić
są oczywiscie jeszcze markety - np OBI - sa tam rosliny, ale to zależy od rosliny - np oferuja pełna gamę markowych truskawek i maliny( od Markiewiczów z Koronowa ) ale inne rosliny - to albo marnie wygladaja , albo sa duzo droższe, albo opis jest po łacinie i za boga nieraz nie wiem co to za roslinka

Barbara1 - 05-02-2005, 23:56
Temat postu: kiermasze
Kasiu dziękuję na tą chwilę nic nie potrzebuję. Mój mąż się śmieje, że najpierw muszę kupić większą działkę. Tylko tak pytałam przyszłościowo.
Jeśli chodzi o Skierniewice to też się nacięłam. Tylko umią się chwalić na łamach prasy. To samo jest z Działkowcem. Wypisałam odmiany warzyw które polecają poszłam do ogrodniczego a pani robi duże oczy.

kasia - 06-02-2005, 18:31
Temat postu: Re: kiermasze
Barbara1 napisał/a:
Kasiu dziękuję na tą chwilę nic nie potrzebuję. Mój mąż się śmieje, że najpierw muszę kupić większą działkę. Tylko tak pytałam przyszłościowo.
Jeśli chodzi o Skierniewice to też się nacięłam. Tylko umią się chwalić na łamach prasy. To samo jest z Działkowcem. Wypisałam odmiany warzyw które polecają poszłam do ogrodniczego a pani robi duże oczy.


Mój małzonek twierdzi to samo - że juz nie ma miejsca - a le ja tam zawsze znajde kawałek ziemi aby posadzić coś nowego

aniab - 18-05-2007, 13:36

witam wszystkich serdecznie!

od misiąca jestem szczęśliwą posiadaczką działki rekreacyjno-uprawnej

doświadczenie mam niewielkie (ostatnio "coś" uprawialiśmy około 8 lat temu, więc to i owo się pozapominało ), w związku z tym prosze fachowców o poradę:
jak głeboko sadzić pomidory pod chmurką? do połowy wysokości między nasadą a pierwszymi listkami? wiem, że im głebiej tym dłuzej się ukorzeniają...
i czy pod korzenie wrzucić jakis nawóz? (ziemia była przekopana z kurzakiem)

będe wdzięczna za wszelkie sugestie

pozdrawiam, Ania

Wladek50 - 18-05-2007, 14:20

Mogę powiedzieć co ja robię.
Sadzę pomidory do pierwszych liści, to jest około 10-15 cm. Przy wyrośniętych nawet do 20 cm. Kopę dołek na głębokość około30 cm. Daję dobrą garść obornika, przykrywam go warstwą ziemi minimum 5 cm, na to sadzę pomidora. Obficie podlewam.
Niektórzy sadzą pomidory skośnie by miały więcej korzeni, ja tego nie stosuję.
:D

Barbara1 - 18-05-2007, 19:13

Władku skośnie sadzi się sadzonki pomidorów wówczas gdy sa "wyciągnięte".
borys - 19-05-2007, 08:20

Nie mam szklarenki ani foliaka.
Tej nocy mam mieć 12 a następnej 15 stopni.
Sadzonki od wczoraj rano stoję na zewnątrz.
Póżniej podobno ma padać deszcz a teraz ziemia jest w sam raz.
Myślicie że można by już dzisiaj posadzić jakiegoś pomidorka ?

mirka - 19-05-2007, 08:48

borys ja na gruncie nie sadzę pomidorów a ogórki mam posadzone od 5 maja tylko przykrywam obciętymi pięciolitrowymi butelkami i jak narazie jestem zadowolona mimo chłodów i deszczu, może spróbuj tak z pomidorami zobacz w moich zdięciach jak wyglądają moje ogórki a były noce zimne 3 stopnie 4,
Wladek50 - 19-05-2007, 12:23

Pomidory posadziłem, już tydzień temu. Ogrodziłem je włókniną. Kwitną widać przyrosty i zawiązki kwiatu drugiego piętra. Ogórki mają już zawiązki pierwszych kwiatów. Przykryte włókniną. Chwasty podnoszę włókninę i siewki nie stykają się z okryciem. Za tydzień odkryję, wyrwę chwasty dobrze podleję i niech sobie rosną.
borys - 19-05-2007, 12:28

mirka a te butelki to mają obcięte góry i doły jak widzę.
A wiatr ich nie poprzewraca ?
Jak głęboko są wkopane ?

Super Władek.
Czyli doświadczony działkowicz nawet chwasty na grządce potrafi dobrze wykozytstać :)

aniab - 19-05-2007, 15:01

dziękuję bardzo za informacje :D

pomidorki posadzone :)


a oprysk miedzianem jest niezbędny, czy dopiero jak pojawią się jakieś objawy - właśnie jakie?

może to pytania prozaiczne, ale w tej kwestii to ja laik jestem :oops:

Wladek50 - 19-05-2007, 15:44

Zawsze robię opryski profilaktyczne. Robię trzy opryski. Pierwszy w momencie gdy pojawiają się pierwsze liście po posadzeniu (mieszanina miedzianu i brawa). Drugi, gdy pojawiają się pierwsze owoce i zaczyna kwitnąć 3 piętro (miedzian dwa razy słabszy niż zalecany) i trzeci oprysk (brawo dwa razy słabszy niż zalecane) gdy pozostaje do zbiorów nie mniej niż 3 tygodnie. Chyba, że pojawią się objawy chorobowe to nie ma innego wyjścia jak miedzian i to dość mocny. Uważam, że jak się pojawią oznaki chorobowe to nic nie powstrzyma choroby. Ta metoda jeszcze mnie nie zawiodła. Nie wierzę w jakieś cudowne mikstury czy mleko.
Pierwszym objawem choroby jest zwijanie, brunatnienie lub przysychanie liści, następne to brunatne plamy na owocach, takie liście i owoce należy usuwać, zakopywać lub całkiem pozbywać się z działki. Liście zwijają się też przy niedoborze wody, tak więc zwijanie się liści nie zawsze jest przyczyną choroby.

aniab - 20-05-2007, 13:54

Dziękuję Ci Władku za informacje :)

Zrobię tak jak radzisz - nie będę czekała na pierwsze oznaki choroby, tylko zastosuję ten miedzian, jak sadzonki się przyjmą

Gabi - 20-05-2007, 15:03

Jesli oprysk profilaktyczny to czy od razu trzeba z chemią?Przeciez można opryskać Bioseptem ,Biochikolem 020 PC lub Bioczosem a chemię zostawić najwyżej na póżniej .Ważne żeby pomidory nie sadzić za gęsto ,przeglądać pomidory i każde chore liście obrywać.Oprysk nie koniecznie musi być zrobiony Miedzianem bo mozna Acrobatem,Previcurem ,Topsinem ,Gwarantem .Gwarant dodatkowo jest środkiem który jest troche bardziej wytrzymały na opady niż inne środki.Ale ja jednak Aniab byłabym za środkami bardziej przyjaznymi mniej sztucznymi bo przecież nam chodzi o zdrową żywność a takie spryskane chemią pomidory mamy w sprzedaży więc jak te nasze się nie będa różnić to po co nasz wysiłek?Przeciez te pomidory jeść będzie nasza rodzina !
Wladek50 - 20-05-2007, 16:41

Dwa lata temu sąsiadka użyła środków z przedrostkiem "bio". Efekt był :evil_2: .
Trzy taczki zielono-brunatnych pomidorów w dołek.
Nie jestem za używaniem środka chemicznego, ale tam gdzie to jest konieczne nie mam innego wyjścia. W foli i szklarni tam bio jest 100% skuteczne, ale nie w gruncie.
Podałaś nazwy środków bliższych naturze i cieszę się, każdy wybierze co mu będzie pasować. :D

Gabi - 20-05-2007, 23:14

Używam przeważnie środków bio i nie narzekam,oczywiscie nie mozna nastawiac sie na nie wiadomo jakie plony i nie wiadomo jakie wielkie pomidory ale nie jest najgorzej. Pomidory hoduje od poczatku odkąd mam działkę i bywało róznie zaczynałam od fascynacji chemią którą teraz staram sie używać jak najmniej chociaż chemię tez czasami stosuje jak widzę że bio nie da już sobie rady.Pomidory hoduje w gruncie bo nie mam szklarni .Pomidory przeważnie sama sieję zauważyłam że kupne sadzonki częściej chorują .Pierwszy oprysk robię Biochikolem jeszcze przed wsadzeniem do gruntu nie spieszę się z sadzeniem zmarzniete sadzonki częściej chorują .Mam 30 krzaków nie wszystkie zmieszczę ,część posadzę w donicach zobaczę jak będą rosły.Ja pomidory także często oglądam i jesli widze jakis chory liść to go obrywam wogóle jak owoce na krzaku już są spore to część liści tych co zasłaniają słońce obrywam .Dobre efekty daje nawożenie pomidorów rozcieńczoną gnojowką z pokrzyw oczywiście nie za często.
Jeszcze jedno jesli dolne liście dotykaja ziemi lepiej je oberwać to tez takie zabezpieczenie przed zarazkami i podlewać pomidory konewką nie wężem im mniej sie moczy liście tym mniej chorób

aniab - 21-05-2007, 07:35

Dziękuję Zgredzico za informacje :D

Im większy wybór, tym lepiej - poczytam i się zastanowię - ważne, że te środki bio też zdają egzamin :wink:

a pomidorki ( całe 8 krzaczków 8) ) posadziłam w 2 rzędach co 0,5 m a odstęp między rzędami jakieś 0,7 m (coby łatwo było przejść) :)

pomidorki zawsze podlewam z konewki, wiem że nie lubią oblewania liści (na deszczyk to już nic nie poradzę...)

a co do palikowania - wyczytałam że należy to zrobić 2-3 tyg. po wysadzeniu, a kijki wbija się od strony północnej?

to prawda?

Gabi - 21-05-2007, 18:12

Powinnaś Aniab najpierw wsadzić paliki a do nich dosadzasz pomidorki póżniej można wbijając uszkodzić korzonki ,łatwiej też ,jeżeli sa to wysokie pomidory,będzie Ci przywiazać te pomidorki do palików.Ja tak robię co roku z tym że te niskie też przywiązuję żeby nie zaginały sie pod ciężarem pomidorów.I staram sie wbijać ten palik od strony północnej choć miałam tez inaczej i nic sie nie stało.Staraj się także nie dopuszczać do większej ilości pędów pomidorów bo im jest ich mniej (powinien być jeden ale nie koniecznie) tym pomidory większe choć mniejsza ilość.to zależy na co sie nastawiamy i ile czasu i siły mamy
aniab - 22-05-2007, 07:22

dziękuję za porady :D

o palikowaniu (2-3 tyg.od chwili posadzenia) wyczytałam w jakiś starych numerach "Działkowca", a że krzaczki już siedzą w ziemi, muszę już poczekać aż się ukorzenią :wink:

co do "prowadzenia' rośliny, czyli usuwania zbędnych nowych pędów pamiętam - choć sporo wody w rzece upłynęło od momentu kiedy ostatni raz sadziłam pomidory, ale widocznie coś tam w głowie zostaje :lol:

no i na forum doedukuję się na bieżąco :new_smile-l:

aniab - 31-05-2007, 17:07

byłam dziś na działce i takie oto muszki zauważyłam na pomidorkach (zdjęcie niesety bardzo niewyraźne)

to wygląda jak mszyca z czarnym tułowiem, ale czy nią jest?



jutro minie 2 tyg. od posadzenia, mam zamiar je palikować

tylko teraz nie wiem czy pryskac miedzianem czy jakimś środkiem owadobójczym? :roll:

co najpierw?

kaasia - 03-06-2007, 22:54

Jak zauważyłam na moich pomidorach mszyce (właśnie takie czarne :evil: ) to opryskałam KARATE wg zaleceń okolicznych rolników. To było tydzień temu i dziś mszyc już nie zauważyłam. Czy powinnam też opryskać miedzianem? I czy teraz, czy odczekać po tamtym oprysku?
Do tej pory za każdym razem pomidory marniały mi od zarazy, nigdy nie było owoców i w tym roku - chemia nie chemia - zaparłam się żeby wreszcie coś zebrać...

Pozdrawiam

Kasia

aniab - 04-06-2007, 12:19

kassiu - widzę, że mamy taki sam problem :wink:


mam nadzieję, ze fachowcy podzielą się "złotymi środkami" :)

borys - 08-06-2007, 07:57

Czym i jak przywiązujecie krzaki pomidora do palików ?

Dobrze byłoby zobaczyć jakieś zdjęcia aby łatwiej zrozumieć zasady.
Gdyby ktoś miał fotki albo jakięś linki na ten temat.

Gabi - 09-06-2007, 00:51

Albo urwanymi kawałkami szmatki albo sznurkiem jedno i drugie wiąże do palika w ósemkę
Wladek50 - 09-06-2007, 11:42

Najlepsze są skrawki ze starej poszwy. Nie kaleczą łodygi. Tak jak pisze „zgredzica”, albo skrawek zawiązać na 2 węzły przy paliku, a następnie podwiązać łodygę tuż pod liściem, by zapobiegać opadaniu łodygi pod ciężarem górnej części rośliny. Należy pamiętać o zostawieniu niewielkiego luzu na łodydze, przewidując jej przyrost. Że w tum roku nie mam z czego zrobić skrawków, użyłem zwykłego sznurka do snopowiązałki. Sznurek jest ostry więc może kaleczyć łodygę. Podwiązanie powinno znajdować się na każdym piętrze owocowym. To takie minimum.
amadyn - 09-06-2007, 21:00

Gdy uprawiałem kiedyś pomidory używałem specjalnych spiral zamiast palików. Spirale takie umożliwiają prowadzenie pomidorów bez ich podwiązywania. Po prostu w miarę wzrostu pędu pomidora , okręcamy go wokół spirali przez co pęd dostaje się do środka i nie ma możliwości przewrócenia się ani zsunięcia w dół. Dobrze jest na początku i na końcu rzędu spiral z pomidorami wbić dwa mocne paliki i przeciągnąć między nimi drut lub sznurek i przywiązać do niego spirale. Zapobiega to przewracaniu się spiral .

spirala



pęd pomidora w środku


Barbara1 - 11-06-2007, 08:00

Piękna sprawa taka spirala.
Trzeba pomyśleć nad takim rozwiązaniem.
Na tą chwilę uprawa w cylindrach się sprawdza.
Koleżanka posadziła tydzień wcześniej sadzonki pomidora metodą tradycyjną,
moje są o wiele większe i już kwitnie czwarte piętro.
Zawiązane owoce są wielkości średniego jabłka.

Wladek50 - 03-07-2007, 13:21

Zrywam już pierwsze pomidory spod szklarni i tylko z jednego krzaczka(tylko jeden profilaktyczny oprysk).
W tym roku zrezygnowałem z trzeciego profilaktycznego oprysku pomidorów gruntowych, teraz już późno, piąte piętro zawiązuje owoce. Czy dobrze czy źle to się jeszcze okaże. Na razie jest OK.

aniab - 15-07-2007, 09:21

mam pytanko do ekspertów - odnośnie choroby, która zaatakowała moje gruntowe pomidory :(

na liściach tworzą się ciemne brązowe plamki (nie na wszystkich krzakach), ale za to wszytkie są lekko poskręcane - szczególnie te górne

owoce nie mają plam





pomidory są posadzone na kurzaku, pryskane raz miedzianem (jak jeszcze nie było owoców), a tydzień temu mlekiem

czy to jest może początek bakteryjnej cętkowatości pomidora? a może wirus mozaiki pomidora? :roll:

proszę o pomoc i rady!

Gabi - 15-07-2007, 14:18

Wejdż tu
http://www.inwarz.skierni...talog&t=choroby
i
http://www.inwarz.skierni...log&t=szkodniki

aniab - 15-07-2007, 14:23

dzięki - już wiem - to chyba będzie brunatna plamistość liści (bo owoce nie są zaatakowane)

preparat do oprysku już zakupiony!

drżyj grzybie! :evil_2:

Jan z wyspy - 15-07-2007, 21:18
Temat postu: Pomidory
Witam ,wypowiem się co do wiązania pomidorów w foli.Ja od wielu lat stosuję sznurki, wiążę je u góry , np , do drążków ( w tym roku do grubszego sznura wzdłuż foli i sznury te przy pomidorach kotwię w grunt kawałkiem patyka. Owijam rosnący pomidor wzdłóż sznura bez wiązania na zasadzie wspomnianej wcześniejszej spirali, tak więc nic nie potrzeba ,sznurek naciągnięty i jak pomidor podrośnie trochę to go zakręcam na tym sznurku. Jak wsadzam wiosną krzaki pomidorów to je po tygodniu spryskuję na robactwo i pleśnie i mam na razie spokój.Prowadzę pomidory w tym roku na jeden krzak , resztę odgałęzień obrywam jak próbuje wyrosnąć.Zapylaczem zapylam w małym naczynku, plastikowym rozchylone kwiaty pomidorów , pewne są zalążki pomidorów. Jak pomidor urasta do końca góry urywam czubek ,żeby się dalej nie krzaczył a rósł w pomidory. Pozdrawiam Janek
Andre - 18-07-2007, 08:31

W niedzielę liście niektórych pomidorów wyglądały tak:



Wydawało mi się, że są to objawy zarazy ziemniaczanej. Wykonałem oprysk Brawo. Niestety nie pomógł - może było za ciepło? (temperatura w tunelu 28 stopni). Liście żółkną dalej i to prawie w "oczach". Zastanawiam się nad opryskiem preparatem o działaniu układowym - wyniszczającym AMISTAR 250 SC.
Może się mylę z rozpoznaniem choroby? Co proponujecie?
Ps. Linki do stron o chorobach pomidorów znam.

margaretka - 18-07-2007, 08:54

Ja mam tez takie :evil: .Na razie chore obrywałam,bo prysnęłam acrobatem ,ale nie pomógł!Tez mam amistar spróbuje ale dzis pada.Zobaczymy.Zaraza raczej zaczyna plamić od łodygi a na pomidorach tez nic nie mam.Zauważyłam jednak- jakby te z chorymi liśćmi -wolniej rosły a młode liście mniejsze i podwijają się lekko.Też tak masz?
Andre - 18-07-2007, 09:39

Jak ustaliłem to zaraza ziemniaczana. Mój błąd to oprysk preparatem profilaktycznym. Trzeba opryskać preparatem interwencyjnym: Amistar, Curzate lub Ridomil.
margaretka - 18-07-2007, 13:37

Andre nie strasz :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Gabi - 20-07-2007, 00:31

Niestety ale chyba nie straszy .Błąd nie w rodzaju użytego środka chemicznego ale za póżno robą niektórzy z nas te opryski.Pierwszy oprysk powinien być zrobiony profilaktycznie jak najwcześniej.Jeżeli to początek choroby można jeszcze powalczyć obciąć chore liście i opryskać rośliny bardzo dokładnie ja opryskuję także paliki i najlepszy jest Amistar bo chroni także przed innymi chorobami oprysk powtórzyć za 7 dni można pryskać na przemian raz Amistar a raz inny środek grzybobójczy jeżeli zaraz po oprysku spadnie deszcz oprysk trzeba powtórzyć
margaretka - 20-07-2007, 09:04

Gabi ja oprysk zrobiłam dosc wcześnie.U mnie to nie zaraza :laughing23bt: Bo w zeszłym roku jak zaatakowała to w ciągu 2 tygodni cała roslina zczerniała od góry do dołu ale zaczęło sie od łodygi.W tym roku na dolnych lisciach pojawiły sie plamki żółknące i trwa to dośc długo zanim liść cały zżółknie.Ale dzis i tak je prysnę amistarem.Trudno-za duzo pracy.Ja wogóle w tym roku miałam nie mieć pomidorów, ale dostałam w prezencie od sąsiadki.No nie miałam sumienia wyrzucić.I rosną ładnie.Chyba dała od serca. A grzybowych w tym roku jest b.dużo.Fuzarioza zniszczyła mi prawie 90% astrów jeszcze w domu w skrzynkach w ciągu 3-4 dni.Teraz znowu czepiła sie bylinek-dosłownie w ciągu jednego dnia widac było, że coś sie dzieje.Opryskałam mieszanina właśnie amistaru ,acrobatu i kaptanu i na drugi dzień od razu odzyły.Zaprawione na cały żywocik :lol: -a co im bedę żałować.Pozdrawiam
margaretka - 20-07-2007, 15:43

No i zarazy jeszcze nie mam ale żeby mi nie było za dobrze to świństwo co mi pomidorki atakuje to szara pleśń.Białe miękkie plamy pojawiły się na owocach.Dopiero po tym można było zdiagnozować. Mój pomidor mógłby nadawać się do zdjęcia- taki ładny książkowy przykład choroby.Przez deszcz nie popryskałam moze jutro -bo trzeba koniecznie.Gabi zerknij na tą skierniewicką str. o chorobach .Nie wiadomo co gorsze :cry: .Drżyjcie grzybole - od dziś jestesmy w stanie wojny :twisted:
Wladek50 - 20-07-2007, 16:11

Opryski pomidorów robię wg swojego schematu o którym już pisałem. Moje pomidorki mają się dobrze i oby tak zostało. Dobra profilaktyka matką sukcesu. Obym nie zapeszył. :wink:
Gabi - 20-07-2007, 22:49

Przeplułam 3 razy przez ramię pomidorki u mnie na razie są w porządku tyle tylko że nie ma co się chwalić za wcześnie pomidory jeszcze zielone zobaczymy co dalej.Stronę już znam z innego forum fajna jest w zeszłym roku moje pomidory chorowały na suchą zgnilizne i to bardzo
Wladek50 - 23-07-2007, 12:15

