"Forum działkowców"

Pożyteczne i szkodniki, chwasty - ochrona roślin - Porządek robię-chwasty, dzikie trawy, krzewy, uschłe drzewa

porzadekrobie - 15-05-2007, 18:58
Temat postu: Porządek robię-chwasty, dzikie trawy, krzewy, uschłe drzewa
Dzień dobry witam Państwa.

Jestem kompletnie nowiutkim forumowiczem i działkowiczem.
Właśnie dostałem od swojego Dziadka działkę. Dziadek z Babcią nie mają już pary żeby na niej działać a sytuacja na wyszła już im dawno spod kontroli. Jestem teraz nowym gospodarzem i mam silną chęć zrobienia tam porządku. Niestety rosną tam same dzikie nieładne trawy, haszcze, obumarte drzewa. Moją intencją jest zrównanie wszystkiego z ziemią oraz posadzenie ładnej trawy. Chcę też wydzielić około 200m2 żeby tam coś Dziadkom posadzić co tam będą chcieli. Dzisiaj działałem dzielnie 7godzin z widłami i ściągnołem około 20cm powierzczni działki (trawy, chwasty, wykopane łodygi) Przerobiłem tak około 50m2 działki. Sciągałem widłami wierzchnią warstwę starałem się obtrzepać z ziemi i to co zostało rzucałem na kupe. Niestety po przerobieniu tych tylko 50m2 działki zostałem z wielką kupą chwastów, liści, i tego wszystkiego. Pograbiłem przerobiony teren ale niestety bardzo wiele jest jeszcze w ziemi kawalkow lisci, korzeni itd. Chciałbym się Państwa zapytać czy tak może zostac? Czy nie wyrośnie mi z tego znowu jakieś straszne chaszcze ponownie? Bardzo nie podoba mi sie tez ta góra z wykopu - co mam z tym zrobić? czy będzie to miało jakieś zastosowanie? Bardzo się obawiam o kubature tych odpadów bo widze że będą po przerobieniu całej działki wielkie hałdy. Zastanawiam sie nad wywiezieniem tego taczkami do lasu. W ogóle czy musze wszystko fizycznie wykopywać czy mogę tylko wbic widłami wyjąc i rzucic spowrotem do góry nogami ( bardzo by mi to ulatwilo bo nie miałbym tylu ton tych odpadów. Nie wiem tylko czy mi to nie wyrośnie od razu spowrotem. Ktoś coś mi mówił ze powinienem spryskać to wszystko na początku jakąs substancją chemiczną która wszystko zabije i wszystko umrze. Czy po takim spryskaniu będę musiał tak jak teraz ściągać tak jak teraz cała wierzchnią warstwe czy może już tylko przerzucenie do góry nogami wystarczy??? Czy wiecie Państywo jak nazywa się taki preparat do pryskanie i gdzi go można nabyć? Czy warto to robić czy lepiej wykopać bez pryskania? Chciałbym sie zapytac co z drzewami? Chciałem je pociąc i usunąc w kawałkach. Będę próbował też wykopać korzenie. Mam z boku kilka krzaków bukszpanu i agrest - ale ładnie wyglądają i bardzo lubie agrest, takzę to zostawie w spokoju. Bardzo Was prosze drodzy Działkowicze abyście podzielili się ze mną Waszym doświadczeniem i doradzili mi jak zadziałać najefektywniej.

:) Julian

--------------------------
15 maja 2007 19:23
Julian, postaraj się nie pisać wielkimi literami nazw tematów.
Zlikwidowałem pogrubienie całego tekstu.
Paweł

Barbara1 - 15-05-2007, 19:16

Witaj na forum.

Julianie oj czeka Cię ciężka praca.
Jeżeli po przekopaniu tego kawałka ziemi jeszcze zostały jakieś chwasty
to jest rzeczą naturalną,
że w niedługim czasie na powrót wyrosną.
Należy oczyszczać do czysta ziemię.
Wiadomo, że za pierwszym razem tak się nie da.
Trzeba kilka razy dany obszar ziemi.
Jeżeli chcesz zastosować chemię to
środek nazywa Randap i możesz polać nim ziemię.
Tylko wówczas trzeba zastosować karencję w uprawach,
ale i tak należy wybrać później jeszcze to co zostało w ziemi.
Martwisz się co z tą hałdą zielska.
Na drugi rok z tej hałdy pozostanie połowa,
a będzie to próchnica,
którą wkopiesz przyszłościowo do ziemi.
W czasie gnicia jej objętość zmniejszy się radykalnie.
Nie wywoź tego do lasu, chyba że masz duże ilości
perzu i skrzypu.
Wówczas należałoby wysuszyć i spalić,
chociaż w sklepach zielarskich jest prowadzony skup
i jeszcze możesz na tym zarobić.
Początki są dla każdego trudne,
więc nie zrażaj się i pracuj
a efekty szybko będą widoczne.