Pomidory zwariowały. Kilka dni temu zebrałem niepełne wiaderko, a dziś:

Największy odmiany "bawole serce" ma 56 dkg.
Z gruntu dopiero początki, już drugi raz po około 2 kg.
Zbieram nie w pełni wybarwione, przez co zmuszam roślinę do wydajniejszej pracy. :D

mirka - 23-07-2007, 12:51

ja też zbieram pomidory w stadium żółknięcia,i bardzo szybko dochodzą,Władek rób soki a zimą jak znalazł,pomidory zawierają dużo magnezu i potasu,są wskazane dla sercowców,
dachasia - 23-07-2007, 21:41

Ja sobie odpuściłam pomidory normalne w gruncie. Mam za to koraliki i to takie samosiejki. Krzaki ogromne Owoce już są,ale jeszcze zielone. I co najważniejsze w pierwszym roku z rozsady domowej nie zebrałam ani jednego bo zaraza ziemniaczana zjadła po pierwszych deszczach, a te z samosiewu są jak na razie bardzo odporne. W zeszłym roku miałam przez przypadek tylko dwa krzaki i rodziły do przymrozków. Więc na ten rok przykopałam kilka owoców no i miałam tyle rozsady,że pół ogrodu obdzieliłam. Zastanawiam się jak by tak postąpić z dużymi pomidorami. Może też by się wyselekcjonowały te odporne.?
margaretka - 23-07-2007, 22:45

Dachasia-ja tez mam samosiejki z tych malutkich,czerwone i żółte(takie gruszeczki) i to prawda że o wiele bardziej odporne.Nawet sie ucieszyłam ,bo miałam nie sadzic w tym roku ,a tu prosze taka niespodzianka.Dostałam w prezencie od sąsiadki malinowe ,bo miała wyrzucac-no więc wsadziłam szkoda mi było. iI tak z nie chcenia - sadzenia mam jednak parę na działce.Ale jej były kupne od kogos obcego i niestety najprawdopodobniej chore na szara pleśń-Bo nigdy u nas nie było.Nikt tez dookoła nie ma tego na pomidorach tylko my dwie.I w ten oto sposób mozna sobie zarazić choróbskiem,ktrórego do tej pory nie było.W przyszłym roku chyba znowu wróce do swoich odmian ,mam jeszcze nasiona.A czy wiesz ,ze najbardziej plenne są 3-4 letnie nasiona ogórków.Powiedziała mi to koleżanka.NIe chciałam wierzyc ,ale w końcu to dyplomowany ogrodnik.W tym roku wysiałam takie i sa super.Powiedziałam jej, że mam pełno starych nasion ogórków i trzeba bedzie je wyrzucić ,a ona na to, że takie najlepsze.Miała rację.Pozdrawiam
Wladek50 - 23-07-2007, 22:52

margaretka napisał/a:
A czy wiesz ,ze najbardziej plenne są 3-4 letnie nasiona ogórków


Tak tylko jedno ale. Nasiona myszą być przechowywane w optymalnych warunkach. Nie mogą zbytnio przeschnąć, ani nie mogą nawilgnąć.

dachasia - 24-07-2007, 21:23

No i nie mogą pochodzić z odmian heterozyjnych( z literką F1 przy nazwie)
Wladek50 - 22-09-2007, 21:17

Koniec z pomidorami w gruncie. Dziś zlikwidowałem uprawę. Pomidory nadal narastały, ale przestały dojrzewać. Oberwałem zielone co większe i ładniejsze. Do pudełka i poczekam zawsze część dojrzeje, reszta do śmietnika. W szklarni nadal mam kilka krzaków, które szkoda mi zlikwidować. Stopniowo dojrzewają, prawie na bieżący użytek. :D
Bogda - 22-09-2007, 22:00

Z zielonych pomidorów po usunięciu gniazd nasiennych można robić konfitury. Do chleba są niezbyt ale do ciasta drożdżowego prima.
HeniQ - 23-09-2007, 21:36

Witam.
Ze swoich "Koralików"-16 krzaków zebrałem dzisiaj ok.7 kg. Aż szkoda ,że to chyba ostatni zbiór tego sezonu bo przecier czy sok z nich - rewelacja.
Rokrocznie niezawodnie owocują , odporne na choróbska i zarazy-zarówno te z nasion zakupionych, jak i ze swoich.
Obdzielamy nadwyżkami rozsady wszystkich znajomych i każdy sobie chwali, bo gdy wszystkie odmiany gruntowne dawno już padły - te owocują aż do przymrozków.

Pozdrowienia. ......HeniQ......

Wladek50 - 05-11-2007, 11:19

Na śniadanie ostatni pomidor własnej produkcji. :(

To cóż że jeść ja będę zupy i tomaty
Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ ...
w te witaminy przebogaty...
Addio pomidory, addio utracone
Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł.
:cry: :cry: :cry:

kra52 - 05-11-2007, 13:47

ou jeeeeeeeeeeee :hand:
mirka - 05-11-2007, 18:11

Władek ,ja mam jeszcze trzy, mogę się z Tobą podzielić ,żebyś nie musiał płakać :D
Barbara1 - 05-11-2007, 18:17

Ja już dawno zapomniałam jak moje smakują :evil_2:
krysp50 - 05-11-2007, 21:14

Zostało mi jeszcze ok. kilograma - co prawda dojrzewają w ciemnicy, ale mimo wszystko, to nie jest już ten smak i zapach, jak zerwane z krzaka. :roll:
Jan z wyspy - 06-11-2007, 16:37
Temat postu: » Porady ogrodowe » Pomidory - przeniesi
Ja pozrywałem wszystkie ze dwa, trzy tygodnie temu jak wyrywałem krzaki pomidorów w folii, pomidory ułożyłem w kartonach w chłodnej altance, przewożę po parę sztuk zielonych lub zaróżowionych do mieszkania ,układam na parapecie.Są różne najczęściej mniejsze.Mam może z dwa do 3 kg.Ten rok nie był szczególny, powodem może być ziemia nie wymieniana w foli wiele lat. Dla nas dwojga wystarcza pomidorów.
Pozbierałem nasiona różnych pomidorów, a wiosną kupię wczesne.Najbardziej smakuje mi malinówka i ona dojrzewa później i zawsze mam pomidory do listopada .Dlatego też wcześniejsze nasiona kupię, na wcześniejszy zbiór.Pozdrawiam Janek.

bela - 12-11-2007, 21:01

witam, mam problem.
Jakimś cudem w doniczce w mieszkaniu sam z siebie wyrósł pomidor. I ma jeden owoc, Chciałabym zachować nasiona, żeby je wysadzic ponownie. Czy to wymaga jakichs specjalnych zabiegów? czy wystarczy zerwac pomidorka, wydłubac nasionka, wysuszyc je, a potem wysiać w doniczce? doradzcie prosze :D ten pomidorek wiele dla mnie znaczy :)

Barbara1 - 12-11-2007, 21:38

Bela dokładnie zrób jak napisałaś,
ale daj mu dobrze dojrzeć.

zbigniew2033 - 13-11-2007, 10:47

Bela, ja kiedyś też podobnie doświadczałem z pomidorami. Tylko pod koniec marca wysiewałem, nie do doniczki a do kubków po serkach wypełnionych ziemią wkładałem po dwa-trzy nasionka. Po wykiełkowaniu przenosiłem w ciemniejsze miejsca, aby zbytnio nie wybujały. Tak przygotowane w maju dopiero przenosiłem do gruntu na działce. Muszę przyznać, że rosły zdrowsze, anizeli te z flanców kupowanych od ogrodnika. Jeśli Twój pomidorek ma inne kwiatki to zapylić je musisz sama dotykając je do siebie pręcikami, lub patyczkiem z watą przenosić musisz pyłek z kwiatu na kwiat. Ale dokładniej, jak to sie robi, wyjaśnią Ci specjaliści jakich tu na forum jest bardzo dużo. Powodzenia.
Jan z wyspy - 13-11-2007, 16:58
Temat postu: Pomidory - przeniesiony
Staram sie zawsze robić swoje flanse.Nazbierałem nasion pomidorów dość dużo.Ale te najwcześniejsze kupię w ogrodniczym nasiona i wcześniej wysieję w doniczkach w domu na parapecie na pierwsze zbiory pod folią.Tak ,że wysadzę je wcześniej od innych pod folię i okryję je włókniną, wszystko będzie zależało od zdrowia , pogody i sytuacji. Pozdrawiam.
AnnaHelena - 09-04-2008, 07:58

No i mam kolejny dylemat ogrodniczy. :mrgreen:
Wysiałam kilka dni temu nasiona pomidora (malinowy). nasionka już wykiełkowały, ale są wysiane w takim pojemniczku z niska pokrywką.
Kiedy je powinnam przepikować do doniczek? Czy te doniczki również muszą byc okryte np. folią?




Barbara1 - 09-04-2008, 09:24

Aniu pikować będziesz mogła
kiedy pojawią się 4 właściwe liście.
Wówczas do nowych pojedynczych pojemników posadź,
ale już bez przykrycia.
Najlepsze do tego celu są pojemniki po jogurcie
o pojemności 450.

Agatina - 09-04-2008, 10:22

Moje nasionka ani mysla kielkowac. Moze im za zimno. Jak juz wykielkuja to mam pytanie:
jakiej wielkosci pomidory powinno sie przesadzac do ziemi?

dachasia - 09-04-2008, 10:48

Ja zawsze pikowałam pomidory po rozłożeniu liścieni, to jest tych dwóch pierwszych liści, wtedy się najlepiej przyjmują. Potem ew. gdy bardzo wybiegały, a nie mogłam ich wsadzić do gruntu bo było za zimno pikowałam drugi raz. Siewki wyjmuje się ostrożnie podważając np długą wykałaczką lub jakimś patyczkiem. Siewkę chwytamy za koniec liścia i umieszczamy korzenie w dołku zrobionym kołkiem, lub palcem, uważając by nie podwinęły się ku górze. Jeśli nam się nie mieszczą w dołku to lepiej uszczknąć dołem.Siewki sadzimy po same liścienie, po czym korzenie obciskamy ziemią, aby przylgnęła do nich dokładnie.Po przepikowaniu rośliny należy spryskać, przykryć i zacieniować do momentu ich przyjęcia tzn. nie muszą wtedy stać w oknie bezpośrednio. Gdy nie sa przykryte dobrze jest codziennie leciutko spryskać aby nie straciły turgoru.
Agatino wielkość pomidora przy wysadzaniu nie ma znaczenia. Ważna jest temperatura,żeby nie przemarzły. Nawet malutkie gdy wsadzisz do ziemi przy odpowiedniej temperaturze to i tak będą lepiej rośły niż w domu w pojemniczkach. Poprostu mają większą możliwość rozrostu systemu korzeniowego, bo nic ich nie hamuje.

margaretka - 09-04-2008, 11:30

Agatino-pięknie Dachasia wytłumaczyła ,ja dodam skromnie jeszcze ,że dlatego dość głęboko sadzi sie pod listki ,bo pomidor to taka bestia ,która wypuszcza korzenie na całej długości łodyżki jak się ją zakopie do ziemi.A lepiej ukorzeniona -wiadomo silniejsza i zdrowsza."Dorosły" owocujący pomidor nawet jak będzie leżał na ziemi to z łodygi wypuści korzenie :D
AnnaHelena - 09-04-2008, 12:25

Barbara1, ale zanim one będą miały 4 liście to ta górna pokrywka będzie im przeszkadzać by lepiej urosły. Może mogę ja troszkę podnieść na patykach na przykład?

Agatina, moje nasionka stoją na parapecie, a że jeszcze mam ciepłe kaloryfery to nasionka szybko mi wykiełkowały. Te na zdjęciu mają 5 dni.

Barbara1 - 09-04-2008, 12:40

AnnaHelena napisał/a:
ale zanim one będą miały 4 liście to ta górna pokrywka będzie im przeszkadzać

Już teraz ją możesz zdjąć. :D
Nie będę się przekamarzać z Dachasią,
ale ja preferuję 4 listki,
ponieważ wówczas sadzonka jest trochę silniejsza
i mniejsze ryzyko jej uszkodzenia. :D

AnnaHelena - 09-04-2008, 12:46

Barbara1, ja i tak muszę zostawić moje pomidorki w domu, ponieważ szklarnia ma powybijane szyby i ziemia nie nadaje sie na jakiekolwiek sadzenie. niestety do tego potrzeba mężczyzny, żeby mi to naprawił, więc muszę czekać na szanownego małżonka aż znajdzie chwilkę. :mrgreen:
Martwiłam się tylko tym, że ten pojemnik taki mały. ale skoro można odkryć to tez tak zrobię.
Dziękuję bardzo za odpowiedź.

Agatina - 09-04-2008, 19:15

Dziewczyny, bardzo dziekuje. Chyba je przeniose w cieplejsze miejsce, bo siedza ponad trzy tygodnie a ani mysla sie ruszac. Przykryje je rowniez np. folia plastikowa taka spozywcza. A potem wg wskakzowek do ziemi na dwor. :bussi: :bussi: :bussi:
dachasia - 09-04-2008, 21:32

Agatino obawiam się,że te pomidorki Ci już nie wzejdą. 3 tygodnie to stanowczo za długo. Być może miały za zimno i za mokro i mogły wygnić. Jak masz jeszcze nasionka to wysiej jeszcze raz. Ziemia musi być wilgotna, ale nie bardzo mokra, bo wtedy nasiona gniją, a szczególnie gdy nie mają odpowiedniej temperatury.
AnnaHelena - 11-04-2008, 14:47

Kochani działkowicze mam jeszcze pytanie odnośnie pomidorów. Czy one powinny być teraz czymś zawożone albo spryskane przeciw jakimś chorobom?
mirka - 11-04-2008, 16:06

ja zasilam swoje pomidory słabym roztworem florowitu,raz w tygodniu nie cała łyżeczka na 1 litr wody-deszczówki,a opryskuję tylko naparem z pokrzywy i skrzypu.
Barbara1 - 11-04-2008, 17:44

Ja nic nie robię.
Przepikowałam tylko do kompostowej ziemi.

SOLARIS - 11-04-2008, 18:09

Ja dostałem nasionka od znajomego pomidorów żółtych o kształcie gruszki, podobno karłowe, niestety nie znalazłem nigdzie tej odmiany.
Agatina - 11-04-2008, 18:54

Wyglada, ze rzeczywiscie nic po nich. Trudno. Widzialam w sklepie sadzonki ;-)
Sprobuje jeszcze raz. Ta piekna pogoda w Hiszpani jest przereklamowana. Najchetniej kupilabym taka szklarenke plastikowa jaka ma jedna z forumowiczek.

qrystyna216 - 11-04-2008, 21:49

Ja swoje dzisiaj wywiozłam na działkę.
Na razie stoją pod folią, ale chyba zacznę powoli wysadzać, oczywiście pod folią.

mirka - 12-04-2008, 08:42

ja jeszcze swoje pomidory trzymam na parapecie,ale brak słońca nie jest z korzyścią dla nich,poczekam do 20 kwietnia i może wtedy wywiozę.
qrystyna216 - 12-04-2008, 09:20

U mnie stały na balkonie, obudowanym.
Stwierdziłam, że w folii jest cieplej.
Dzisiaj chyba parę posadze.
Nie wiem jednak jak tam w kalendarzu, czy można dzisiaj sadzić.
A może tutaj wkleić taki kalendarz ogrodniczy.

Barbara1 - 12-04-2008, 13:39

Ja w tym roku trochę za późno wysiałam nasionka pomidorków.
Mam na tę chwilę małe sadzonki.
Chociaż do 1 maja jeszcze jest trochę czasu
i gdyby dostały słoneczka to kto wie.
W przeciwnym razie pójdę na targ :D

AnnaHelena - 13-04-2008, 10:01

Kurcze moje pomidory odkąd je odkryłam nie rosną już tak szybko, nadal mam dwa listki. :-?
A szklarnia jeszcze nie gotowa. Może powinnam je zawieść choćby do altanki?

aniab - 25-04-2008, 13:51

pomidorki siałam od razu po 1 nasionku do 1 wytłoczki

teraz jestem na etapie przesadzania do większych pojemników

niestety wydaje mi się, że jedna partia pomidorków (malinowy ożarowski) jest dotknięta jakąś chorobą :roll: , obejrzałam liście b. dokładnie - nie ma na nich żadnych uszkodzeń czy pasożytów:






a to rozsada pomidorków koktajlowych ( ta sama ziemia, czas siania i przesadzania), i wydają się być zdrowe :)



czy coś co im dolega? a może taki ich "urok"?

poradźcie...

AnnaHelena - 25-04-2008, 13:58

aniab, śliczne te twoje pomidorki, moje niestety nie wyrosły takie. Szkoda, bedę musiała kupić na targu sadzonki.

A trzymiesz je do tej pory w domu?

Adrian śląsk - 25-04-2008, 14:53


moje są takie ale wogóle o nie nie dbam można powiedziec że są z przypadku bo wysiały sie między cynie i jak już wykiełkowaly to szkoda mi ich było wyrzucić :-)

aniab - 25-04-2008, 19:39

AnnaHelena napisał/a:
aniab, śliczne te twoje pomidorki, moje niestety nie wyrosły takie. Szkoda, bedę musiała kupić na targu sadzonki.

A trzymiesz je do tej pory w domu?

dzięki :-)

tak, trzymam je cały czas w domu, chyba nawet za bardzo się nie wyciągnęły prawda?

po 15.05. idą do gruntu :-)

tylko nie wiem właśnie co tym pierwszym sadzonkom dolega (malinowy ożarowski) - mają pozawijane liście :-(

izaa - 25-04-2008, 20:27

może za mokro?
Grzesiek - 26-04-2008, 08:11

Pomidory malinowe różnią się nieco liśćmi od innych odmian. Liście często są słabiej powcinane i lekko podwinięte. Wszystko jest w normie.
U nas czasami mówi się, że są to "pomidory o kartoflanych liściach".

AnnaHelena - 26-04-2008, 13:57

Adrian śląsk, ale super masz te sadzonki. :shock:
Moje sie nie udały więc trzeba będzie posadzić kupne. Tylko szklarnia jeszcze nie gotowa!

Czy w maju będą jeszcze sadzonki pomidorów?

kuneg - 26-04-2008, 18:24

Maj, to pora sadzenia pomidirów, więc powinny być jeszcze co najmniej do połowy maja.
Przecież dopiero po zimnych ogrodnikach jest pewność, że już nie bedzie przymrozków.

Adrian śląsk - 27-04-2008, 08:47

No w sumie doszłem do wniosku że produkowanie rozsad pomidorów, papryki i pora nie przysparza mi kłopotów i dobrze mi z nimi idzie :-)
Grzesiek - 27-04-2008, 11:51

Pomidory jeszcze na oknie (siane około 20 marca). Za tydzień idą do namiotu.





Dla porównania pomidory odmiany 'Malinowy Olbrzym' - liście charakterystycznie podwinięte.

Andre - 27-04-2008, 19:48

Ja pomidory odmiany TAMARIS F1 i KIVELI F1 posadziłem w tunelu foliowym 22 kwietnia. :lol:

aniab - 28-04-2008, 06:31

izaa napisał/a:
może za mokro?

raczej nie...

też miałam taką wątpliwość, ale przeschły mi do tego stopnia, że zwiędły troszkę, a po nawodnieniu listki sie wyprostowały do stanu "sprzed" - czyli dalej z podwinięciem...


Grzesiek - u Ciebie całe liście są delikatnie zawinięte pod spód, a u mnie wyraźnie aż skręcone, szczególnie wierzchołkowe (jakbym nie przestudiowała ich od spodu, pomyślałabym że tam mszyca siedzi, a tam nic :roll: )

po południu zrobię nową fotkę to wstawię, może coś poradzicie :-)

aniab - 03-05-2008, 16:45

niestety miałam aparat "na wypożyczeniu" więc fotki robię dopiero dziś

od poprzedniego stanu pomidorki wydają mi się trochę podupadać w kondycji - żółknie druga para liści, no i malinowy ożarowski dostał jakieś tajemnicze plamy... :heul:







może brakuje im jakiś składników pokarmowych? może należy je zasilić?

poradźcie...

aniab - 06-05-2008, 06:56

nikt nie ma "pomysłu" co może dolegać mojej rozsadzie?... :-(
Andre - 06-05-2008, 09:36

Poczytaj tutaj http://www.inwarz.skierni.../index.php?d=sg
aniab - 06-05-2008, 12:54

Andre - tam to najpierw zajrzałam ;-)

ale niestety tych plam na liściach nie jestem w stanie przypasować do objawów chorobowych tam podanych :roll:

izaa - 06-05-2008, 13:04

aniab, przykro mi ja się nie znam chyba pozostaje kupić Ci gotowe rozsady :bussi:
Grzesiek - 07-05-2008, 08:35

Wygląda to na objawy jakiejś choroby grzybowej. Trudno mi powiedzić jakiej konkretnie. Ewentualnie można opryskać Bioseptem lub wyciągiem z czosnku. Po posadzeniu można zastosować miedzian.
mirka - 07-05-2008, 12:33

aniu,oberwij te chore liście pomidorów,może to być spowodowane zbytnim tłokiem pomidorowym i mało świeżego powietrza ,a może polałaś liście podczas podlewania i słońce wtedy poparzyło te miejsca,a może korzenie mają już za mało miejsca w kubkach,także oberwij te liście i poczekaj,a teraz je możesz zasilić florowitem.
aniab - 13-05-2008, 12:10

dziękuję Wam za rady :-)

tak mi chodzi coś po głowie, ze może przy podlewaniu pochlapałam liście...

a chyba za ciasno nie mają - siedzą w dużych kubkach po jogurtach i dolnych częściach butelek po wodzie 1,5l
widywałam rozsady w małych pojemnikach po jogurcie i było ok...

Grzesiek napisał/a:
Po posadzeniu można zastosować miedzian.

a jak szybko po posadzeniu mogę zrobić ten oprysk?

Jan z wyspy - 14-05-2008, 04:31
Temat postu: Pomidory
Witam wreszcie w domu drugi dzień , bo tak stale na działce, praca nie przerobiona.Pomidory wsadzone do folii już niektóre z kwiatami, to i zapyliłem je starym bentoksem, chyba z 6 kwiatków - będa pomidorki ( nie będą dotykały ziemi bo są ok 20 cm kwiaty nad ziemią ).Ogórki wsadzone do foli z małymi ogóreczkami. Ochłodziło się dzisiejszej nocy ale nie było na szczęście przymrozków teraz w pobliżu domu z 5 st ciepła.Namiot na działce ma cały czas okno otwarte bo nie mogę wyjść na zewnątrz
( kolejna chemia w tabletkach ). Przypuszczam ,że przetrwają te moje posadzone flanse. Co do chorób pomidorów to teraz jak się przyjmą i podrosną z kilka dni opryskam środkiem od pleśni ( środek do wyboru co kto stosuje, można poradzić się co jest dostępne w sklepie ), i już daję później spokój, tak mi się ładnie trzymają cały sezon. Nie wpuszczam choroby od zarania i na początku.Tak stosuję tą praktykę wiele lat ze skutkiem pozytywnym.
Podlewam nie na liście i flanse w domu i w foli. Długie liście które dostają do ziemi urywam lub skracam w połowie.
Co do nawożenia sztucznego to omijam go jak mogę moi znajomi wszyscy stosują nawóz sztuczny do pomidorów rosną jak na drożdżach ale ja nie chcę chemi u siebie w miarę możności , za to mam późniejsze zbiory. Podlałem wsadzone po dwu dniach rozcięczonym króliczym moczem który dostałem od znajomego, przekopałem z kurzyńcem po troszkę co miałem -zobaczymy efekty. Tyle na szybko.Pozdrawiam

Wladek50 - 14-05-2008, 20:24

Około 1 maja posadziłem jedną sadzonkę pomidora odmiany "Belladonna". Sadząc miał maleńki zawiązek kwiatowy 1-szego piętra, teraz zakwita 2-gie piętro, a na pierwszym jest już mały pomidorek. Wiadomo od kogo sadzonka. Niema to jak dobra sąsiadka. :D

Reszta pomidorów to "krakowskie" i "bawole serca". Te dopiero mają pierwsze zawiązki kwiatowe.

AnnaHelena - 14-05-2008, 21:13

Władek50, piękne sa te Twoje pomidorki. Ja chyba nie zdążę kupić sadzonek, bo szklarnia jeszcze nie gotowa. :cry:

Czy te pomidory są posadzone w wiaderkach? Jaka jest w nich ziemia?

Wladek50 - 14-05-2008, 22:22

To są tylko obwódki wysokości około 10cm wycięte z plastikowych wiaderek, tylko po to by woda nie rozlewała się szeroko. Przed sadzeniem wykopuję dołek, głębokość zależy od wysokości sadzonki. Na dno dołka garść obornika, przykrywam 10cm warstwą ziemi wstawiam sadzonkę wlewam około 1 litr wody i zasypuje tak by poziom ziemi do wierzchołka sadzonki wynosił +/- 15 cm. Niższe listki, które mogły być przykryte ziemią obrywam. Do zasypania sadzonek przygotowałem wymieszaną ziemię z działki z ziemią torfową. 1 porcja ziemi torfowej i 2 porcje ziemi działkowej. Do tej pory nie używałem ziemi torfowej, pierwszy raz w tym roku, co będzie to się okaże. Podobno pomidory lubią glebę lekko kwaśną.
Andre - 15-05-2008, 12:16

Ja pomidory w tunelu posadziłem 22 kwietnia. Mają już małe owoce. :lol:

AnnaHelena - 16-05-2008, 09:27

Mam jeszcze do Was pytanie odnośnie ziemi pod pomidory. Ziemię w szklarni mam bardzo złą. Czy mogę zrobić tak, że sadzonki wsadzę w takie obrzeża jak zrobił Władek50, żeby tylko w nich była ziemia dobrej jakości?
qrystyna216 - 16-05-2008, 14:59

Pewnie że możesz, ale ja co dwa trzy lata wymieniam ziemię pod folia.
AnnaHelena - 23-05-2008, 13:07

Kochani z racji tego, że szklarnia nie skończona i pewnie nie prędko uda mi sie wstawić szyby, kupiłam sadzonki pomidorów i posadziłam na warzywniku.
Znajomy mi mówił, że takie pomidory z gruntu szybko łapią rożnego rodzaju choroby. Czy można się jakoś zabezpieczyć przed tym już teraz? Może jest jakaś metoda nie chemiczna, która by ochroniła pomidory?
Na forum wyczytałam, że można popsikać mlekiem.

Czy trzeba jeszcze wykonać jakieś czynności przy pomidorach?

izaa - 23-05-2008, 19:43

AnnaHelena, ja nie mam szklarni i co roku mam pomidorki w gruncie
ja do moich pomidorków wbijam cieńki miedziany drucik w poprzek łodygi przy ziemi nie wiem czy to pomaga ,ale moje pomidory nie chorują ,jak podrosną to daje drugi drucik bo ten pierwszy znika to tyle co chciałam powiedzieć może ktoś inny ma ciekawsze pomysły :mrgreen:

AnnaHelena - 23-05-2008, 21:01

izaa, a czemu miedziany drucik? Ja dziś widziałam przy pomidorach podpórki z patyków drewnianych, ale były takie wysokie, żeby pomidory sie nie złamały.

izaa, a masz może zrobione zdjęcie jak ten drucik jest wbity?

qrystyna216 - 23-05-2008, 21:04

O druciku miedzianym słyszałam, sama też wkuwałam w ubiegłym roku.
Różnicy nie widziałam więc w tym roku już nie będę się w to bawić.

AnnaHelena - 23-05-2008, 21:07

qrystyna216, ale to chodzi o wbicie w gałąź pomidora? Czy masz pomidory gruntowe? Chorują ci?
qrystyna216 - 23-05-2008, 21:18

Ja brałam nieduży kawałek drucika.
Wkuwałam jeden koniec w łodygę a drugi okręcałam wokół łodygi.
Chorować nie chorowały, ale i w poprzednich latach mi nie chorowały.
Sadzę pod folią pomidory gruntowe.
Jedyna rada jaką mogę udzielić, bo sama się przekonałam.
Nie sadzić za gęsto pomidorów pod folią.
Musi być przewiew wtedy nie będą chorowały i nie będzie meszek.
Trzeba iść w jakość a nie ilość.
Wezmę przykład z Wiesława lub Władka i poukładam plastikowe obręcze,
wtedy łatwiej będzie podlewać a ziemia nie będzie rozmywać się.
Zrobię zdjęcia i pokażę jak jest u mnie.

qrystyna216 - 23-05-2008, 21:24

Dla tych co sadzą pomidory lub paprykę w gruncie mogę podpowiedzieć sposób jaki stosowałam gdy nie miałam jeszcze folii.
Otaczałam wszystkie krzaki folią, a gdy było zimne lato przykrywałam agrowłokniną.
Miały wtedy cieplutko a przez agrowłokninę woda przeciekała.

dachasia - 23-05-2008, 21:30

I jeszcze jedna rada jeśli chodzi o uprawę pod folią. Skorzystał już z niej Władek. Pomidory dobrze jest sadzić w pierścieniach. Nieraz można kupić w ogrodniczym, lub po prostu w dużych donicach, takich czarnych w jakich np sprzedają iglaki, lub nawet w wiaderkach plastikowych usunąć dno, i w nich sadzić pomidory. Pozwala to na podlewanie miejscowe właśnie do takiego pojemnika. Wprowadza się ok. 10 l na jeden krzak. Woda się nie rozlewa wokół, nie potrzeba podlewać częściej niż raz na kilka dni.Zmniejszone jest jej parowanie, a więc wilgotność sprzyjająca chorobom grzybowym w foliaku jest bardzo mała. Radę naprawdę spróbować tego sposobu. Pomidory w foliaku do listopada gwarantowane.
izaa - 23-05-2008, 21:31

na pyt odpowiedziała Krystyna z tym że ja po prostu przebijałam tym drucikiem łodygę bez owijania ,a na podporę to listewka lub kij coby tego pomidora podeprzeć ;-)
AnnaHelena - 23-05-2008, 21:33

qrystyna216, czyli ten drucik biegnie przez całą główną gałązkę pomidora?
Ja bym mogła pomidory okrywać, bo posadziłam je przy siatce ogrodzeniowej, więc mogłabym zrobi coś na kształt domku foliowego.

qrystyna216 - 23-05-2008, 21:35

Tak, pomidory prowadzimy na jeden pęd i trzeba je podwiązywać.
Ja mam zrobione podpory z prętów żebrowanych i stosuję je co roku.

izaa - 23-05-2008, 22:40

ale nie pionowo tylko poziomo :mrgreen:
Adrian śląsk - 24-05-2008, 06:54

Haha widać jak to kobiety nie umiecie się dogadać (bez obrazy) :mrgreen: a pomidory nie jest tak trudno uprawiać.
qrystyna216 - 24-05-2008, 07:39

Tego to nie rozumiem, co poziomo.
kra52 - 24-05-2008, 08:10

Spotkałam się z taka metodą ochrony pomidora przed chorobami tzn.wbijanie miedzianego drucika w pęd pomidora.Bo do oprysku stosuje sie Miedzian ...?.To zamiast oprysku ten drucik,podobno skuteczna metoda ,nie mam zdania ale coś może być na rzeczy bo ludzie to stosują i chwala się sukcesami.
qrystyna216 - 24-05-2008, 08:15

Już wiem o co chodziło Izie.
Anno Heleno drucik wkuwamy poziomo w łodyge pomidora.
Ja końcówkę drucika okręcałam wokół łodyżki, żeby nie sterczał.
Adrian, potrafimy sie dogadać.
Nie wiem z czego wysnułeś taki błędny wniosek.

kra52 - 24-05-2008, 08:23

Spróbuję w tym sezonie u części pomidorów wbić ten drucik miedziany,potem będę obserwować i zrobię kilka zdjeć z obserwacji.
mariola1 - 24-05-2008, 08:28

Druciki miedziane są bardzo cienkie więc jak je wbijacie?
kra52 - 24-05-2008, 08:42

Podejrzewam ze należy użyc grubszego przekroju drutu. :lol:
izaa - 24-05-2008, 12:01

jest dokładnie tak jak napisała Krystyna :mrgreen: :mrgreen:
marmar - 24-05-2008, 14:09

O miedzianych drutach wbijanych nie tylko w pomidory ale i w jabłonie [gwożdzie miedziane] słyszałem , ale raczej w formie żartu, jak to jeden drugiemu doradził ;-) .
Nie znam się na chemii aż tak dokładnie ale faktem jest że miedzian-oprysk ma kolor zielony. Miedż-metal, np. blacha na dachach utleniając się nabiera też zielonego koloru, patyna, śniedż. Czy to jest to samo?

Adrian śląsk - 24-05-2008, 14:50

Co wam się z tymi pomidorami dzieje że mówicie tak o ich ochronie?? bo u mnie jakoś nie ma z nimi żadnego większego problemu.
qrystyna216 - 24-05-2008, 15:57

Adrianku, nic sie nie dzieje.
Tak sobie gadamy :laughing23bt:

staraj - 24-05-2008, 16:54

Nie ryzykował bym z tymi drucikami miedzianymi w pomidorach bo jak sie złomiarze dowiedzą to nasze pomidory nie zdążą zachorować :heul:
dachasia - 24-05-2008, 19:06

A ja nawet nie próbuję sadzić pomidorów do gruntu. Tylko, przez pierwsze 2 lata posiadania działki ( 25 late temu) mi się udały, a potem już nigdy. Jedynie koktajlowe, które same się wysiały. Ale w tym roku, pomimo,że było ich tak wiele w zeszłym roku, nie widzę, ani jednej siewki.
Adrian śląsk - 24-05-2008, 20:18

Aha chyba że tak :lol: ale zauważyłem że pomidory świetnie się rozsiewają, wyrzuciłem jesienią resztki do kompostu, wiosną tzn w kwietniu rozrzucałem go i wszędzie wschodziły pomidory... były ciut mniejsze niż sadzone odpowiednio z rozsad, ale nic nie chorowały a sadzone z rozsad pękały po deszczu, samosiejki które nie bały się chłodu niczego- były znakomite :-)
Jan z wyspy - 25-05-2008, 05:19
Temat postu: http://www.dzialkowcy.info/phpBB2/viewtopic.php?t=36
Witam. Ze względu na chorobę , późno wziąłem się za uprawę działki. Zdążyłem od tygodnia przygotować i wsadzić w jednej folii pomidory z 3 papryki ostre i z 8 ogórków. Rozsady swoje.Wsadzałem pomidory niektóre z malutkimi pomidorkami i ogórki z małymi ogóreczkami.
Pomidory będę prowadził w jeden pęd. Pomidory u mnie pną się po sznurkach. Kupuję w ogrodniczym 200m sznurka sztucznego za 6 zł kłębek. I przy flansy pomidora wbijam w ziemię patyk z zawiązanym sznurkiem i sznurek zawiązuję u góry Foli.Rosnący pomidor owijam wokół sznurka. Prosta metoda i sprawdzona wiele lat. Tylko ta plaga turkuci na działce.Więc zrobiłem próbę. Szkoda było mojej pracy by flanse nie zostały zniszczone przez turkucia, to wokół łodygi pomidora z małymi owocami zrobiłem otoczkę kilku centymetrową z plastiku z butelek po wodzie. Mam nadzieję, że turkuć tej osłony nie przejdzie.Będę na działce zrobię zdjęcie to zobaczycie.Na efekt poczekam.
Teraz tylko jeszcze opryskam flanse raz w sezonie od pleśni środkiem chemicznym.
Wzrost i owocowanie pomidorów zależy głównie od zasilania pomidorów, nie stosuję żadnych nawozów sztucznych, znajomi kupują nawóz sztuczny do uprawy pomidorów, ja podlewam rozwodnionym nawozem kurzym , króliczym który dostałem od działkowców.Tyle z mojej uprawy. Pozdrawiam

Gabi - 25-05-2008, 23:18

Sadzę pomidory w gruncie już 8 rok co roku w innym miejscu .Drucików nie wbijam bo po prostu w to nie wierzę.Opryskuję profilaktycznie Biochikolem pomidory jeszcze gdy rosną w doniczkach ,sadzę je z dodatkiem ziemi z obornikiem,po 2 tygodniach następny oprysk tym samym środkiem,później staram się podlewac od czasu do czasu rozcieńczoną gnojówką z pokrzywy jak nie mam to używam nawóz tylko do pomidorów.Z trzecim opryskiem jest różnie jak pamiętam to opryskuje albo Bravo albo Ridomil .Raczej nie chorują, a jak zaczynają chorowac to oprócz oprysku obrywam chore liście,owoce .Nie nastawiam sie na jakieś duże zbiory a mimo to są lata że jest tyle pomidorów że nadmiar mrożę
Jan z wyspy - 26-05-2008, 06:35

Do mojego postu wykonałem zdjęcia.


Pozdrawiam

AnnaHelena - 30-05-2008, 13:52

Działkowicze: jedna z moich sadzonek pomidora która wsadziłam do gruntu ma już kwiatek. Roślinka jest jeszcze bardzo mała czy tak powinno być? :-?
Andre - 31-05-2008, 05:05

Moje pomidory mają już owoce :lol:


qrystyna216 - 31-05-2008, 08:11

I to spore, ale i folię masz świetną-dużą.
AnnaHelena - 31-05-2008, 08:56

Działkowicze udało mi sie już założyć wszystkie szyby w szklarni.
może mogłabym przenieść te 4 sadzonki, które rosną w gruncie? Czy lepiej nie ryzykować?

Andre fajne te twoje pomidory. :D

Andre - 31-05-2008, 09:01

Jak są to sadzonki odmiany pomidora szklarniowego to tak.
qrystyna216 - 31-05-2008, 09:20

Ja pod folią sadzę gruntowe i też dobrze rosną.
Sadzę, że spokojnie możesz przenieść.

AnnaHelena - 31-05-2008, 13:14

Dwie z nich to bawole serce, a drugich nazw nie pamiętam.
Musze tylko kupić ziemię i posadzić do doniczek bo na wymianę całej ziemi na razie kasy brak.

A jaka powinna być temperatura w szklarni dla pomidorów?

staraj - 01-06-2008, 11:33

U mnie kilka krzaków wypadło ,miały zaschnięte korzenie ,na resztę krzewów zastosowałem
Brawo

mirka - 02-06-2008, 05:55

temperatura optymalna dla pomidorów to od 15 do 28 st,powyżej tej tem. pomidory nie zapylą sie,dlatego należy stosować środki zapylające,ponieważ mogą być puste grona.
Jan z wyspy - 02-06-2008, 17:07
Temat postu: Pomidory
Witam nareszcie mam trochę czasu w domu. Zjadłem z folii dwa pierwsze ogóreczki , następne rosną, mam też małe pomidorki, to wszystko z tego ,że wsadzałem flanse z małymi już owocami. Teraz rozsady się biorą ostro. Tylko ta pogoda w foli bardzo gorąco jak na dworze w słońcu 30 stopni i ponad, czasami wiatr łagodzi duchotę. W tej " parówie" skopałem wreszcie działkę i po chemii wreszcie od czwartku dalej będę całe dnie na działce wracamy późno z żoną z działki bo podlewanie zajmuje wieczorem też dość dużo czasu.Dlatego też nie zaglądam zmęczony do komputera.Ale stałem sie więcej sprawniejszy przez te roboty fizyczne na działce a wyniki pokarzą czy lepszy stan zdrowia. Pozdrawiam
AnnaHelena - 02-06-2008, 21:05

Jan Sielicki, mirka, no właśnie w mojej szklarni przy otwartym okienku jest 40 stopni! Jak otworze drzwiczki i zrobię przewiew jest niewiele mniej. :-x
Jan z wyspy - 03-06-2008, 08:47
Temat postu: Pomidory
Tak już jest
Andre - 05-06-2008, 12:40

AnnaHelena napisał/a:
Jan Sielicki, mirka, no właśnie w mojej szklarni przy otwartym okienku jest 40 stopni! Jak otworze drzwiczki i zrobię przewiew jest niewiele mniej. :-x

Ja opryskałem dach wapnem przy użyciu specjalnego opryskiwacza Profession Plus 12. Temperatura w tunelu spadła o około 10 stopni i co najważniejsze liście pomidorów przestały się zwijać.

Jan z wyspy - 06-06-2008, 06:56
Temat postu: Pomidory
Witam , dzisiaj zachmurzyło się i chłodniej na dworze. Jak na razie to akurat po tych upałach. Można spokojnie pracować w folii.Pozdrawiam
Jan z wyspy - 11-06-2008, 04:48
Temat postu: Pomidory
Pomidory w foli wzięły się porządnie flanse pogrubiały , zapylam każdy rozwinięty kwiat, są już niektóre duże pomidorki zjadłem pierwsze ogóreczki i jeden zostawiłem na nasiona.
Czeka mnie zrobienie drugiej foli teraz będę miał 3 tygodnie wzmocnienai i oddechu po sterydach to dokończę prace działkowe m inn. ustawienie drugiej foli.Trudno choroba i działka trzeba pogodzić te sprawy.Pozdrawiam.

AnnaHelena - 13-06-2008, 22:17

No i ja przyszłam sie pochwalić moimi pomidorkami. nie przeniosłam ich do szklarni, bo szkoda mi ich było ruszać.
Czy wy pryskacie swoje pomidory mlekiem? Podobno mleko ma jakieś dobre właściwości przeciw chorobom?



I "piętro" wyżej:

fragola - 16-06-2008, 13:28

Fajne te pomidorki.Ja zawsze kupuję od kobiety ze wsi, ponieważ w domu nie mam warunków do pikowania.Po prostu mam za małe parapety. Pomidory, kupione dotychczas były niezłe, ale w tym roku po około 3 tygodniach po posadzeniu w tunelu zaczęły chorować. Najpierw skręciły się i zbrązowiały dolne liście a teraz robią się plamki na reszcie liści.Zadziwiające:nie zdążyłam ich posadzić, a już są chore.Popryskałam miedzianem, zobaczę co z tego będzie
Gabi - 17-06-2008, 01:54

Czy nie lepsze by było Bravo? lub innym środkiem grzybobójczym??a dolne liście oberwac?A może one miały za sucho i za gorąco?
fragola - 17-06-2008, 07:30

Za sucho nie miały a za upał głowy nie dam.Chociaż tunel jest wietrzony i tak jest gorąco. Gabi, nie pomyślałam o Bravo, ale teraz, jak okres karencji na miedzian minie zobaczę, co się będzie działo z moimi pomidorami.Jeśli nadal będzie problem-opryskam Bravo
fragola - 02-07-2008, 11:38

Pomidorki podrosły,szczególnie malinowe,mają wielgachne owoce i nie ma śladu zarazy (po opryskaniu Bravo).Dziękuję,Gabi!! :lol:
Nadgaz - 06-07-2008, 18:09

czy pomidory podlewać tyko korzenie czy można zraszać liście
Grzesiek - 06-07-2008, 18:41

Podlewając pomidory należy unikać zraszania liści. Zraszanie liści ułatwia i przyspiesza rozwój zarazy ziemniaczanej.
Mówiąc obrazowo (w wielkim uproszczeniu) z jednego zarodnika zarazy ziemniaczanej :
gdy jest sucho powstanie 1 "osobnik dorosły";
przy dużej wilgotności (zraszanie liści) powstanie do 12 "osobników dorosłych".