Wladek50 - 15-05-2007, 19:55

Witaj.
Tylko nie bierz dosłownie co Barbara napisała o Randapie (polać ziemię). Przy Randapie jest ulotka jak stosować. Kupić go możesz w każdym większym sklepie ogrodniczym. Masz już kawałek gotowy, więc przekop go jeszcze raz, wybierz dokładnie nawet najmniejsze kawałki perzu, powoju i skrzypu, bo to są trzy najuciążliwsze chwasty, całą resztę możno systematycznie usuwać przy plewieniu. To co Ci zostało do zrobienia spryskaj Randapem, odczekaj miesiąc, co się da spal, tylko pal wieczorem, by nie denerwować sąsiadów. Wtedy możesz zacząć kopać resztę, wybierając dokładnie korzenie chwastów. To co już masz na stercie, wybierz drewno, resztę w kącie działki złóż na pryzmę. Po 2 latach bez twojej pomocy będzie z tego kompost., możesz przesypać wapnem.
Powodzenia.

Ewa G - 15-05-2007, 20:17
Temat postu: Re: Porządek robię-chwasty, dzikie trawy, krzewy, uschłe drz
porzadekrobie napisał/a:

Chciałbym sie zapytac co z drzewami? Chciałem je pociąc i usunąc w kawałkach.



Julian czy koniecznie musisz pozbywać się drzew? Może wystarczy je mocniej przyciąć i niech sobie rosną.

porzadekrobie - 15-05-2007, 22:05

Dziękuję Barbaro i Władku za odpowiednie mnie ukierunkowanie. Jutro z samego rana ruszam na polowanie i nabędę drogą kupna rekomendowany przez Was Randap. Tak jak zaleciliście postaram się utworzyć w rogu działki hałdy z zielskiem na ten kompost. Przeniosę już istniejące hałdy w jedno dedykowane na ten cel miejsce. Jutro atakuje widłami kolejny sektor - łatwiejszy pod aspektem siłowym. Cięższe sektory zaatakuje rekomendowanym Randapem.

Pani Ewo apropos drzew to bardzo chciałbym je usunąć gdyż wydaje mi się że sa marte, duże grube, syche, zero liści - gałęzie w zasiegu ręki łamią się szybko. Drzewami zajmę się na końcu. Mam chyba tez ze dwie jabłonie ktoe dają owocę - to je zostawie.

Dziękuje Barbaro, Ewo i Włodku za porady

Pozdrawiam Was serdecznie z nadmorza.

Julian

marmar - 15-05-2007, 23:25

Ja bym jeszcze dodał aby z tymi środkami chwstobójczymi , a szczególnie z Randapem to aważać na sąsiednie działki [jeśli są]. Powiadomić sąsiadów i uzgodnić termin aby ich nie podtruć i uważać bo część może się roznieść z wiatrem na sąsiednie uprawy. Randap to "zabójca" :evil_2:
porzadekrobie - 16-05-2007, 00:33

Zanotowałem, będę staral się nie zaszkodzić sąsiadce. Powyższy post gwarantuje że owy Randap jest niezwykle skuteczny - bardzo mnie to cieszy.

Julian

dachasia - 16-05-2007, 00:49

Marmar ma rację. Randap to bardzo silny środek. Musisz z nim postępować b. ostroznie,żebyś przy okazji nie usunął sąsiadom nasadzeń, drzew i krzewów. Randap działa na części zielone, Polanie ziemi nic nie daje, Chyba,że to ziemia porośnieta chwastami, a więc zielona. Wtedy faktycznie możesz podlać randapem rozpuszczonym w konewce, ale wtedy bardzo wzrasta zużycie, a nie jest to środek tani. Dlatego najczęściej robi się opryski.Wybierz możliwie najmniej wietrzny dzień. W sprzedaży są takie 1,5 litrowe spryskiwacze np" Kwazara" w których po natłoczeniu powietrza wytwarza sie podciśnienie i łatwiej opryskiwać.Opryski wykonuj jak najbliżej ziemi,aby rozprysk był nie za duży. Swoje krzewy zabezpiecz przez nałożenie worka foliowego jeśli w pobliżu nich będziesz pryskał. Oprysk musi być wykonany na kilka lib najlepiej kilkanaście godzin przed deszczem Efekt widać już na ogół po 2 tygodniach. Wtedy też można dopryskać to co nie uschło. Po takim potraktowaniu chwastów, kiedy już zżólkną można przystąpić do kopania. Przy kopaniu korzystaj nie ze szpadla lecz z wideł amerykańskich. Każy kęs wykopanej ziemi wyrzucaj na powierchnię wcześniej przekopanego rządku, rozbij widłami i wybierz wszystkie części podziemne, które wyglądają na "żywe". A jeśli chodzi o perz,skrzyp i np. podagrycznik, to nawet te, które są niby zniszczone przez randap, bo lubią się odradzać, nawet z odrobiny pędu.Szczególnie dokładnie rób to tam,gdzie ma być trawnik. W grządka bowiem można póżniej jeszcze doplewić. W trawniku już nie.Życzę powodzenia, a szczególnie wytrwałości.