Nadgaz - 06-07-2008, 18:44

dziekuje za odpowiedz tok myślałem ale nie miałem pewnośći
Grzesiek - 06-07-2008, 18:44

Prosto z działki (odmiany Cytrynek i Malinowy Kapturek)


qrystyna216 - 08-07-2008, 21:39

U mnie jeszcze niedojrzały i chyba jeszcze poczekam.

Nadgaz - 09-07-2008, 20:20

jestem początkujący ze zdjęć widzę ze macie bardzo dobre wyniki zrobiłem małą szklarnie ale chyba w tym roku moja wyniki w uprawie pomidorów bedą marne mam pytanie co do podlewania gnojówka zrobiłem z łajna krowiego podlewam raz na tydzień rozcieczam 1/10 czy można częściej boje sie ze spale korzenie nie sypałem zadnego nawozu pomidory są narazie dosyć marne pare już zerwałem w smaku PYCHa
Jan z wyspy - 11-07-2008, 17:13
Temat postu: Pomidory
Witam. Podlewam w foli raz na tydzień ,dwa rozpuszczonym kurzyniakiem 1;10 , mam takie wiadereczko po serkach 2 lub 3 wlewam na 10 litrów konewkę.Wode leję na zimię pod pomidorami .Skutek niesamowity rosną pomidory jak na drożdżach grube łodygi a owoce coraz wiecej i większe.Kwiaty zapylam Bentoksem kilka kropol w miarkę te rozwinięte. Zawsze oglądam i staram sie pilnować gałęzi , odrostów, kwiatów.Lubie tradycyjną polowa malinówke , samkowita.Skutki zadowalające.
Przez chorobę przeciągnęła mi sie konstrukcja drugiej foli i po uszykowaniu dopiero teraz ok 8 lipca posadziłem flanse pomidorów ,papryki co będzie to będzie ,najważniejsze ,że folia stoi. Ta jedna nam wystarczy. Ale po bokach tych foli chcę posadzić rozsady winogron i puszcazć je w dwa ramina na 1,30m wysokości i doprowadzić do ładnych,dużych smacznych winogron, przynajmniej po jednej stronie foli , po grugiej ogórki w środku ogórki ,pomidory,już to powoli realizuję. Znajde chwilę czasu to podelę fotki.Pozdrawiam

fragola - 12-07-2008, 10:44

Ja raz na dwa tygodnie podlewam swoje pomidory rozcieńczonym krowim obornikiem, zaś tunel podlewam raz w tygodniu. Pomidory,szczególnie malinowe są ogromne, bez śladu zarazy :lol:
Frania - 14-07-2008, 22:19

Ja swoje pomidorki mam w gruncie.O tej porze maja bardzo duzo juz duzych pomidorkow.Zarazy na razie nie ma bo powbijalam miedziane druciki i juz dwa razy pryskalam preparatem przeciw grzybom.Czekam na dalsze rezultaty. Cala grzadke wkolo oslonilam włókniną zeby mialy cieplo.Moze trzeba bylo okryc od góry ale pomidory sa juz zawysokie. Teraz czekam na rezultat :laughing23bt:
fragola - 15-07-2008, 07:42

Cytat:
Zarazy na razie nie ma bo powbijałam miedziane druciki
. Co to znaczy?Co mają wspólnego miedziane druciki z zarazą??
Adrian śląsk - 15-07-2008, 17:18

Omawiano to już i w sumie doszliśmy do wniosku że raczej to nie ma żadnego wpływu na krzaki
qrystyna216 - 15-07-2008, 17:24

Stosowałam i potwierdzam słowa Adriana.
Frania - 16-07-2008, 10:19

Ja tez mysle ze nie ma znaczenia ten drucik ale jezeli nie zaszkodzi pomidorkom to warto poeksperymentowac.Na razie jest w porządku
AnnaHelena - 17-07-2008, 13:38

kochani działkowicze moje pomidory w gruncie są już tak wysokie, ze brakuje mi patyka by móc je podwiązać by sie nie złamały.
Czy pomidory mogą tak rosnąc w "nieskończoność"? a może powinnam ułamać szczyt by już tak nie rosły?

qrystyna216 - 17-07-2008, 17:25

Ja swoje po piątym-szóstym kiściu ogławiam tzn, obłamuję czubek.
Wtedy pomidor nie rośnie w góre ale w owoce.

AnnaHelena - 17-07-2008, 21:21

qrystyna216, bardzo dziękuje za odpowiedź. Ja chyba tez tak zrobię, bo pomidorów od groma ale wszystkie zielone. a już mam takiego smaka na pomidorka z własnego warzywnika.

a jeszcze pytanie jedno mam: na ile pędów "puszcza" sie pomidory? Bo ja mam na dwa pędy.

qrystyna216 - 17-07-2008, 21:54

Moja zasada - jeden pęd.
Ale można na dwa, nie więcej bo będzie drobnica.

AnnaHelena - 18-07-2008, 12:14

qrystyna216, ja sie przyznam szczerze, ze ja nie wiedziałam jak rosną pomidory. :oops:
dopiero na forum przeczytałam, ze trzeba je prowadzić na jednym lub dwóch pędach, ale wtedy było już na późno bo pomidory urosły a mnie było szkoda je łamać. Ale dwa krzaczki nawet rosły z trzema pędami. Te musiałam potraktować brutalnie wyłamując, ale one były już duże wtedy. Teraz już wiem. :D

Wladek50 - 18-07-2008, 12:46

Można prowadzić dwa lub trzy pędy, tylko pomidory później owocują.
U pomidorów typowo gruntowych (bezpalikowych) nie obrywa się odrostów.

jagoda - 02-08-2008, 19:14

Mam problem z pomidorami gruntowymi. Coś się z nimi dzieje. Niestety nie wiem jaka to odmiana, bo nie zaznaczyłam, ale na czubku pomidorów pojawia się dość rozległa brązowa plama,pomidorki gniją do środka. Najciekawsze dla mnie jest to, że nie wszystkie pomidory to mają, na jednej gałązce trafi się np. jeden, reszta jest ok. Pomidory były opryskiwane miedzianem trzy razy w proprcjach jakie wyczytałam tutaj na forum, niestety nie mieliśmy Brava. Czy to jakaś choroba, czy skutek bardzo wilgotnego ostatnio powietrza? Jesteśmy nowicjuszami, więc może popełniliśmy jakieś błędy. :-(
Andre - 03-08-2008, 10:52

Tu znajdziesz odpowiedź http://www.inwarz.skierni...talog&t=choroby
jagoda - 03-08-2008, 12:35

Bardzo dziękuję za pomoc. Usiłowałam wkleić zdjęcie moich nieszczęsnych pomidorów, ale mi się nie udało. Znalazłam dzięki tobie przyczynę, jest to tzw. zgnilizna wierzchołkowa, u nas chyba spowodowana niedoborem wapnia. Całe roślinki są w porządku, tylko te owoce są zaatakowane, ale tylko parę. Boję się, że może zaatakować resztę owoców. Jutro zaczynamy działać i opryskamy pomidory saletrą wapniową. Jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam
Jan z wyspy - 06-08-2008, 11:35
Temat postu: Pomidory
Witam i u mnie tez chwycila w pomidorach i ogórkach w folii po deszczach zaraza ziemniaczana ogórki zżólkły i będe musial je wyrwać. Ponieważ przez swoją chorobę wszystko na działce robiłem późno, zawsze jest nadzieja ,że coś z tego będzie i urośnie.
Sąsiedzi natomiast maja piękne zielone ogórki ale pryskaja ze 4 razy środkiem chemicznym ,który na ogórki i pomidory ma okres karencji 1 dzień. Środek ten to nazwa GWARANT 500 kosztuje 7,50 w slkepie ogrodniczym. Kupiłem go i poryskałem raz teraz te deszcze popryskam jeszcze raz, bo pleśń wchodzi ostro. Bo nic nie bedzie z folii. Pozdrawiam

Kazimierz - 08-08-2008, 10:04

A ja doszedłem do wniosku, że nie ma sensu sadzić pomidorów. Jak mam pryskać 3-4 razy to takie (zachemizowane) kupię na targu. Sadzę tylko kilka koktailowych - różne kształty, których wogóle nie opryskuję.
mariola1 - 08-08-2008, 10:19

Całkowicie popieram Kazimierza - chemiczne owoce i warzywa mamy w sklepie a na działce ekologiczne, może mniej dorodne ale zdrowe.
janiczek - 08-08-2008, 22:55

A ja Was nie popieram, bo można pryskać środkami naturalnymi, jak ja to robię, pokrzywa z rabarbarem, i mam swoje owoce, które są o niebo smaczniejsze od kupnych, może nie zawsze tak dorodne, nieraz z jakimiś małymi robaczkami ? ale bez chemi i bardzo smaczne. Polecam.
Pozdrawiam.

qrystyna216 - 09-08-2008, 07:39

Też jestem inngo zdania niż Kazimierz.
Wcale nie trzeba używać chemii aby mieć ładne swoje pomidorki.

Al_Inka - 11-08-2008, 07:42

Nie sadzę pomidorów ponieważ mam kontaktową alergię przy zetknięciu skóry rą z liśćmi pomidorów. Żałuję tego niesamowicie, bardzo lubiłam przy nich pracować, podobał mi sie nawet zapach liści :D , ale niestety :-? Ręce miałam całe w bąblach nawet przy niewielkim i krótkim dotyku liścia. Kupuję pomidory u zaprzyjaźnionego ogrodnika, który nie stosuje chemii, a do zapylania kwiatów kupuje bąki. Pomidory uwielbiam zjadać i jem ich dużo. Dobrze, że nie mam alergii pokarmowej :D
fragola - 11-08-2008, 11:29

U mojej znajomej wystąpiła jakaś dziwna choroba pomidorów.Czytając post Ande i przeglądając stronkę, którą podał nie znalazłam takich objawów, jakie występują u niej.No więc zielone pomidory, szczególnie malinowe opadają na glebę i się po prostu rozbijają tworząc jakąś śmierdzącą maź.Cóż to może być?Miał ktoś z Was taki problem?
Jurek52 - 13-08-2008, 19:49

Witam,po długiej przerwie.W tym roku, w miesiącu kwietniu kupiłem nowa działkę.Poprzednią zabrała i wypłaciła mi kopalnia.Poniewaz na jednym ,nieuprawianym skrawku ziemi zaczeły rosnąć chwasty,przekopałem wszystko szpadlem a chwasty wyrzuciłem.Po jakims czasie zaczęło cos wychodzic z ziemi,podobne do pomidorów.:).Dzisiaj zajadam sie świetnymi pomidorami koktailowymi ,które obrodziły znakomicie.Nie uzywałem zadnego nawozu,zadnego oprysku,gdyz czekałem co kryje ziemia po poprzedniej właścicielce.
Pozdrawiam

fragola - 14-08-2008, 06:17

Widocznie właścicielka miała pomidory koktajlowe posadzone w tym miejscu i jakiś pomidor wysypał nasiona.Ja, znając moje umiejętności pewnie bym wyrwała nie patrząc co to jest
kuneg - 21-08-2008, 09:09

Koktajlówki mają to do siebie, że bywa całkiem sporo samosiejek i do tego zazwyczaj nie chorują na nic :lol:

Co do pryskania pomidorów, to w zeszłym roku połowę musiałam wyrzucić z powodu choróbsków, bo nie chciałam pryskać.

W tym roku kupiłam nasiona odmian odpornych na choroby (Atlas i Lubań) i krzaki mi się uginają od zdrowych owoców - i to bez żadnych, absolutnie żadnych oprysków. Co trzeci dzień trzeba skoczyć na działkę, żeby pozbierać owoce i za każdym razem przynoszę torbę około 5 kilo, a krzaczków mam 34 szt. łącznie. Do tej pory zebrałam już jakieś 30 kilo, a na krzakach jakby nie ubywało wcale :lol:
W przyszłym roku sieję te same pomidory!

GORĄCO POLECAM TE ODMIANY!!!

Andre - 21-08-2008, 09:14

Nie miałem nigdy odmian Atlas i Lubań. Jaka waga owoców. Jak możesz daj zdjęcia krzaków i owoców.

bellinda1978 napisał/a:
...Miał ktoś z Was taki problem?

Czy możesz dać zdjęcia krzaków tych pomidorów i owoców całych i "rozbitych".

kuneg - 21-08-2008, 09:20

Zdjęć na razie nie zamieszczę, może potem.
Mogę przepisać opisy z opakowań.

Lubań - pomidor karłowy, gruntowy
Odmiana średniowczesna (u mnie pierwsze dojrzałe owoce były już w ostatniej dekadzie lipca), karłowa, wiotkołodygowa. Owoce twarde, kuliste, czerwone, o intensywnej barwie miąższu. Masa owocu wynosi 90-100g (u mnie niektóre do 150 g) o wyrównanym kształcie. Przewyższa inne odmiany w grupie uzyskanym plonem handlowym oraz najwyższym % owoców handlowych. Polecana do bezpośredniego spożycia, na przetwory i na przeciery. Odmiana odporna na wertycyliozę i pękanie owoców.
Siew poł.III-pocz.IV, sadzenie poł.V, rozstaw 70x70cm, zbiór poł. VII-IX.
Nie wymaga cięcia i palikowania (do tego akurat się nie dostosowałam, trochę przycięłam i podparłam palikami, bo nie lubię zapiaszczonych owoców).

Atlas - pomidor karłowy, gruntowy
Odmiana karłowa, wiotkołodygowa, średnio późna (u mnie pierwsze dojrzałe owoce są od początku sierpnia, ale też później siałam o 2 tyg. od Lubania), tolerancyjna na zarazę ziemniaka. Wyróżnia się dużym 150-200g, lekko spłaszczonym, bardzo smacznym owocem, dobrze wybarwionym, mięsistym i bez piętki. W pomidorach zawarty jest likopen, który ma właściwości lecznicze. Przeciwdziała chorobom układu krwionośnego oraz niektórym nowotworom. Odmiana przeznaczona głównie do uprawy amatorskiej. Późne dojrzewanie owoców pozwala na zbiór aż do przymrozków. Rośliny reagują wyższym plonem na nawożenie mineralne. Nie wymaga cięcia i palikowania (te również trochę przycięłam i podparłam palikami). Nadaje się do bezpośredniego spożycia, na przetwory i na przeciery.
Siew koń.III-poł.IV, sadzenie poł.V, rozstaw 80x60cm, zbiór poł. VII-IX.

Producent nasion obu odmian to: PlantiCo Hodowla i nasiennictwo Ogrodnicze Zielonki Sp. z o.o.

fragola - 21-08-2008, 13:13

Andre, znajoma wszystkie pomidory wyrzuciła,krzaki wyrwała i spaliła.Szkoda,że za późno się obejrzałam bo widziałam ją w piątek i właśnie wtedy zamierzała to zrobić. :wallbash:
Andre - 22-08-2008, 19:18

Szkoda. Tu można było ustalić chorobę http://www.inwarz.skierni...dex.php?d=klucz Klikamy na plonowanie a następnie owoce i ... . Są tu opisy i zdjęcia.
Dziękuję Małgosiu za opis odmian. :D

Gabi - 22-08-2008, 22:19

Czarna rozpacz, pomidory były pryskane ale tylko dwa razy ,drugiego razu to tak jakby nie było bo spadł deszcz. Na działce byłam dziś po ponad tygodniowej przerwie.To co zobaczyłam to tragedia ,pierwszy raz tak mam, pomidory na krzakach duże niektóre nawet bardzo są to min.Krakowski ,malinowy warszawski ,jakiś olbrzym przywieziony z zagranicy ,atol ,bawole serce na ponad 30 krzaków chyba z 8 pomidorów które może da sie zjeśc reszta chora wszystko zarażone ziemniaczana zarazą.Tyle siania pielęgnacji podlewania konewką ,nawożenia ,opryskiwania ,odchwaszczania i nic z tego nadaremna praca
fragola - 23-08-2008, 06:41

Gabi,strasznie mi przykro.Dokładnie to samo mówiła moja znajoma:tyle pracy na nic.JA na szczęście w tym roku mam udane pomidory i ogórki ale widzę, co się dzieje u sąsiadów
Andre - 23-08-2008, 10:39

Ja mam pomidory w tunelu foliowym. Są na szczęście zdrowe. Ale u sąsiada obok też weszła zaraza.
qrystyna216 - 23-08-2008, 15:05

Pomidory mam w tunelu. Pięknie obrodziły, ale już zaczęła się jakaś choroba grzybowa,
na liściach plamy. Poobcinałam więc zarażone liście a pomodorki dalej dojrzewają.
Teraz jest lepszy przepływ powietrza.

Andre - 23-08-2008, 18:31

Obrywaj liście od dołu. Dziennie można zerwać z krzaka od 1 do 3 liści. Na pewno masz infekcję zarazy ziemniaczanej http://www.inwarz.skierni...p?d=opis&id=333
mirka - 23-08-2008, 19:51

a może ktoś ma doświadczenie co do zastosowania podłoża po pieczarkach pod pomidory,mam możliwość darmowego podłoża ale mam obawy co do zastosowania go pod pomidory,obawiam się o choroby grzybowe,ale mogę się mylić .
w necie są różne wypowiedzi na ten temat.

kuneg - 23-08-2008, 19:57

Mirko,
podłoże po pieczarkach powinno być zakażone jedynie grzybnią pieczarek, a te nie są szkodliwe dla pomidorów, ani dla innych roślin. Podłoże do pieczarek powinno być sterylne, żeby pieczarki nie chorowały. Zorientuj się, w jaki sposób było przygotowane pod pieczarki i w jaki sposób było składowane po zużyciu. Najlepiej, jakby było przekompostowane przed ponownym użyciem.
Jedyny skutek uboczny, jakiego możnaby się spodziewać, to własne pieczarki na działce :D

mirka - 23-08-2008, 20:02

dzięki Małgorzato,obecnie to podłoze jest składowane w pryzmach,i można brać je za darmo ,jedynie trzeba mieć swój transport dlatego korzystam,a składowane jest jakieś 5 km od mojej działki,i jak tu nie skorzystać,wozimy z M w workach samochodem.
qrystyna216 - 23-08-2008, 20:39

U mnie nie zaraza ziemniaczana ale brunatna plamistość liści
Andre - 24-08-2008, 06:54

Ja stosowałem podłoże z pieczarek przez kilka lat na działce. To doskonały nawóz zastępujący obornik. Przekopywałem go jesienią. Polecam Mirko. Nie stwarza on żadnego zagrożenia chorób grzybowych.
Al_Inka - 01-09-2008, 19:38

Czy biało zielony twardy środek w pomidorach to objaw jakieś choroby? Czy raczej cecha dana dla tego gatunku?
dachasia - 01-09-2008, 23:12

Alinko, chyba raczej cecha danego gatunku.
Andre - 02-09-2008, 09:11

To objawy braku potasu. Potas możesz kupić w sklepie ogrodniczym. Podlewamy 1 łyżka stołowa na 5 litrów wody.
Jan z wyspy - 02-09-2008, 23:06
Temat postu: Pomidory
Kupiłem z naszego targu pomidora krajowego akurat nie miałem przywiezionych swoich.Spróbowałem, w środku zielony, naświetlony życie jego zamarło , żeby dłużej przetrwał ( mówił mi o tym nieżyjący ogrodnik,że hurtownie w Holandii naświetlały pomidory zatrzymywały życie pomidora i taki pomidor mógł bardzo długo leżeć, to wkroczy do Polski ). Jeżeli taki kupiony pomidor w środku jest zielony,to pewnikiem to.Nie są to krajowe tylko Holenderskie. Dla próby zostawiłem kiedyś podobnego ,żeby dojrzał niestety nie dojrzał lecz zgnił.Spróbujcie to zrobić.Smak okropny. To nie smak pomidora z mojej folii.Paskudne jak to można takie pomidory sprzedawać.Pozdrawiam .
mirka - 03-09-2008, 07:21

masz Janku rację,ja posłałam mojej siostrze moje pomidory,znajomy jechał do Niemiec i było mu po drodze,siostra tymi pomidorami poczęstowała sąsiadkę Niemkę,ta nie mogła sie nadziwić ,że pomidory są tak smaczne i niczym nie przypominają tych kupnych z Holandii,także trud włożony w wyhodowanie tych pomidorów i innych warzyw opłaca się.
qrystyna216 - 03-09-2008, 08:31

Potwierdzam, co swoje to swoje.
Pomidor ma smak i zapach.To samo ogórek.
Nie wspomnę o marchwece, która jest słodzitka i soczysta.

fragola - 03-09-2008, 12:22

Ja jak widzę sąsiadów sypiących sztuczne nawozy pod warzywa, to zastanawiam się, po co im działka, skoro taką samą chemię mogą kupić w sklepie.Moje warzywa nie wyglądają tak okazale, jak ich, są mniejsze, bardziej zniekształcone ale przynajmniej jem zdrowo.Wczoraj wykopałam ziemniaki.Niedaleko kopał sąsiad.Potem przyszedł do mnie i zapytał,czy u mnie też ziemniaki tak gniją, jak u niego.No cóż, nie dyskutowałam o przyczynach gnicia u niego ale nie mógł się nadziwić, dlaczego u mnie nie gniją
Gabi - 03-09-2008, 23:11

Ja też uważam że nie ma to jak swoje własne przez siebie wyhodowane .Nie ważne że zjadłam w tym roku tak mało swoich pomidorów!Ale za to jakie to były pomidory ,jaki smak!Nie ma porównania z tymi kupnymi.Trudno,to i tak pierwszy raz tak miałam.Na przyszły rok będzie lepiej :D
fragola - 04-09-2008, 13:46

Gabi,masz rację!!
Tak się składa,że dzisiaj byłam na zakupach.Cena pomidorów mnie zszokowała:1,50/kg.Tanio!!!
Potem poszłam do mamy na kawę i u niej zjadłam pomidora,właśnie kupionego w sklepie.Fujjjjj, smak okropny, zero słodyczy, czuć chemię.Prawdopodobne przyzwyczaiłam się do smaku wyhodowanych przez siebie warzyw.

Stokrotka_jz - 15-09-2008, 19:33

Macie rację, smak swojskich pomidorów jest zapłatą za trud włożonej pracy w ich uprawę. Moje pomidory bardzo obrodziły i z tego powodu obdzieliłam sąsiadów - nie mogli się nachwalić smaku a jedna sąsiadka nawet była chętna na kupno. Nie sprzedaję , gdyż przetwarzam moje pomidorki na przeciery czy leczo ale sytuacja mówi sama za siebie :)
Stokrotka_jz - 15-09-2008, 19:58

Jako że jeszcze uczę się uprawy proszę Was o radę :hail: . Jaki poplon zasiać po pomidorach, jary czy ozimy? Czym obsiać poletko? Wiosną zasilone było nawozem z pieczarkarni.
Nadgaz - 19-09-2008, 18:46

Witam wszystkich działkowiczów .mam w namiocie duzo zielonych pomidorów co moge znimi zrobić
weboo - 19-09-2008, 18:50

Tu piszemy o uprawie. O przetworach w innym miejscu.
Bogda - 19-09-2008, 22:11

http://www.dzialkowcy.inf...light=sa%B3atka
Nadgaz - 21-09-2008, 16:34

Wiem ,ze w tym miejscu pisze się o uprawie źle sformułowałem pytanie .chodziło mi oto czy jest jakiś sposób żeby one dojrzały w szklarni lub po za nią
Dziękuje pani Bogdzie za przepis skorzystam

Kazimierz - 22-09-2008, 09:25

Ja wyrywałem całe krzaki pomidorów i wieszałem korzeniami do góry w piwnicy. Jeżeli rośliny są zdrowe to owoce w większości dojrzeją.
Inni, zrywają zielone owoce i układają w tekturowych pudłach, skrzynkach po owocach, przekładając papierem (np. gazetami) i też dojrzewają.

Stokrotka_jz - 22-09-2008, 10:34

Wracając do mojego pytania- już znam odpowiedź 8)
Poletko obsieję żytem i wyką ozimą, które to przekopię wiosną. Skorzystałam z porad kalendarza biodynamicznego (nie pierwszy raz ).

Gabi - 03-01-2009, 18:16

Czy ktoś z Was siał i jadł te pomidorki w paski i o innych kolorach?Smaczne są ?
krysp50 - 03-01-2009, 21:44

Miałam w tym roku kila różnych ciekawostek. Były i prawie czarne winogronka, zielone w paski , żółte - prawie pomarańczowe, olbrzymy żółte, papryczkowe. Mnie bardzo smakowały zielone paskowane, mojemu M te "czarne". Owocowały do późna i gdyby nie przymrozek w listopadzie, to pewnie jeszcze by owocowały - nie chorowały. Zebrałam trochę nasionek, ale czy wydadzą krzaczki - nie wiem.Profilaktycznie na pewno zamówię następne nasionka.
qrystyna216 - 04-01-2009, 12:05

A gdzie zamawiasz?
izaa - 04-01-2009, 12:24

przyłączam się do pytania?
weboo - 04-01-2009, 12:26

izaa napisał/a:
przyłączam się do pytania?

Ja też, a dodatkowo chciałbym, jeżeli to oczywiście możliwe, zobaczyć jakieś zdjęcia tych kolorowych pomidorów :D .

krysp50 - 04-01-2009, 12:56

Taaa...ze zdjęciami to niestety kłopot, bo robiłam zdjęcia tylko kwiatkom :oops: Już wczoraj po tym poście szukałam w zbiorach i .... warzywek "niet" :roll: Zapytam jeszcze koleżanki, bo dzieliłyśmy się sadzonkami, czy nie ma jakichś zdjęć.
Nasionka kupuję na allegro u siostry znajomej z Łodzi - nick "Syzyf".

Jedyne zdjęcie jakie mam, to u niej robione 25-09.... tzw. przez nas duże "białe" pomidorki, z boku widać "czerniejące" malutkie i - jak na tą porę roku - zdrowe krzaczki ?po naciśnięciu zdjęcia powinno otworzyć się duuuuże/.



Dopisuję: próbowałam wejść do allegro przez nazwę użytkownika i wychodzi mi jakiś inny o tym samym nicku..... może robię jakiś błąd, więc - jeżeli to nie reklama, to podaję odnośnik do aktualnego , smacznego pomidorka : http://www.allegro.pl/ite...reen_zebra.html

Dostałam jeszcze dwa zdjęcia od koleżanki innych pomidorków, też robione we wrześniu...:




Gabi - 04-01-2009, 18:45

Pomału trzeba zacząć rozglądać się za ciekawymi pomidorami.Ten duży pomidor przypomina mi Bawole serce ale obok jest pomidor w kształcie papryki ciekawe jaki miał smak ten pomidor?
Lisa - 04-01-2009, 18:53

Sprawdzałam na Allegro, nasion pomidorków różnistych jest bardzo dużo. Faktycznie trzeba pomyśleć o zakupach póki jest wybór! ;-)
qrystyna216 - 04-01-2009, 19:47

A ja już zamwiłam kilka gatunków u tego Syzyfa, bo niektóre aukcje ważne jeszcze tylko 3 dni.
krysp50 - 04-01-2009, 22:01

Ja mogę dodac, że wiosną nasionka dostałam bez opisu, drogą "nieoficjalną" .... było już po aukcjach. Teraz kopiuję opisy, żeby wiedzieć który jak urośnie. Ten pomidor powyżej, to pozostałe małe po prostu nie urosły - było już zimnawo /zdjęcie z 19 września/. Jaki miały smak .... nie pamiętam, bo uczciwie przyznam,że nie jestem fanką pomidorów.... sadzę i pielęgnuję je dla mojego M ;-) Mnie najbardziej smakują zimą :lol: Ale tą "zebrę" posadzę kilka krzaczków, bo nawet mi smakował ;-)
Krysiu - 3 dni... to muszę się pospieszyć,żeby dostać :bussi: .

mirka - 05-01-2009, 05:59

w tamtym roku uprawiałam Bella donna i Marisa,wspaniałe pomidory duże grona znaczy po 7,8 owoców na gronie ,grona nie były rozbiegniete,jest to odmiana średniowczesna ,raczej małowodnista i co najważniejsze bez piętki,ale poszukuję nasion pomidorów perli/pisze się chyba party/były to super pomidory nie chorowały,mięsiste przez sezon dojrzało 7 gron a na gronie do 10 owoców średniej wielkości,uprawiałam pomidory w" paski " i prawie fioletowe ale odbiegają one smakowo od normalnego pomidora i juz dam sobie spokój,posieję jedynie dla ozdoby koraliki czerwone oraz żółte od janiczka ,tak dla dekoracji i przekąski.
margaretka - 05-01-2009, 11:33

A ja i tak najbardziej lubię malinowe i bawole serca.Niestety nie wszystkie pomidory mogę jeść( po niektórych odmianach piecze mnie ozorek :evil_2: ) .Ale kombinowałam z różnymi odmianami z różnym skutkiem.Z koktajlowych wolę te żółte -dla mnie są delikatniejsze.A koktajlowe u mnie same się wysiewają i te akurat jakoś są odporniejsze na choróbska.Owocują do samych mrozów.
Jan z wyspy - 06-01-2009, 12:45
Temat postu: Pomidory
I ja lubie Malinówkę i bawole serce.nasiona pozbierałem i wysieję.Teraz nie kupuję w sklepie na targu pomidorów nie ten smak i nie do jedzenia. Nie ma jak własny smak ogórka , pomidora zaraz zerwanego z działki z gruntu.Wiesz co jesz. Pozdrawiam
Gabi - 13-01-2009, 22:56

Znalazłam na Allegro nasionka interesujących mnie pomidorów wystawia je Syzyf są różne kolory i kształty min czarne,białe w paski i pomidor olbrzym wyglądający jak dawna prawie zapomniana malinówka .Torebka kosztuje średnio 5-6 zł. w torebce jest 10 nasion .To będa moje pierwsze zakupy w 2009 r.
qrystyna216 - 14-01-2009, 13:20

Ja już je kupułam i mam.
wd - 14-01-2009, 14:36

Ja mam swoje nasiona , coś około 12 odmian i pomidorki od lipca do mrozów.
W tym roku pierwszy raz w szklarni, to i termin przesunie się na wcześniejszy. :D

qrystyna216 - 07-02-2009, 15:09

Wczoraj już posiałam pomidorki kupione na allegro.
Jan z wyspy - 08-02-2009, 11:40
Temat postu: Pomidory
Krysiu nie zawxześnie posiałaś pomidory.U mnie jest bardzo ciepło w mieszkaniu i potem wyrastają długie i cieniutkie. Pomidor szybko wschodzi i do pikowania nadaje się po miesiącu.Zapikowany w doniczki rośnie bardzo szybko.
Grzesiek - 08-02-2009, 12:02

Nasiona pomidorów wysiewam dopiero około 20 marca - sadzonki są wtedy ideanle do wysadzenia w namiocie w okolicach 1 maja. W lipcu są pierwsze owoce.
qrystyna216 - 08-02-2009, 18:24

To będzie tylko kilkanaście pomidorów.
Mam zabudowany, ocieplony balkon i po przepikowaniu wystawiam je na balkon.
Pod koniec kwietnia lub na początku maja, to zależy od pogody, pójdą pod folię.

Jan z wyspy - 09-02-2009, 15:45

O to mi chodziło.Żeby teraz nie spieszyć się z wysiewem pomidorów.
Wiesław - 09-02-2009, 15:46

Gdy uprawiałem pomidory w gruncie, wysiewałem do kuwet pod sam koniec marca. Potem pikowałem do doniczek. Pod koniec kwietnia przenosiłem do inspektu, gdzie nabierały "tężyzny". Wyprodukowanie rozsady pomidorów trwa ok. 45-50 dni.
Grzesiek - 09-02-2009, 17:39

W tym roku pomidory wysiewam 17 marca (czas sadzenia, dzień owocowy). Będą idealne na 1 maja do wsadzenia w tunelu. Odmiany tradycyjne: Atut F1 i Merkury F1, dodatkowo Fobos F1, Oxheart (Bawole Serce) i Cytrynek Groniasty (donice).
AnnaHelena - 22-02-2009, 08:54

Czy w szklarni można posiać dwie różne odmiany pomidorów? Chodzi mi o by posadzić wcześnie i późno dojrzewającą, o ile coś takiego występuje u pomidorów? :-?
mirka - 22-02-2009, 09:43

ja zawsze sadze kilka gatunków,wtedy zbiory są rozciągnięte w czasie
Jan z wyspy - 22-02-2009, 10:09
Temat postu: Pomidory
Wczoraj nie wytrzymałem posiałem w pudełeczkach pomidory, nawet Twoje Janiczku z serwetką papierową malinówkę ,którą mi przesłałeś w lipcu ubiegłego roku.Najwięcej malinówki i " bycze serce"dzisiaj żółty okrągły i podłóżny , bo smakują synowi.
Trochę wcześnie , w pokoju gorąco , ale chcę je mieć wcześniej, wsadzę nawet z kwiatami.Jak sie trochę ociepli w kwietniu przewiozę rozsady do altany.

AnnaHelena - 22-02-2009, 14:00

Mirko a jakie sadzisz?
Janie rzeczywiście wcześnie. Z tego co wiem to sieje się w marcu. Połowa miesiąca?

mirka - 22-02-2009, 14:15

w tym roku sieję BELLA DONNA MERISA HEKTOR oraz złoty ożarowski
Gabi - 23-02-2009, 14:16

Czy te pomidory do gruntu też mogę wysiać 17 marca??
AnnaHelena - 23-02-2009, 16:59

Przeglądam odmiany pomidorów i nie wiem, która kupić. Za dużo tego.
Polećcie mi odmiany szklarniowe wczesne i późne, które nadałyby się na przetwory, żeby to były odmiany amatorskie.

Grzesiek - 23-02-2009, 19:37

Gabi, kiedy chcesz wysadzić pomidory do gruntu? Pomidory szklarniowe sieję 17 marca i w granicach 1 maja idą do tunelu foliowego. Przy pomidorach wysadzanych do gruntu może warto nieco opóźnić termin siewu. Lepiej sadzić mniejsze, niż przerośnięte.

AnnaHelena, ja w namiocie sieję od lat Atut F1 (nasiona drogie - 25sztuk około 10-12zł, ale dość odporna odmiana i dobrze plonuje, owoce 130-150g, bardzo wczesny). Od 3 lat sadzę również odmianę Merkury F1 (wczesny, owoce mięsiste, 140-160g). Z odmian późnych (średnio późna) w namiocie miałem odmianę Malinowy Olbrzym (owoce smaczne, duże, ale mało, słabo wiąże).

Wiesław - 23-02-2009, 20:49

Gabi
Przez wiele lat wysiewałem pomidory do gruntu 45-50 dni przed wysadzeniem. Najgorzej, jak rośliny się wyciągają a nie można sadzić. Czasem udaje się posadzić przed 15 V a czasem nie. Nigdy nie wysiewałem przed 25 IV. Lepiej posadzić mniejsze, jak pisze Grzesiek niż takie blade chudeusze, jakie czasem się widuje.

AnnaHelena - 25-02-2009, 09:16

Grzesiek, poczytałam o tych odmianach, które podałeś. Ten Atut i Merkury na plon wczesny się nadają. Problem mam z pomidorami późnymi bo nie znalazłam takowych. Malinowy Olbrzym jest pomidorem gruntowym (przynajmniej tak pisze na stronie PNOS malinowy olbrzym
No chyba, że można posiać pomidor gruntowy do szklarni?

Czy pomidory wczesne sieje się w tym samym czasie co odmiany późne?

Gabi - 25-02-2009, 20:36

Dziękuję panowie za odpowiedź.Planuję sadzić po 15 maja ,tyle że w 2008 roku siałam pomidory w kwietniu i wydawało mi się ze były za małe w stosunku do tych sadzonek kupionych u ogrodnika.Wiem ze nie powinno się porównywać bo to inne warunki hodowli ale jednak były dużo mniejsze i dużo później owocowały i wydaje mi sie że dlatego tak chorowały.W tym roku chcę zrobić inaczej i zobaczyć co będzie.
Grzesiek - 25-02-2009, 20:56

Gabi, następny okres owocowy to 26-27 marzec lub 4-5 kwieciń (okres sadzenia).

AnnaHelena, Malinowego Olbrzyma sadzę w namiocie foliowym. Pomidory zalecane do uprawy w polu zazwyczaj mogą być bez problemu uprawiane w nieogrzewanych namiotach foliwych lub nieogrzewanych szklarniach. Wymagają jedynie dobrego wietrzenia oraz mogą być problemy z wiązaniem owoców (zapylanie kwiatów). Ja stosuję środek o nazwie Betokson (plik PDF)

marmar - 26-02-2009, 19:04

Cytat

Spożywanie pomidorów zaleca się w dietach przeciw otyłości, cukrzycy, chorobach nerek i serca. Pomidory działają zasadotwórczo, regulują trawienie, działają antytoksycznie, lekko moczopędnie i przeczyszczająco. Zawierają kwas cytrynowy i jabłkowy. Badania ostatnich lat wykazały że pomidory i arbuzy są bogatym źródłem aktywnego antyutleniacza lykopenu. Jest to związek bardzo trwały i nie ulega rozkładowi podczas gotowania i konserwowania. W pomidorach występują również, związki hamujące powstawanie rakotwórczych nitrozamin, kwas chlorogenowy i kwas p-kumarynowy. Działanie tych substancji zwalnia procesy starzenia i zmniejsza ryzyko powstawania nowotworów. --------------------------------------------------------------------------------------------- :P :P :P ------

100 g pomidorów dostarcza 15-20 kalorii, 0,9 g białka, 28 g węglowodanów, 1,5 g błonnika, 290 mg potasu, 21 mg fosforu, 13 mg wapnia, 11 mg magnezu, 3 mg sodu, 0,4 mg żelaza, 0,2 mg cynku, 600 mikrogramów witaminy A, po 0,06 mg witaminy B1 i B2, 0,7 mg witaminy B3 (PP), 0,11 mg witaminy B6, 25 mg witaminy C, 1,2 mg witaminy E, 28
mikrogramów kwasu foliowego.


P.s. Nie opychajcie się pomidorami, bo ZUS pójdzie z torbami :D :D :D

mery2626 - 27-02-2009, 18:42

Chciałabym zadań pytanie. Kiedy pikuje się pomidory? Czy można jak mają 2 listki?
ARABELLA - 10-03-2009, 13:59

Mery dopiero wtedy,kiedy beda mialy 2 liscie wlasciwe :-) Pozdrawiam
jamiros2 - 15-03-2009, 17:38

Witam działkowiczów,
proszę o poradę:
Na parapecie wyhodowałam sadzonki pomidorów, mają po 2 liście właściwe, każdy osobno w 0,5 l kubku. Żeby nie rosły dziko - czy można je zawieźć na działkę? Mam taki niby inspekt, ogrodzony murkiem betonowym o wys. 35 cm i zastanawiam się czy wystarczy jak byłyby tam wstawione i przykryte szybą? Czy nie zmarzną? Docelowo będą pod folią. Ale narazie pod szybą miałyby dużo więcej światła niż na parapecie.

krystyn47 - 15-03-2009, 22:41

Chyba jeszcze za wcześnie. Ja bym nie ryzykowała.
Adrian śląsk - 16-03-2009, 08:16

Lepiej czekać z nimi na parapecie, jeszcze mróz i śnieg zapowiadają a jak za bardzo się wyciągną to posadzić głębiej pod skos i nic im nie będzie :-)
AnnaHelena - 16-03-2009, 08:51

Ja moje pomidorki (Remiz) już przepikowałam do większych kubeczków. Czekam jeszcze na pojawienie się kolejnej partii pomidorów (Krakusa). Tylko parapety mam w domu zdecydowanie za małe. :lol:




Jan z wyspy - 16-03-2009, 14:34
Temat postu: Pomidory
Witam. Jamiroz wyjaśniłem osobiście. Już wszystko wiesz. Pozdrawiam Janek.
mirka - 16-03-2009, 17:20

a ja swoje pomidorki wysieję dopiero jutro,one wschodzą szybko,a jest tak mało światła,czyli słonca i własnie to było powodem opóżnienia wysiewu,zawsze wysiewałam 8 marca.
Grzesiek - 16-03-2009, 18:20

Pomidory już wysiane.
mariaand - 16-03-2009, 18:52

Pomidory posiane:)
qrystyna216 - 16-03-2009, 19:16

Macie rację, za wcześnie to nie dobrze.
Wyrosły marniutkie i wywaliłam, dzisiaj posiałam drugi raz.

Grzesiek - 16-03-2009, 21:47

Co roku pomidory wysiewam w okolicach 20 marca. Jest to już sprawdzony termin. Do namiotu trafiają w okolicach 1 maja. Wcześniej nie wysadzam. Jednego roku u nas na działkach pomidory zmarzły w namiotach 3 maja. Ja miałem na szczęście wysadzonych tylko kilka krzaków i dodatkowo były okryte dwoma warstwami włókniny.
qrystyna216 - 16-03-2009, 21:49

Człowiek do końca życia się uczy .....
ARABELLA - 17-03-2009, 14:23

Ja posialam wczoraj :D
DarekR - 17-03-2009, 16:16

Witam. Moje pomidorki już mają tydzień. :D
Jan z wyspy - 18-03-2009, 16:46
Temat postu: Pomidory
Sieję , pikuję swoje pomidory.Wysieję jeszcze następne za tydzień.Na działce wypełniłem ziemią kubeczki w płycie po 18 szt. Zawiozę do pikowania pomidory i może jutro popikuję trochę z 36 szt. Postanowiłem pozostawić popikowane w altanie.Powinny przetrwać. Będe chodził na działkę to troche przepalę w altanie.Na wszelki wypadek posiałem następny rzut pomidorów. Z odmian to moja ulubiona malinówka, duży pomidor z targu i posiałem dzisiaj odmianę pomidor duzy, wysoki malinowy. Spróbuję to wszystko robić w altanie, jest ocieplona,murowana z cegły, zobaczymy czy przetrzymają bo nie chce zastawiać okien w mieszkaniu. zaraz świeta wielkanocne, porządki i nie będe baąłganił.Pozdrawiam.
mirka - 18-03-2009, 19:46

ja swoje dopiero dzisiaj posiałam
jamiros2 - 06-04-2009, 07:52

Dobrze doradziliście mi, żeby stały jeszcze na parapecie. Z ciekawości jednego wstawiłam pod szkło i zmarzł.
Działkę mam na terenie zalewowym, czekam na przypływ wody - od piątku ogłoszony jest już stan ostrzegawczy. Potem , zanim teren się osuszy też trochę to potrwa.
Tym bardziej nadal muszą być w domu. Narazie nie rosną dziko-zrobiłam zdjęcie, ale nie umiem wstawić.

kazia - 06-04-2009, 11:12

witam ja już posiałam i popikowałam i rosną na parapecie w domku na działce zobacze co to będzie robie to pierwszy raz, no ale kiedyś trzeba się nauczyć i popytać doświadczonych których bardzo cenię za dobre rady ,pozdrawiam :bussi:
barbara8 - 07-04-2009, 09:13

Witam -moje pomidorki nie za wielkie w tym roku -chyba przez chłód w domu (roślinki nie lubią wahania temperatur).I mam wrażenie że ziemia którą kupiłam do przepikowania jest nie najlepsza ).Od stycznia hoduje 2 pomidory (samosiejki w kwiatku)są już duże i mogłabym je przesadzać ale w tunelu foliowym jeszcze za zimno .Zauważyłam że zaczynają marnieć liście na zewnątrz im schną (w środku są zielone ) robią się takie obeschnięte obwódki.Może ktoś by mi poradził co mam z tym zrobić (nie mają mszycy ani żadnego robactwa--oglądałam dokładnie).
Jan z wyspy - 07-04-2009, 22:02
Temat postu: Pomidory
Ostatnie dni u nas bardzo ciepłe i słoneczne, w folii ukrop.Zdecydowałem się dzisiaj na próbę popikować część pomidorów do foli wprost do gruntu. Małe te flanse maja po 3 do 4 listków długości ok 8 cm, w foli na gruncie dziury po turkuciach. Zawsze jak turkucie zakładają gniazdo to turkuć wycina w okolicy wszystko i pomidory podcina ok 2 do 3 cm pod ziemią,Spróbowałem i popikowałem małe flanse do doniczek plastikowych po bratkach bez dna.Wykopałem dołek , nałożyłem obornika, przysypałem ziemią i dałem doniczkę na to z flansą równo z gruntem nie powinien podcinać pomidora , jak pomidor urośnie gruby,że go nie przetnie wtedy doniczkę przetnę i usunę. Doniczki się skończyły więc porobię takie osłony ze starych skoroszytów obrączki lub z czego innego, albo kupię w ogrodniczym takie pierścienie zabezpieczające.powinno pomóc.Szkoda ładować tyle tej trucizny na turkucie. Jutro tez podobnie posieję ogórki.Wszysdtko przykryłem włókniną na wieczór. Bo flanse prosto z mieszkania nie były chartowaneJutro będę na działce to ocenię co i jak z moją praca i flansami. Część stoi w doniczkach jest już parę dni i ma się dobrze.Bo to już zaraz połowa kwietnia ,więc kiedy urosną do połowy maja. Pozdrawiam.
jamiros2 - 08-04-2009, 07:55

poradźcie proszę-zauważyłam na moich liściach to samo co barbara8 /patrz wyżej obsychanie obwódek/.
Co naleZy zrobić?

barbara8 - 08-04-2009, 23:07
Temat postu: C
Wczoraj także eksperymentalnie posadziłam w tunelu 2 pomidory -na noc przykrywam je folią pęcherzykową .Dziś wyglądały bardzo dobrze nawet lepiej niż stały na oknie .Pomidory też sadzę w doniczkach z obciętym dnem lub w 5 litrowych plastikowych butelkach z których obcinam górną i dolną warstwę.Dzięki temu nie mam problemu z rozlewjącą się wodą podczas podlewania ---woda dociera tylko tam gdzie ja chce a nie ona.Czy u was pojawiły się ślimaki ? U mnie już podjadły sałate i flance kapusty.Co roku jest ich zatrzęsienie i trudno sobie z nimi poradzić .W foli obsypalam roślinki popiołem z drzewa, zawsze to jakaś naturalna ochrona.
kazia - 11-04-2009, 07:22

Zdrowych spokojnych świąt Wielkanocnyh obfitego dyngusa Radosnego ALLELUJA.
adam burza 17 - 18-04-2009, 20:42

Witam działkowiczów jestem początkującym ogrodnikiem i mam problem z wyborem właściwych odmian pomidorów do szklarni. Bardzo proszę o pomoc najbardziej interesowałyby mnie odmiany odporne na choroby
Wiesław - 19-04-2009, 19:28

Zanim ktoś uprawiający aktualnie pomidory szklarniowe odpowie, mogę tylko powiedzieć, że gdy to robiłem /tunel/ to w wyborze odmiany kierowałem się opisem ale głównie zwracałem uwagę by były to odmiany heterozyjne /oznaczenie F1/ i aby posiadały więcej skrótów w nazwie oznaczających odporność czy tolerancję na choroby; np F1 Tm C Fr i ewentualnie inne.
I tak Tm = odporność na mozaikę wirusową, C = odporność na brunatną zgniliznę, Fr = tolerancję na fuzariozę ...
W gruncie uprawiałem odmiany polecane do tuneli z tymi odpornościami ale nie było niestety odporności przeciw zarazie ziemniaczanej i trzeba było pryskać.
Głównie sadziłem odmiany hodowli w Przyborowie, z serii "ptasiej" np Perkoz, Bekas ale obecnie jest b. duży wybór innych odmian.

adam burza 17 - 19-04-2009, 19:43

Bardzo dziękuję za pomoc. Jeszcze mam kilka pytań: co sądzisz o odmianie marissa i krakus oraz favoryt
Wiesław - 20-04-2009, 20:03

Nigdy takowych odmian nie uprawiałem więc nie mam własnego sądu. A z internetu to sam łatwo odszukasz informacje.
Gabi - 22-04-2009, 13:21

Krakusa i Favoryta(w tym roku siałam go) znam są to smaczne pomidory Krakus wysoki ,owoce duże ,smaczne mięsiste Favoryt to średniej wysokości pomidor ale lepiej przywiązać do palika ma dużo liści,owoce tez są duże lekko spłaszczone maja mało pestek. Ja te pomidory uprawiam jako gruntowe ale to nie ma znaczenia . Jeśli chodzi o odporność na choroby -średnia odporność .
adam burza 17 - 22-04-2009, 18:12

Gabi bardzo dziękuję za poradę napewno z niej skorzystam
AnnaHelena - 22-04-2009, 21:02

Ja moje pomidory wywiozłam na działkę do szklarni. Na noc przykrywam je agrowłókniną.
Tylko korzenie już się bardzo rozrosły a nie wiem czy posadzić je już do gruntu (w szklarni) czy jeszcze za wcześnie?
Martwię się, bo nie wiem czy te kubeczki (pojemność 200ml) nie sprawią, że pomidor zmarnieje. :-?

Jan z wyspy - 23-04-2009, 06:46
Temat postu: Pomidory
Ja swoje posadziłem w grunt do folii w kubeczkach z obciętym dnem.Jak będzie przymrozek większy to przykryję agrowłókniną, zapalę z dwa znicze. Zależy jaki będzie przymrozek , bo jak będzie minus 5 czy więcej stopni to może być kłopot.Ale w kubeczkach duże flanse to też mogą marnieć.
adam burza 17 - 23-04-2009, 19:19

Ja swoje wsadziłem do gruntu do szklarni już półtora tygodnia temu i nic im sie nie stało a w dodatku już mają pąki kwiatowe :P
AnnaHelena - 25-04-2009, 08:11

Janie nie słyszałam o dogrzewaniu szklarni zniczami. :-)
Posadziłam moje pomidorki już w ziemię. Chyba będę musiała je czymś zawieść bo liście dolne zrobiły się bardzo jasne w porównaniu z ciemna górą.
Planuje je podlać rozcieńczonym kurzeńcem. Jak myślicie - pomoże?

Jan z wyspy - 25-04-2009, 19:28

Witam i ja wsadziłem jakie miałem małe flanse w ziemię w folii.Ponieważ nie zawsze może być ciepło, przyjdą przymrozki i wtedy sąsiedzi ratowali flanse wstawiając do folii na noc dwa znicze, znicze paliły się i ogrzewały folię pomidory nie zmarzły.Oczywiście wszystko zależy jaki będzie mróz w nocy.
AnnaHelena - 26-04-2009, 08:52

Moje wczoraj zostały zasilone rozcieńczonym kurzeńcem. Mam nadzieję, że je to wzmocni.
Mam jeszcze pytanie odnośnie pomidorów: czy można je prowadzić na sznurku (owijać je) czy trzeba palikować?

Grzesiek - 26-04-2009, 11:47

Ja mam pomidory prowadzone na sznurkach. U podstawy krzaka wbijany jest metalowy szpikulec lub krótki patyk, do którego przywiązany jest sznurek.
Jan z wyspy - 26-04-2009, 13:40
Temat postu: Pomidory
Na razie flanse większe pomidorów posadziłem co miałem do folii, żeby turkuć mi nie zmarnował to w kubeczkach jak pisałem wcześniej po kefirach bez dna.Pod każdy dołek pod pomidor dużą łopata przerobionego gnoju. Co roku też prowadzę pomidory w jeden krzak i po sznurkach.Jak Grzesiek.Kupiłem teraz linkę stalową 3 mm w "Weglobudzie" miękką 0,40 zł metr biezący i przeciągnę ją po obu stronach folii po dwa razy górą i od niej sznurki do każdego pomidora.
Podczas wzrostu zawijam na bieżąco wokół sznurka pomidor.Ponieważ pomidor ma dużo liści to liście skracam w połowie, po prostu urywam połowę liścia.
Od znajomej dowiedziałem się ,że jej mąż w zeszłym roku kupił płyn w sklepie ogroniczym płyn na przyspieszenie dojrzewania pomidorów , kilka kropel w wodę podleli dla przykładu korzenie pomidora i na drugi dzień z zielonych zrobiły sie pomidory czerwone. Czego to nie wymyślą, Zobaczymy ale tego chyba nie będę stosował bo to kolejna chemia.
w wolnych miejscach w Folii posadze ogórki , dzisiaj je wysiewam na parapet, potrzymam trochę i do folii.Po chemii we wtorek kopanie ,sianie.

adam burza 17 - 26-04-2009, 18:34

Mam problem gdyż nigdzie w mojej okolicy nie mogę dostać odmiany favoryt, a sam nie siałem, jaką odmiane proponujecie w zamian, mam na celu odmiany dawające jak największe pomidory
Gabi - 26-04-2009, 21:44

Może Malinowy Ożarowski,Malinowy Warszawski lub jakąś inną odmianę malinówki albo Bawole Serce bardzo smaczne duże pomidory.
adam burza 17 - 27-04-2009, 07:10

Dzięki bardzo a jak z ich odpornością na choroby głównie na zaraze ziemniaczaną
carissima - 27-04-2009, 12:59

Witam :) Prosze o podpowiedź. Kupiłam sadzonki pomidorów na targu, przyniosłam do domu i drugiego dnia zauwazyłam, ze zaczynają im się zwijac liście do srodka, dziś jeden liść oberwałam bo zaczął przysychać z brzegu.
Jaka może być przyczyna? Jak było słonecznie to na dzien wystawiałam je na dwór, na noc chowam do domu. czy warto zrobić sobie gnojówke z cebuli i czosnku i spryskac roślinki? Podobno działa grzybobójczo. Chcialabym stosować jak najmniej chemii.
Pozdrawiam

adam burza 17 - 28-04-2009, 20:54

a czy wsadziłaś je do ziemi bo jak nie to możliwe że to jest główna przyczyna a tą gnojówke możesz zrobić napewno im nie zaszkodzi
carissima - 30-04-2009, 20:47

Adamie, trzymam je w małych doniczkach - tak jak kupiłam. Myślałam, że mogą sobie w nich przebywać do połowy maja zanim wsadzę je do ziemi lub dużych donic. Radzisz, żebym już teraz je przesadziła? Nie mam tunelu ani szklarni, więc może być problem z chłodnymi nocami.
Jan z wyspy - 03-05-2009, 12:04
Temat postu: Pomidory
Wczoraj przed kolejną chemią, podlałem wszystko bardzo dokładnie i mocno, upały nie samowite.W foliach pomidory.
W dołki pomidorów przed wsadzeniem podałem dużo obornika i na to kubeczek po kefirze bez dna w kubeczek flansa pomidora z obornikiem przerobionym.Wszystko obsypałem ziemią. Jak pomidor się wzmocni i będzie łodyga gruba ,że nie przetnie turkuć to kubeczki usunę.Taką zastosowałem ochronę przed turkuciami.
Co do pomidorów to flanse są , ciepło jest obornik jest i tylko podlewać w te upały.Rezultaty myślę będą.Pozdrawiam.

adam burza 17 - 03-05-2009, 19:43

carissima jaką odmiane kupiłaś bo jeżeli którąś z malinowych to przesadź do większych donic ale chowaj na noc do domu a jak zwykłe odmiany to też przesadź a do domu chowaj tylko jak w nocy będzię poniżej 10 stopni ale koniecznie musisz je przesadzić
marmar - 03-05-2009, 20:41

Grzesiek napisał/a:
U podstawy krzaka wbijany jest metalowy szpikulec lub krótki patyk, do którego przywiązany jest sznurek.

Ja przywiązywałem sznurek do łodygi, ale...łodyga rosła a sznurek nie, wżynał się w łodygę i musiałem ciąć i wiązać od nowa. :-? :D

marmar - 03-05-2009, 20:47

carissima napisał/a:
Adamie, trzymam je w małych doniczkach - tak jak kupiłam. Myślałam, że mogą sobie w nich przebywać do połowy maja zanim wsadzę je do ziemi lub dużych donic.

A nie lepiej kupić póżniej i od razu do ziemi na działkę? U producenta też podrosną i niech on się o nie martwi do czasu aż je sprzeda. ;-)

Jan z wyspy - 03-05-2009, 21:22
Temat postu: Pomidory
Myślę że w folii zawsze można wsadzić wczesniej ,po to ona jest.To już 3 maj, zahartują się i przyjmą do gruntu, nie potrzeba wsadzać wszystkich na pierwszy zbiór kilka, nie zaszkodzi a będą wczesniej.Ja tak zrobiłem mam drugi tydzień, pociemniały i rosną.Dwa kupiłem na targu po 3,50 zł szt z pąkami kwiatów.Rozwiną się to zapylę.
Sąsiad nakupował już na targu flanse różnych pomidorów i powsadzał też do swojej małej szklarenki.

izaa - 04-05-2009, 11:50

Ja kupuję zawsze około 10 maja ,pięć dni są w dzień na balkonie, a w nocy w domu, :-) a po 15 maja na działkę
jamiros2 - 04-05-2009, 13:11

Podobnie jak Jan, pomidory już drugi tydzień mam pod folią. Przyjęły się szybko, liście robią się żywozielone, a cała sadzonka jest coraz silniejsza.
Jedną flancę zostawiłam na parapecie i ma już pąki kwiatowe, ale co dalej z nią zrobić to zastanawiam się. Może tym bardziej powinna być jak najszybciej w gruncie pod folią?
Kilka sadzonek papryki umieściłam w gruncie pod folią, ale nie wyglądają tak okazale jak te pozostawione na parapecie - bo te mają już małe pączki.
I pomidory i paprykę po raz pierwszy w tym roku uprawiam samodzielnie począwszy od nasionek, jednak lmam nadzieję, że uda się coszebrac.

adam burza 17 - 04-05-2009, 13:25

W zasadzie powinnaś wsadzić tego pomidora z parapetu pod folie a jak nie chcesz to koniecznie musi on iść w większą donice i być podwiązany na sznurku lub mieć jakiś długi palik ok 150 cm. Ja zdecydowanie wsadziłbym go pod folie. Co do papryki też poraz pierwszy uprawiam w tym roku, wsadziłem je do foli i doszedłem do wniosku że narazie są za zimne noce jak na papryke.
Andre - 04-05-2009, 18:07

Szukam informacji o pomidorach LUSTRO F1. W internecie nic nie ma. Proszę o pomoc.
Jan z wyspy - 04-05-2009, 21:39
Temat postu: Pomidory
Poruszono temat papryki.I ja mam paprykę swoją kupiłem dużą paparykę w NETTO i przekroiłem wysuszyłem nasiona i posiałem flanse urosły największe do 10 cm, małe do 7 cm popikowałem dzisiaj do kubeczków i trzymam na parapecie.W kubeczkach po kefirze ziemia z rozrobionym obornikiem firmy specjalizującej się tym 6 zł 10 do 15 kg rozłożonego obornikaciu.I trzymam pomidory też na parapecie te które teraz mogłem popikowac,nigdy za dużo.Papryka urośnie lepiej na parapecie w domu i nie odchoruje chłodów.Za dwa tygodnie wsadze ją do folii jak się ociepli. Pomidory rosną.Błąd bo i kopię i podlewam w te upały wężem ze studni z kręgów zimną wodą,mało dni między chemiami to się spieszę,muszę ostrożniej podlewać, ale mam dużo flans wymienię te które padły.
Pomidory zrobiły się ciemno zielone, na targu kupiłem dwa po 3,50 zł z zielonymi kwiatami pąków. tak na przedni owoc.Zobacze po dwu dniach co tam się dzieje w foliach.
Na targu pod niemców były flanse pomidorów po 5 zl, po 4zł teraz po3,50 i jak sie uda to po 3 zl. A my działkowcy tracimy, ja robię jak wielu emerytów swoje.Na drugi rok zacznę od stycznia , lutego.Za późno 14 szt większych miałem przygotowanych ale reszta później to i małe.ale wyrosły w pudełku z 12 cm cieniutkie ale chłody to nie ryzykuję z pikowaniem ,poczekam na ocieplenie.Papryka i pomidory często na targu po 4 zł. Tyle kontynuacji tematu puty jestem w domu.
Pozdrawiam

adam burza 17 - 05-05-2009, 09:15

Ja wczoraj wsadzałem do szklarni sadzonki pomidorów kupiłem od producenta za 2 zł krzak. Wsadziłem odmiany marissa robin perkoz gigant malinowy ożarowski oraz bawole serce w sumie 20 krzaków. Sadzonki silne ładnie wybarwione grube łodygi, ogólnie jestem zadowolony. :D Oby dobrze rosły i owocowały :-)
Adrian śląsk - 05-05-2009, 10:22

JA już pomidory i papryki dałem do gruntu przeżyją to przeżyją nie to nie :-) u mnie tanie sadzonki pomidor 1,5 papryka 1- 1,5zł :-) por 12szt po 2zł astry jedynie droższe 0,50zł 1szt dlatego sieję sam :-)
Grzesiek - 06-05-2009, 19:18

Od 2 maja pomidory już w namiocie.
Odmiany Atut i Cytrynek miały już dobrze widoczne pąki (wysiew nasion około 18 marca).

dolarek - 08-05-2009, 23:06

Witam! :D Ja pomidorki wysadziłem do namiotu już 25 kwietnia. Od lat sam sadziłem od nasionek Zorze i Bawole serce, ale niestety w tym roku jakos tak wyszło, że musiałem kupić na rynku. Kupiłem Malinowego Warszawskiego, Ożarowskiego i Olbrzyma. Co sądzicie o tym wyborze? Polecacie te odmiany? Pozdrawiam
Grzesiek - 09-05-2009, 19:05

Malinowy Olbrzym uprawiam od kilku lat. Owoce są bardzo smaczne.

W tym roku rozsiały się mi pomidorki koktajlowe. Wykiełkowały nawet pomiędzy płytkami chodnikowymi ;-)

adam burza 17 - 09-05-2009, 22:06

W zasadzie dobry wybór ja też kupiłem ożarowskiego i giganta i narazie jestem zadowolony przyjęły się i rosną oby z Twoimi było tak samo :D
Jan z wyspy - 10-05-2009, 04:56
Temat postu: Pomidory
Wczoraj podlałem w foliach pomidory,ale w domu na parapecie trzymam jeszcze w kubeczkach paprykę ,parę ogórków,kilka pomidorów , na wszelki wypadek i niech troszkę podrosną.We wtorek będę na działce to powsadzam pomidory do foli te z korytek, bo urosły do 20 cm.A w foliach te wsadzone mają się świetnie.
MS - 10-05-2009, 07:39

witam serdecznie... pomidory do gruntu wsadziłem już 1 maja Malinówki Krakowskie, w tym samym czasie posiałem tez ogórki (polan).Od dwóch ,...trzech sezonów w moim rejonie polski (dolny śląsk) są dosyć sprzyjające warunki , więc z lekkim ryzykiem robię to właśnie w dniu święta pracy. Owoce tego gatunku pomidora są bardzo smaczne i raczej mocno odporne na choroby.Gorzej jest z mrówkami jest sucho i ciepło a ich aktywność i liczebność jest spora.Właśnie wczoraj widziałem jak już zaczynają wędrować po krzaczkach pomidorów.
adam burza 17 - 10-05-2009, 09:08

Wydaje mi się że mrówki nie powinny pomidorom nic zrobić ewentualnie będą czerpać z nich sok ale tylko z zewnątrz u mnie w szklarni pełno mrówek i nic się nie dzieje :-)
jamiros2 - 10-05-2009, 09:50

Paprykę nadal trzymam w dużych 0,5 litrowych kubkach na parapecie. Wyrosła pięknie, jest wysoka ma ogromne liście i pękły już pączki - są białe kwiatki. Ponieważ uprawiam ją po raz pierwszy nie wiem co dalej. Czy nadal może tak stać, czy wymaga już innych warunków, kiedy i gdzie ją przemieścić? Czy będzie rosnąć pod chmurką, czy musi być pod folią?
Pomidory mam już pod folią. Robią się ciemnozielone, rozrastają na szerokość na kilku pojawiły się pąki, ale porównując z papryką, to ta ma się zdecydowanie lepiej. Pomidory jakby dopiero się aklimatyzowały do nowych warunków. Jak długo to potrwa zanim śmigną w górę? Jak częstego wymagają podlewania?

---------------------------------------
Temat dotyczy uprawy pomidorów. Pytania dotyczące papryki proszę zadawać w innym temacie. Grzesiek.

adam burza 17 - 10-05-2009, 10:31

odnośnie papryki to musi być hodowana pod folią ale jeszcze jej nie wsadzaj bo są troszkę za zimne noce możesz wsadzić ją mniej więcej ok 16 maja. Pomidory musisz podwiązać jeśli tego nie zrobiłeś, podlewaj nie za często nie za dużo dwa razy na tydzień im wysatarczy. Jak je podwiążesz to po jakimś czasie powinny zacząć rosnąć w górę to będzie ok tygodnia :-)
kazia - 10-05-2009, 17:53

witam moje pomidory co nie które zaczynają kwitnąć mam pytanie i prosze o rade czy trzeba je opryskać jak już to czym mam je w szklarni wsadziłam w duże wiadra takie 10li co ile dni podlewać mam zrobioną pokrzywe czy też dobre na pomidory i ogórki prosze o podpowiedz za co z góry dziękuje i pozdrawiam :hand:
adam burza 17 - 10-05-2009, 18:48

Podlewaj je tak ze 2 razy w tygodniu to starczy a co do oprysku to pokrzywa im dobrze zrobi na ogórki też to jeden z najlepszych naturalnych nawozów dla nich i również florovit w płynie rozrobić pomidory i ogórki go uwielbiają to nawóz naturalny :-)
AnnaHelena - 17-05-2009, 20:38

Kochani mam pytanie odnośnie temperatury w szklarni z pomidorami. Niestety u mnie pomimo pomalowania szyb na biało czasami temperatura przekracza 30 stopni, a wyczytałam , ze w takiej temperaturze nie zawiązują się owoce.
Czy tak jest rzeczywiście? Czy zawsze w takim wypadku trzeba stosować betokson?

adam burza 17 - 18-05-2009, 11:40

Z czego wiem to temperatura do zawiązania pomidorów nie może przekroczyć 38 stopni najprostszym sposobem jest wietrzenie szklarnii :-)
jamiros2 - 18-05-2009, 21:33

Chciałabym zapytać, czy komuś udała się uprawa pomidorów pod chmurką? Dzisiaj posadziłam, ale wokół wszyscy sąsiedzi mają tylko pod folią. Co roku zaraza i szybki koniec krzaczków. Podlałam roztworem gnojówki z pokrzyw. Co dalej można i należy z nimi robić? A jeżeli opryskiwać tą gnojówką, to znaczy lać z konewki na liście?
adam burza 17 - 19-05-2009, 09:28

Pomidory można chodować pod chmurką i są smaczniejsze niż te z foli tyle, że trzeba je na razie przykrywać włókniną gnojówką obojętnie jak oblewać, a po za tym możesz je popryskać florovitem pomidory go lubią :-)
izaa - 19-05-2009, 17:19

jamiros2, ja mam zawsze pod chmurką nieraz są ładne i urodzajne a nieraz.........nie mam pomidorków ,jedyne które są zawsze ładne to koktajlowe :-) ,a i podlewam pod krzaczek
kazia - 20-05-2009, 20:31

witam prosze o pomoc czym zapylać pomidory, a jeszcze jedno pytako czym opryskać pnące róze bo zauważyłam mszyce z góry dziękuje i pozdrawiam. :hand:
Andre - 20-05-2009, 20:38

Do zapylania kwiatów pomidorów w tunelu i szklarni używamy Betokson Super 025SL. Pomaga przy zapyleniu w temperaturze powyżej 25 stopni i poniżej 15. W gruncie nie trzeba. Na mszyce dobry każdy preparat. Ja używam Mospilan 20 SP, Karate, Bioczos BR ... . http://www.wymarzonyogrod...yce,1255_47.htm
http://podszarotka.republ...2Fpreparat.html
http://podszarotka.republ...l%2Fmszyce.html

ZENIA007 - 21-05-2009, 18:00

Proszę o poradę w sprawie uprawy pomidorów w szklarni. Na liściach pojawiają się jaśniejsze plamy, które przechodzą w żółtawe. Zasilam pomidory Substralem rozpuszczanym w wodzie. Czy plamy te to jakaś choroba czy spowodowane są zbyt silnym nasłonecznieniem. Nowe liście są ładnie wybarwione na zielono. Przyrost łodyg i wzrost roślin jest ok.
adam burza 17 - 31-05-2009, 11:46

wiatam mam pytanie czy pomidory dobrze się czują z bobem? i mam problem posadziłem w szkalarnii pomidory krzaki porosły już na wysokość ok 70 cm a mają zaledwie 2 grona i pomidory na nich bardzowolno rosną, a np. u sąsiadów pomidory mają 30 cm i maja po 2 grona i dość duże pomidory na nich. Dodam że moje pomidory rosną pierwszy rok po oborniku. Co może być przyczyną tak kiepskiego owocowania? proszę o jak najszybszą odpowiedź :-?
Grzesiek - 01-06-2009, 14:16

Co do wysokości to moze być kwestia odmiany. Te niskie krzaki pomidorów to pewnie odmiana Beta - karłowa, bardzo wczesna.
U mnie w namiocie krzaki pomidorów (odmiany szklarniowe) mają około 70 cm i rozkwita im drugie grono. Pierwsze zawiązki są wielkości śliwek węgierek.

jamiros2 - 04-06-2009, 10:05

Krzaki moich pomidorów mają pierwsze kwiaty dopiero na wysokości około 50 cm, chociaż mają duże liście już od dołu. Wysokość krzaków 70 cm. Sąsiad ma krzaki niskie, rosną raczej na szerokość, w górę wolniej , ale pierwsze kwiaty ma dużo niżej na łodydze. / wkopywał sadzonki bardzo głęboko, wystawały tylko czubki -tak twierdzi-prowadzi na jeden pęd/.
Na moich jakoś wolno przybywa tych kwiatów. Zastanawiam się, czy nie usunąć obręczy wokół pomidorów, może ich średnica jest za mała i to jest jakąś przeszkodą./do podlewania wygodne/ Całe krzaki są zdrowe, ziemnozielone podlewane gnojówką z pokrzyw,podłoże z obornikiem/prowadzone na 2 pędy/, mają bardzo długie liście.
Proszę o radę co zrobić, czy zastosować nawóz sypany do pomidorów, czy usunąć obręcze? Podobno korzenie karmiące pomidor ma tuż przy powierzchni?
Przyrosty usuwam na bieżąco.

Jan z wyspy - 11-06-2009, 12:34
Temat postu: Pomidory
Zawsze w folii obrywałem liście pomidorów , bo było tego dużo.Ale sąsaid mi poradził, obrywa w połowie liście i tak rosną pomidory z liściami po 15 cm np.
A pomidory puszczone w jeden pęd rosną w górę bo resztę pędów usuwam stale w rogach gałęzi przy pniu to pomidory rosną w górę. Pną się po sznurkach.teraz ze względu na chorobę mam duże zaległości.

Andre - 27-06-2009, 10:18

Pomidory zasiliłem dolistnie nawozem płynnym "Florovit". Po ilu dniach mogę je zasilić dolistne saletrą wapniowo - magnezową?
Grzesiek - 29-06-2009, 19:50

W czasie wzrostu pomidorów raczej już niczym nie zasilam. Ewentualnie jak słabo rosną to czasem podleję je nawozem do pomidorów. Krzaki były sadzone w dołki z obornikiem. Dodatkowo wczesną wiosną w namiocie rozsypany był dolomit i saletra wapniowa.

Pierwsze pomidorki już można zbierać.


Kaśka2 - 30-06-2009, 21:46

Co to za odmiana? Sungella?
Pozdro

Grzesiek - 01-07-2009, 18:57

Jest to odmiana Cytrynek. Dziś zostały zebrane pierwsze owoce.
Kaśka2 - 05-07-2009, 15:29

Ja mam Sungellę, właśnie zaczyna wiązać owoce.
Pozdro

kazia - 05-07-2009, 22:10

witam prosze o porade czy moge jeszcze podewać pomidory jak mają owoce i jak często mam je w szklarni około 50 krzaków,pozdrawiam.
Jan z wyspy - 06-07-2009, 12:00
Temat postu: Pomidory
Ze względu na leczenie , długo nie byłem na działce.W foliach pomidory leżą nie powiązane na ziemi.Teraz nie można wejść do foli takie upały, trzeba będzie to zrobić z samego rana lub późno wieczorem.Niby ma padać. Ale na razie upały i nie pada.Tak, że czeka mnie dużo pracy w przerwach między leczeniem.
Szkoda tylko tej przyrody, lasy ,pola suche.Padało ostatnio z dwa tygodnie temu, ale upały i susza już dokucza, cieszą się za to wczasowicze i turyści.
Kto dba i podlewa i jest codziennie na działce to nawet widziałem u sąsiadów ma ładne ogórki , warzywa. Pozdrawiam

AnnaHelena - 02-08-2009, 20:17

Ech moje pomidory chyba oszalały. Mam ich taki nadmiar, ze nie wiem co z nimi robić. :-?
W przyszłym roku posadzę ich mniej.
Czy ziemię w szklarni (dla pomidorów i ogórków) można nawozić obornikiem na jesień?

margaretka - 02-08-2009, 21:06

Przeciery na pomidorową a i jako soczek na zimę do picia pychotka :D .Kiedyś mocno się "odparowywało" do słoika -teraz tego nie robię.Tyle tylko żeby można było przetrzeć przez sito pestki i skórki.Rewelacja :1luvu: soczek
krysp50 - 02-08-2009, 23:24

Jak ja Wam zazdroszczę :roll: :oops: Od maja non stop padało i pomidory w gruncie nie wytrzymały - nie mam ani szklarni ani namiotu. O ile innym roślinom nie zaszkodziło, to nie pamiętam takiego roku..... Zebrałam dwa pomidorki i kilogramy czarnych :evil_2:
mirka - 03-08-2009, 05:36

Moje pomidory gruntowe też trawiło a krzaczki były obsypane owocami ale koktajlowe,które zresztą same się sieją,są zdrowe i mają dużo owoców,natomiast w szklarni krzaki są zdrowe ale wlazło tam coć ryjącego i nie mogę tego się pozbyć,nie wiem czy krzaki nie uschną bo co dzień są podkopane.
Gabi - 03-08-2009, 14:18

Ten rok dla mnie jest zły są krzaki pomidorów na których jest minimalna ilość owoców na dodatek prawie cały czas są zielone poza dwoma owocami które do tej pory udało mi się zebrać.Na krzakach nie widać choroby ale jeden z pomidorów po mocniejszym zaczerwienieniu miał zarazę.Dziwi mnie ta mała ilość pomidorów i ich wielkość (są małe).jeszcze nigdy tak u mnie nie było.To samo z ogórkami i cebulą która również nie rośnie.Pora chyba dać odpocząć ziemi.
Frania - 03-08-2009, 20:50
Temat postu: pomidory
A moje pomidory rosną pod chmurką i dopadła ich zaraza.Opryski i chuchanie dmuchanie nie dały rezultatów Zebrałam już około 2 kg zarażonych.W tym roku to nawet te koktajlowe niby takie odporne ale zaatakowało. Moje rokowania są takie że poczekam jeszcze dwa tygodnie i jak dalej tak będzie to po prostu wszystkie pójdą do spalenia oczywiście po wysuszeniu No i cała przyjemność uprawy i oczekiwanie na własne pachnące pomidorki pójdzie na marne.
Trzeba pójść na rynek i kupić od innych działkowiczów

Adrian śląsk - 04-08-2009, 09:18

Moje owocki o dziwo, nie popękały jak w innych latach, nawet choroby jakoś szczególnie nie ma, jedynie co to podobnie jak u Gabi strasznie mało gron zawiązanych na 1 krzaku (1,3m) mam tylko 2 grona :-? :evil_2: a o cebuli już lepiej nie wspomnę :evil_2:
mirka - 04-08-2009, 10:41

Z doświadczeń lat ubiegłych jeżeli nie zapyliłam pomidorów w deszczowe jak i upalne lata to pomidorów nie miałam,zapylam gdy temperatura spada poniżej 15 i jest wilgotno i nie ma wtedy owadów zapylających,oraz gdy temperatura wzrasta powyżej 26 st ,wtedy pyłek ulega "spaleniu",obecnie mam zdrowe pomidory krzaki,po 5-6 gron i w gronie w zależności od odmiany po 6-7 pomidorów.
qrystyna216 - 04-08-2009, 19:40

W tym roku posiałam kilka nowinek, oto jedna z nich.


mirka - 04-08-2009, 19:52

Ładnie wyglądają,a jak smakują?
qrystyna216 - 04-08-2009, 19:55

Jeszcze nie wiem, dzisiaj zerwałam i jeszcze nie jadłam.
mirka - 04-08-2009, 20:02

W takim razie smacznego :D
izaa - 04-08-2009, 20:08

A ja po powrocie z wakacyjnego odpoczynku wyrzuciłam 12 krzaczków , :evil_2: ,wszystkie chore
AnnaHelena - 06-08-2009, 15:03

Kochani w związku z tym, że w tym roku mam nadmiar pomidorów w przyszłym roku posadzę tylko połowę szklarni. Co mogę posadzić obok pomidorów?
Czy może to być dynia lub ogórki?

janiczek - 06-08-2009, 15:33

Witaj A-H,możesz posadzić fasolnik chiński, jak lubisz fasolkę a"la szparagówka, daje piękne plony,, może być winogron szklarniowy. tykwy, papryka.
AnnaHelena - 06-08-2009, 20:13

Janiczku dziękuję za odpowiedź. Ten fasolnik bardzo mnie zaintrygował. Poczytałam w internecie, że jego uprawa lepiej wychodzi właśnie w szklarni. Spróbuję go posiać w przyszłym roku obok pomidorów.
qrystyna216 - 06-08-2009, 20:38

Pomidorki zjedzone, smaczne. Bardzo mięsiste i łagodne w smaku.
A to inne powoli dojrzewające.






janiczek - 07-08-2009, 02:19

Krystyno 216, te ostatnie na zdjęciu są bardzo smaczne,i wydajne na przetwory, polecam wszystkim na przetwory, i takie same żółta, palce lizać, mniam, mniam.
_barti_ - 09-08-2009, 17:21

Pomidory uprawiam w szklarni już od kilku lat pod rząd. W tym roku mam plon najniższe od tych lat. Czy u was też są takie słabe plony? Co zrobić, przeniesienie szklarni nie wchodzi w grę (zmiana gleby). Zastosować poplon czy co?
qrystyna216 - 09-08-2009, 19:23

Żeby wymienić glebę,nie trzeba przenosić szklarni, wystarczy wymieć ziemię.
Ja w swojej folii wymieniam co 3-4 lata.
A plony u mnie nie gorsze jak w ubiegłych latach.

Jan z wyspy - 14-08-2009, 18:31
Temat postu: Pomidory
Pomidory mimo późnego sadzenia w foli udały się , przez chemię i choroby trochę zarosły , ratowała co mogła moja żona teraz trochę porobiłem w foli i poprawiłem stan pomidorów ale jemy swoje i są smakowite. Zakańczam teraz odgłąwianie pomidorów u góry foli, zapyliłem ostanie kwiaty pomidorów, gorzej z ogórkami ,były upały nie było podlewania to i efekty marne.Ale w sumie działka cieszy to ważne.Pozdrawiam
qrystyna216 - 15-08-2009, 16:38

Na gruncie też rosną.


mirka - 15-08-2009, 17:31

Na gruncie mam tylko koraliki,pozostałe mi zmarniały przez te deszcze.
HeniQ - 15-08-2009, 19:14

Niestety u mnie to samo co u Mirki - nawet koraliki już zaczyna brać . Miałem ok.40 krzaków , po 10 z każdej odmiany a zebrałem może ze 2 kg.
Grzesiek - 15-08-2009, 20:36

Ja już mam dosyć pomidorów - w domu stoją dwa kosze z dojrzewającymi pomidorami. Ostatnio średnio co 3 - 4 dni zbierałem po wiadrze owoców.
Niestety w gruncie koraliki złapały zarazę ziemniaczaną - sąsiedzi uprawiają ziemniaki. W namiocie pomidory trochę podeschły ale już zaczynają odbijać - wypuszczają nowe pędy, nowe kwiaty i kolejne zawiązki.

Jan z wyspy - 16-08-2009, 10:49
Temat postu: Pomidory
Znajomy mówił ,że kupil w sklepie ogrodniczym środek na przyspieszenie dojrzewania pomidorów zielonych, podlewa się pod krzaki i dojrzewają szybciej. Stosuje to z dwa lata. Określona porcja do wody, kilka kropel.Ja tego nie stosowałem.
Gabi - 20-08-2009, 19:19

Pierwszy raz od 9 lat nie mam z działki ani jednego pomidora wszystkie chore mimo oprysku .Sąsiedzi maja to samo i z pomidorami i cebulą .Jedyne pomidory jakie mam to krakowski hodowany na balkonie.
Adrian śląsk - 20-08-2009, 19:28

Jeden z moich krzaków odm. bawole serce wydała tylko 1 owoc :lol: jednak żaden z owoców nie był chory :!: cud!
adam burza 17 - 23-08-2009, 12:17

Ja zbieram pomidory z odmian marissa robin i bawole serce i narazie żaden nie trafił się chory :D
mirka - 23-08-2009, 13:12

Ja również od kilku lat sadzę marissa,są to pomidory izraelskie,jestem z nich zadowolona.
mirka21 - 17-09-2009, 18:44

Witam, czytając Wasze wypowiedzi wydaje się,że pomidory to dość wymagające i rozkapryszone roślinki. A ostatnio zrobiłam duże oczy na widok "poletka" pomidorów na ... wysypisku gruzu ( taka ziemia z cegłą i innymi odpadami po rozbiórce jakiegoś budynku).Roślinki są duże , kwitną mają owoce- może nie tak dorodne, ale po zerwaniu ładnie dojrzewają na parapecie i co najważniejsze mimo suszy jaka u nas panuje(padało 1 góra 2 razy w ciągu ostatniego miesiąca) roślinki są soczyście zielone ( jak tylko zrobię zdjęcia to wstawię te " okazy").
Zastanawiałam sie jak to możliwe,że w ogóle tam wyrosły - rozną rozsiane po kilka sztuk na tym terenie, i że w ogóle owocują i tak dobrze się mają przy braku wody, nawozów, oprysków i opieki człowieka?

Jan z wyspy - 05-10-2009, 20:51

Pozbierałem wszystkie nasionka swoich pomidorów: malinówkę moją ulubioną, podłóżne żólte i czerwione,malinówkę żóltą, dużego czerwonego, tzw. " bycze serce" te spiczaste. Mam swoje te ulubione, bez nazw ale smakowite. Sąsiad kupuje w ogrodniczym odmiany nasion pomidorów , wymienia nazwy, a mnie smakują nalepiej własne malinowe są soczyste duże i od lat je uprawiam. W foli jeszcze rosną, ale powoli będę już folię oczyszczał,posieję sałatę zimową , popikuję do foli tą którą mam samosiejkę porosło trochę flans sałaty z nasion. Szybko leci czas to już październik.
aniab - 07-10-2009, 10:11

a u mnie większa część pomidorów jeszcze w gruncie

w tym roku plony są spóźnione o jakieś 2 miesiące :roll:

oby tylko złapały troszkę rumieńca przed przymrozkami, to już dojrzeją mi w domu :-)

Lucy - 09-10-2009, 07:32

Po tym "pomidorowo-zgniłym" sezonie daję słowo, że już nie posadzę żadnych pomidorów oprócz miniaturek. Tylko maluszków nie złapała zgnilizna i jeszcze są obsypane pomidorkami, które jeszcze dojrzewają.
qrystyna216 - 09-10-2009, 07:40

Ja pomidory mam tylko pod folią, więc nadal sukcesywnie zrywam i przerabiam.Udały mi sie w tym roku.
Jan z wyspy - 12-10-2009, 06:22

Dwie folie oczyściłem z pomidorów i ogórków.
Opryskałem środkiem chemicznym od pleśni i posypałem ziemię w foliach wapnem budowlanym.Teraz poczekam kilka dni i przekopię.
Mam pytanie do eksperta tej dziedziny i forumowiczów,czy wapno gaszone budowlane zniszczy zarodki zarazy ziemniaczanej bo z jednej łodygi pomidora wysypał się pył zarazy.Czy też zniszczy robactwo nawierzchniowe , bo turkuci na pewno nie - uciekną z foli i wrócą po przekopaniu.
Sąsiad spala siarkę ja nie mogę bo zniszczę swoje sadzonki winogron po bokach folii.

Proszę o radei opinię.Pozdrawiam

qrystyna216 - 12-10-2009, 07:58

Ja w tym roku wymieniam ziemię pod folią.
Grzesiek - 13-10-2009, 08:37

Janku, nie wiem czy wapno w 100% zniszczy zarodniki zarazy ziemniaczanej. Mogę jedynie dodać, że zaraza ziemniaczana zimuje głównie w postaci grzybni w resztkach roślin. Podstawowym źródłem infekcji wiosną są bulwy ziemniaków. Dopiero z ziemniaków najczęściej zarodniki zarazy przenoszone są na pomidory.
Ten "pył zarazy" to prawdopodobnie były zarodniki szarej pleśni. W tym roku u mnie również pomidory były porażone szarą pleśnią. Atakowała ona głównie pędy, doprowadzająć do ich zamierania.

Jan z wyspy - 13-10-2009, 14:54

Grzesiu , wyrwałem wszystkie zielne pomidory ,ale jeden miał brązowa część łodygi i jak wyrywałem zauważyłem ,że posypał sie z tego taki pyłek więc jak piszesz zarodniki.
Ale poradzę sobie z tym.Wapno odkwasi glebę, przekopię z nawozem końskim, bo dostałem prawie za darmo ,gnój za darmo tylko przywózka sąsiada ok 1 km.taczka mnie kosztowała ok 2,16zł.
Tylko powyżej Grażyna pisała ,że nie będzie stosowła wiecej tego nawozu, wiem ,że będę miał problem z turkuciami , ale i tak go ędę miał.
Przecież nawóz koński jakąś wartość ma.W stadninie dbają o żarcie dla koni bardzo.Dają dużo zielonki w okresie kiedy konie są w stajni bo na pastwisku ogrodzonym nie za dużo trawy.Nawóz znakomity to i wszystko urośnie.

Jan z wyspy - 15-10-2009, 14:11

Przywiozłem swoich kilkanaście zielonych pomidorów ,dojrzewają na parapecie w kuchni.
_barti_ - 21-01-2010, 20:46

Wymieniłem ziemię pod szklarnią, na głębokość szpadla.
Wkopaliśmy dużo obornika.
Czy warto do szklarni wsypać troche śniegu, żeby po roztopach ziemia w szklarni też była trochę wilgotna?

mirka - 22-01-2010, 08:35

Ja jeżeli jest taka możliwość to wsypuję śnieg do szklarni,po pierwsze ziemia tak mocno ni zamarza no i nie przesusza się tak mocno a topniejący snieg przepłukuje tez ziemię i nie ma potrzeby wymiany ziemi.
_barti_ - 27-01-2010, 12:01

Przy tych śniegach radze kontrolować dachy Waszych szklarni.
Ja mam szklarnie zbudowaną w ten sposób, że boki są ze szkła a dach z foli.
Co kilka dni, przy opadach, delikatnie miotłą usuwam śnieg z dachu, ponieważ kilku znajomym ciężar śniegu pozarywał folie.

AnnaHelena - 31-01-2010, 10:25

Ja wsypałam śniegu do mojej szklarni, bo nawiozłam ją obornikiem kurzym.
Śnieg tez z dachu zrzucam, bo boje się o szyby.

Co do pomidorów, to zamówiłam sobie z Ożarowa Barona do szklarni. Ma ktoś z Was doświadczenie z tym pomidorkiem?
W zeszłym roku miałam Remiza i Krakusa, owoców miałam od groma, ale nie smakowały mi. :/

Adrian śląsk - 31-01-2010, 10:55

Anno a może je przenawoziłaś? np zbyt dużo azotu wtedy pomidory są niezbyt smaczne, wiem po sobie :lol:
AnnaHelena - 31-01-2010, 11:01

Nie nawoziłam ich niczym, wywaliłam tylko starą ziemię i dosypałam kompostu, pomidory były mocno wodnite. Może ten Baron się bardziej sprawdzi smakowo.
Jan z wyspy - 01-02-2010, 12:25

Czytając Wasze posty , pomyślałem ,że przydałoby sie zobaczyć na działce jak wytrzymują śniegi moje folie , czy nie leży śnieg na folii.Ale muszę trochę poczekać bo biorę teraz chemię dwa dni w tabletkach więc z musu siedzenie w domu.Ale przedzwonię do sąsiada to mnie poinformuje o sytuacji.
SiD - 28-03-2010, 18:31

Witajcie. Mam takie pytanko, bo na tyle opakowania jednych z pomidorków koktajlowych jest napisane: poleca prowadzić na dwa pędy. Co przez to mam rozumieć? Czy dla świętego spokoju wszystkie pomidorki mam tak prowadzić?
Jan z wyspy - 07-04-2010, 21:32

I ja mam już flanse pomidorów na parapecie w domu wysokości od 3 cm do 15 cm.
Na działce mam dwa namioty. Więc chcę wsadzić pomidory i paprykę słodką , po bokach dopiero jesienią wsadzone patyki winogron. takie sa plany wiosenne tego roku.
1. Winogron będę miał po bokach foli do wysokości 1 metra z dwiema gałęziami ,jedną owocującą z jedną kiścią winogrona ( będzie wtedy dyży owoc kiści) , którą wytnę po owocowaniu, druga gałaż zostaje na drugi rok.! metr wysokości winogrona nie zaciemni foli.
2. Pomidory to mój ulubiony z własnych nasion gatunek Malinówki, parę " byczych serc"
Chcę za radą spotkanego przypadkowo działkowca ok 15 kwietnia wsadzić przyhartowane falnse pomidorów w kubeczkach z dnem obciętym jako ochroną przed turkuciami, żeby flans nie ścieły.Przed zimnem i przymrozkami ochronię pomidory obciętymi dnami bytelek plastikowych po wodzie mineralnej, dodatkowo przykryję je włókniną.Mówił ,że atk już robi to od wielu lat. wiadomo morski klimat nasz i lokalne warunki są inne jak w innym rejonie polski.
prosze o uwagi i rady ,spostrzeżenia. Pozdrawiam.

ulleczka - 14-04-2010, 11:36

Witam wszystkich,dawno nie zagladałam na forum /od kiszenia kapusty/,ale teraz pora wysiewów ,więc gdzie znajdę najlepsze informacje? Oczywisie u Was.Dzieki,że przypomieliście mi ,że istnieją pomidory o nazwie BAWOLE SERCA.Są cudownie,wprawdzie krótko owocują,ąle ich smak....poezja,jest wart miejsca w inspekcie.Mam pytanie :czy ktoś ma doświadczenie w sadzeniu pomidorów ,,parami"na jednym paliku?z obcinaniem liści od strony przylegających do siebie łodyg i oczywiście od południa?Kiedyś,dawno widziałam u znajomego takie nasadzenie.Pozwal to na oszczędność miejsca,ale niestety nie widziałam owoców i ich ilości.Moim problemem jest ciągły brak przestrzeni do poruszania się w szklarence

http://www.fotosik.pl/pok...3924feb2ad.html

Jan z wyspy - 14-04-2010, 19:46

W szklarence zaproponuję Ci inne rozwiązanie :
rozciągnij druty po obu stronach szklarenki pod sufitem i do drutów przywiąż sznurki o długości sznurek - pomidor.Ja na początku też stosowałem paliki.Ale sznurki według mnie są lepszym rozwiązaniem.W składzie węglowym po 30 gr kupiłem metr takiej cienkiej linki stalowej.
Przy wsadzonej flansie pomidora wbijam kawalek patyka ze sznurkiem ,który jest przywiązany do linki u góry.Jak pomidor wzrasta owijam go wzdłóż sznurka.Rośnie do drutów i nie trzeba palików.Sznurki usuwam po zbiorach.Można je wykorzystać ponownie w przyszłym roku tylko je odkazić w płynie.ale nie ma potrzeby bo 200 mb sznurka w ogrodniczym kosztuje niewiele.
Obrywam i kontroluje pomidory jak jestem na działce. Puszczam pomidory w jeden krzak.Obrywam wszystkie gałęzie boczne i jak wzrasta owijam go właśnie po sznurku.
Rozchylone kwiaty pomidora zapylam bentoksem " zapylaczem" Obrywam też na bierząco liście pomidora pozostawiajac tylko część liścia z kilkoma liśćmi przy końcu.Pomidory wsadzam w odległości co 30 do 40 cm w rzędach a rzędy zależy u Ciebie ,żebys dostała do wszystkich krzaków pomidorów rękami.
Stosuję taką taktykę od wielu lat.A rodzaj pomidorów nie ważny każdy rodzaj wtedy wsadzam i formuję według swojej myśli.Oczywiscie nie odmiany karłowe i krzaczaste.
Druga sprawa to turkucie.
By mi nie obgryzały flans - pomidory wsadzam w kubeczakch po kefirze z obciętym dnem .Jest to osłona przed turkuciami , bo jak nagnojona folia to i turkuci dużo.Usuwam te osłony jak już pomidor wzrośnie duży.
Ja robię to tak.Pozdrawiam

jagoda - 10-05-2010, 15:26

Kupiłam sadzonki pomidora Jowisz, i mam pytanie czy on nada się do uprawy w gruncie? Sprzedająca mówiła, że tak, ale wyczytałam, że jest to pomidor szklarniowy. Macie jakieś doświadczenie?
Jan z wyspy - 14-05-2010, 07:19

Nie znam tej odmiany pomidora, ale uważam ,że powinna się udać uprawa na gruncie tylko teraz jak jest zimno po posadzeniu nakryj o ile możesz jak flansa się zmieści z obciętym dnem butelką po wodzie mineralnej. Flansa się przyjmie.Zapowiadają u nas ochłodzenie, nie wiem jak w Krakowie.
jagoda - 14-05-2010, 10:59

Dziękuję. Ja też mam nadzieję, że się uda. U nas póki co jest ciepło 8-10 stopni w nocy.
robert - 30-06-2010, 12:43

Widziałem pomidory uprawiane w tunelu w taki sposób, że są one wysoko obsypane /jak ziemniaki, a może jeszcze bardziej/ Mają b. ładne, duże i zdrowe owoce. Nie mogę namierzyć właścicela działki i stąd moje pytanie :
Czy ktoś z Was spotkał się z tą metodą uprawy? :hi:

Nadgaz - 12-07-2010, 11:35

Witam wszystkich działkowiczów Czy jest jakiś sposób na przyspieszenie dojrzewania pomidorów
Grzesiek - 06-08-2010, 11:47

Chemicznie raczej nie radzę przyspieszać dojrzewania owoców. Najlepiej wybrać odmiany wczesne. U odmian wczesnych pierwsze owoce dojrzewają na przełomie czerwca i lipca.
fragola - 06-08-2010, 16:57

Otóż to!!
Moje pomidory: Malinowy Retro i Bawole Serce dojrzewają od dawna :-)

mirka - 04-01-2011, 08:02

Czy zna ktoś pomidory marmande,czytam w opisach i są same plusy,ale może ktoś ma doświadczenie z nimi.
Andre - 30-03-2011, 06:51

Będę miał w tunelu foliowym pomidory ELPIDA. Nic jednak o nich nie wiem. Uprawiał jej ktoś?
vektor - 21-04-2011, 08:32

Zasiałem pomidorki koktajlowe i muszę je przepikować. Ile sadzonek powinno się umieszczać w jednej doniczce? Bo w sumie to ich mam chyba ze 100 i nie będę przecież 100 doniczek kupować :)
Grzesiek - 21-04-2011, 12:51

Najlepiej do jednej doniczki (idealne są pojemniki po jogurtach 400-500 ml) wsadzić jedną sadzonkę.
vektor - 21-04-2011, 14:12

Dzięki za odpowiedź. To chyba wybiorę trochę tych , które są najładniejsze, a resztę może razem do jakiegoś większego korytka.
ekopom - 22-04-2011, 03:23

Grzesiek napisał/a:
Najlepiej do jednej doniczki (idealne są pojemniki po jogurtach 400-500 ml) wsadzić jedną sadzonkę.


Jogurty to przeważnie trzeba najpierw wypić. Ja kupuję w sklepie z opakowaniami plastikowe kufle do piwa 0,4 l. Kosztują w sumie grosze a są bardzo praktyczne.

Grzesiek - 22-04-2011, 08:29

Ale kubeczki po jogurtach lub śmietanie można zacząć zbierać dużo wcześniej. A to nic nie kosztuje. Oczywiście plastikowe kufle też są dobre.
fragola - 22-04-2011, 09:07

Nie sądzę,żeby przeźroczyste opakowania były dobre do sadzenia pomidorów.Z doświadczenia wiem,że korzeń ma za duzo swiatła i pomidor "buja".U mnia tak było,dlatego też zrezygnowałam z tego typu kubeczków i, jak wspominał Grzesiek,już zimą zaczynam zbierać kubki po jogurtkach,wiadereczka po serkach homogenizowanych,itd.
ekopom - 13-05-2011, 17:59

Wiesz Fragola miałem tego roku część pomidorów w kubkach po jogurtach a część po piwie. I żadnej różnicy.
Tutaj właśnie jedna z sadzonek w kuflu do piwa :
http://www.fotosik.pl/pok...17f2f267db.html
Jak widać kufel jej nie szkodzi. Chyba, że to akurat smakoszka piwa. :lol:

fragola - 13-05-2011, 18:09

Może udało Ci się... ;-)
ekopom - 16-05-2011, 22:54

Cytat:
Może udało Ci się... ;-)

Nie sądzę, by był to przypadek. Oto cały szpaler wysadzony z kuflów po piwie :
http://www.fotosik.pl/pok...b64d369079.html

fragola - 17-05-2011, 06:15

Ekopom...pokazujesz tylko pomidory,które rosły w kubkach do piwa.Może pokaż dla porównania ten sam gatunek pomidora posadzony w kubku nieprzeźroczystym...
Jak to jest odmiana pomidora?

Jan z wyspy - 20-05-2011, 11:22

W tym roku nie było dużo opadów przez miesiąc u nas, Zarząd zadbał o rowy i woda z terenu w moim kawrtale jest odprowadzana i teren mam akurat do uprawy, tak ze w miarę możliwości ze względu na chorobę nawet można wszystko siać i robić na działce, dużo pracy wkłada moja żona i powoli idzie.
Chciałem znajomych do pomocy ale nikt się nie kwapi, wziąść tych co chca bezrobotni , " podchmieleni" to potem są włamania jak u kolegi w sąsiednich ogrodach.Piszę o tym bo nie mógłbym wsadzac pomidorów jak zwykle o tej porze bo w foliach miałbym wodę.
Na trofach w tym terenie , działka od 1978 roku to i grunt osiada.
Wracając do pomidorów, wysadzamy flanse własne malinówki , dość duże porośniete z parapetów okien .
Ale też urosną. Pozdrawiam

staraj - 20-05-2011, 15:49

Dzisiaj byłem u znjomych we Wrocławiu ,co roku mają ładne pomidory ale raz w miesiący przez 7 dni w czerwcu i lipcu stosują następującą miksturę która jest skuteczna na zarazę zimniaczną,10g azulanu na 10 l wody i tym roztworem polewają pomidorki.Ja posadziłem Makarenę i malinówki i ten przepis zastosuję, kiedyś opryskiwałem mlekiem ale z marnym skutkiem.
Jan z wyspy - 20-05-2011, 18:08

To na działce na przeciw miojej siostry w szklarence znajomy ma już metrowej wysokości pomidory.To i zbiory będą ładne i wczesniejsze.Sadził je 20 kwietnia.
fragola - 20-05-2011, 18:14

O! :shock: Azulanem?? Staraj,Twoi znajomi podlewają,czy również pryskają roztworem?

Moje pomidory podlewam gnojówką z mniszka,nie sypię nawozów.Na razie są zdrowiutkie :D

Grzesiek - 20-05-2011, 20:25

Ja sadzonki pomidora zawsze po przepikowaniu podlewałem herbatką rumiankową. Czyli wychodzi na to samo ;-)
ekopom - 23-09-2012, 17:34

To moje tegoroczne pomidory w fotograficznej relacji. Zaznaczam, że gleba piaszczysta V klasy.
St. Pierre wysoki

Sława Nadrenii

Red Stuffer

koktajlowe ale wielkości piłki pingpongowej

Malinowy Sibirskij Velikan

Czarny Japanese Trifele


A to zbiory. Wiadrami non stop z 50 krzaków



Aha, zapomniałem dodać, że rozsada była uprawiana w przeźroczystych kubkach do piwa :D

agnieszka - 23-09-2012, 20:22

Gratuluję takich wspaniałych zbiorów :clapping:





pozdrawiam
Agnieszka

mirka - 24-09-2012, 09:04

Gratulacje,czy nasiona kupowałeś w sklepie czy z innych żródeł?
ekopom - 24-09-2012, 18:23

Dziękuję Agnieszka i Mirka :bussi:

Z nasionami różnie. Część zakupiona za granicą a część własna. Jeżeli jest ktoś chętny podzielę się nasionami.

wd - 26-09-2012, 15:12

U mnie sezon 2012 z pomidorami pomału się kończy. Jeszcze na kilku krzakach zostalo kilkadziesiąt sztuk i za 2 tygodnie będzie finisz. Ogólnie sezon pomidorowy w tym roku uważam za udany.
Grzesiek - 15-10-2012, 18:48

Ostatnie pomidory zerwałem 10 października. Niestety chyba były to ostatnie zbiory pomidorów na działce. W przyszłym roku prawdopodobnie (na 90%) w miejscu namiotu zasieję trawę.
ekopom - 19-10-2012, 22:36

A co tak Grzesiek się zniechęciłeś ?
Grzesiek - 20-10-2012, 18:59

Zwyczajnie brak czasu i sił na wszystkie uprawy. Trzeba z czegoś zrezygnować. Dodatkowo namiot wymaga już poważnego remontu (nowa folia, wymiana drzwi i okien). Nie ma sensu tego robić jak później brakuje czasu na pielęgnację roślin w namiocie.
ekopom - 13-11-2012, 17:19

Ja uprawiam w gruncie od lat i nie narzekam. Co prawda mieszkam bardziej na południe ale Ty, wybierając odmianę/ y/ mógłbyś tez spokojnie u siebie uprawiać w gruncie. Dajmy na to VP1F1- pomidor wczesny, malinowy, smaczny,o wysokiej odporności.
darekpinio1 - 21-03-2013, 21:31

Witajcie !
Ja w tym roku po raz pierwszy będę sadził pod inspektem foliowym.
W zeszłym roku posadziłem pomidorki pod gołym niebem i szlag je trafił "zaraza".
Tak sobie pomyślałem że nie będę w nim rył ziemi tylko posadzę je w pierścieniach.
Tylko nie wiem jakie odmiany żona bardzo lubi bawole serca no i oczywiście koktajlówki. Może podrzucicie jakieś pomysły.
Pozdrawiam.

ekopom - 23-03-2013, 07:04

Bawole Serce to trudny pomidor, zwłaszcza dla kogoś z małym doświadczeniem. Cóż Ci doradzić ? Odmian pomidorów jest multum a o tej porze roku musisz liczyć na to co jesteś w stanie kupić. Zorientuj się co możesz kupić, napisz, to Ci doradzę
staraj - 23-03-2013, 09:42

Poczytaj na naszym forum jest sporo w tym temacie
pozdrawiam.

darekpinio1 - 24-03-2013, 10:14

Jak będę tylko wiedział jakie oferują odmiany to się odezwę.
Mój sąsiad dał mi 10 pikowanych pomidorków jakaś rosyjska ponoć odmiana strasznie odporna na wszystko z tego co mi przekazał co roku je sadzi i w inspekcie i na powietrzu i żadna zaraza się ich nie ima.

darekpinio1 - 11-06-2013, 07:02
Temat postu: problem
Witam !
Skręcają mi się listki na pomidorach w inspekcie jaka może być tego przyczyna?
Pozdrawiam !

Grzesiek - 11-06-2013, 07:46

Bardzo ogólny opis. Może coś więcej o objawach - czy są jeszcze inne deformacje, jakieś plamy na liściach, przebarwienia? Warto wstawić również zdjęcie.
darekpinio1 - 11-06-2013, 07:58

Wstawę wieczorkiem teraz u nas leje ech ta pogoda.
Martula129 - 14-07-2013, 14:11

Witam! mam pytanie, wiele osób mówi że pomidor to owoc ale ja jestem pewna że to warzywo. Czy ktoś mógłby potwierdzić moje zdanie i uzasadnic? :)
Grzesiek - 16-07-2013, 20:17

Wszystko zależy od tego, co kto ma na myśli.

Pomidor zwyczajny, pomidor jadalny (Lycopersicon esculentum Mill.) jest warzywem, czyli rośliną zielną, której korzenie, liście, kwiatostany lub owoce używane są jako pożywienie (definicja słownikowa).

To, co jemy z pomidora zwyczajnego (rośliny) to jego owoc (pod względem botanicznym jest to jagoda).

Ire_ko - 24-04-2014, 13:35

Ekologiczna uprawa pomidorów po szwedzku:

Fragment z "Rewanżu" Lizy Marklund:

„- ... Usunąłem krzaki w październiku, ziemia odpoczywa zimą. Jeśli prowadzi się ekologiczna uprawę, bardzo ważne jest, żeby szklarnia i ziemia były wolne od bakterii i grzybów. Nowocześni hodowcy stosują często wełnę mineralną i torf, ale ja trzymam się ziemi. …
… Na zewnątrz stał duży blaszany aparat.
-To maszyna parowa. … Rurami, które idą tędy, proszę zobaczyć jakie grube, wtłaczam parę, która wchodzi pod ziemię i ogrzewa ją. To zabija grzyby. …
-Nie można ruszać z uprawą za wcześnie, bo wyjdzie ich mało i słabe. Zaczynam pod koniec lutego, w październiku krzaki sięgają sześciu metrów.

-Jakim cudem? Przecież tu nie ma miejsca.

-Owszem, jest. Widzi pani ten drut tam na górze? Kiedy krzak do niego dosięgnie, przekłada się łodygę przez drut. Mniej więcej pół metra nad ziemią jest kolejny drut. Znowu przekłada się krzak, który z powrotem rośnie do góry. ...”

sasayaku4 - 22-05-2014, 16:47

Ja swoich pomidorów nigdy nie nawoziłem. Chyba że naturalnie obornikiem w czasie odpoczynku. Pomidorki zawsze rosły u mnie duże. Gdyby było jeszcze więcej słońca to było by idealnie

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group