Acha. to co wykopałeś i będziesz kompostował, to nie dodawaj pózniej bezkrytycznie na grządki, tylko musisz albo przesiać przez arfę( taka siatka), albo też przejrzeć i wybrać perz skrzyp i ew. inne trwałe chwasty, które nie ulegają przekompostowaniu niestety.

porzadekrobie - 16-05-2007, 03:23

Droga Nino, dziękuję Ci bardzo za porady techniczne dot spryskiwania i wykopu. Bardzo bardzo mi to pomoże.

PS. Wczoraj kopałem widłami i w trakcie intensywnej walki je złamałem. Jeszcze wieczorem chciałem kupić nowy trzonek drewniany na wymiane ale skończyło się zakupem nowych wideł (ciekawe czy sa amerykańskie...) Były dwa rodzaje do wyboru, wziołem te z takimi jakby bardziej plaskimi palcami.

Pozdrawiam
Julian

Wladek50 - 16-05-2007, 08:16

Jak patrzę na avatarka, wydaje mi się, że randap Tobie niepotrzebny. Krzepę to musisz mieć.

marmar - 16-05-2007, 11:06

J nie śpiesz się z kopaniem po oprysku Randapem. Tak jak pisze dachasia oraz ulotka w Randapie, trzeba odczekać. Randap wnika w roślinę przez liście, powoli aż do korzeni i ją niszczy.Po zeschnięciu części nadziemnej trzeba dać mu jeszcze trochę czasu aby załatwił korzenie.Czytaj instrukcję, ulotkę.
Angara - 16-05-2007, 13:19

porzadekrobie napisał/a:
Droga Nino, dziękuję Ci bardzo za porady techniczne dot spryskiwania i wykopu. Bardzo bardzo mi to pomoże.

PS. Wczoraj kopałem widłami i w trakcie intensywnej walki je złamałem. Jeszcze wieczorem chciałem kupić nowy trzonek drewniany na wymiane ale skończyło się zakupem nowych wideł (ciekawe czy sa amerykańskie...) Były dwa rodzaje do wyboru, wziołem te z takimi jakby bardziej plaskimi palcami.

Pozdrawiam
Julian

Pocieszę: u mnie też co najmniej po jednej sztuce wideł amerykańskich połamali moi panowie.
Te ostatnie co mam, to też ledwo się trzymają, zęby już mają na różnym poziomie.

Barbara1 - 16-05-2007, 19:24

Władku i Nino.
Proponowałam polać ziemię ( wiadomo, że chwasty a nie gołą ziemię )
z tego właśnie względu, aby nie poniosło z wiatrem do sąsiadów.
Ręczę Wam, że jest to bardziej skuteczny sposób walki z chwastami,
aniżeli opryskiwanie. :D

Wladek50 - 16-05-2007, 19:31

Mnie chodziło o to by nie wylał czystego 100% randapu. :D
Barbara1 - 16-05-2007, 19:36

Chyba kończył szkołę i umie czytać instrukcję :laughing23bt:
Ewa G - 16-05-2007, 19:41

Basiu pisać się napewno nauczył :wink: :smiech3: :wink:
dachasia - 16-05-2007, 22:03

Basiu ja wiem,że to właśnie miałaś na myśli. Ale weź poprawkę,że my jesteśmy starzy wyjadacze, a ktoś, kto pierwszy raz dorwał się do działki może nie być w pełni zorientowany. I jeszcze w tym wieku ( jeśli zdjęcie jest oryginalne) Ja wiem to po moich dzieciach. Pomimo,że działkę mamy 26 lat to w wielu przypadkach "łopatologia" jest niezbędna.

Julianiewidły amerykańskie to właśnie takie o płaskich zębach, pomagają wydobywać chwasty o rozłogowych korzeniach bez przecinania ich na drobne, a więc b. ułatwiają odchwaszczanie.

porzadekrobie - 16-05-2007, 22:18

Kupiłem dziś rano rekomendowany spryskiwacz Kwazar jeden litr - bardzo fajny podziałka ułatwia zmieszanie odpowiedniego stosunku. Spryskałem solidnie około 200m2 - najtrudniejsze rejony. Teraz będę czekał na efekty - których jestem bardzo ciekawy. Zastanawiam się jak on działa na roślinę - blokuje fotosyntezę...??? Kolejne działania w tych rejonach planuje po 14dniach.

Po opryskach pożyczyłem od sąsiada taczkę i przy jej pomocy przetransportowałem ziemie z zielskiem z wykopu na specjalną hałdę w rogu działki na ten kompost po czym przystąpiłem do akcji z użyciem nowych wideł (chyba amerykańskich) w mniej zarośniętym rejonie działki. Jutro będe walczył dalej...

Pozdrawiam.
Julian

porzadekrobie - 16-05-2007, 22:22

Nino nie przeczytałem strony z tymi ostatnimi postami zanim napisałem powyższego. Tak definitywnie mam widły amerykańskie.
Al_Inka - 16-05-2007, 22:36

Ja na niektóre chwasty, takie bardzo ciężkie do usunięcia nanoszę Randap (koncentrat- nie rozcieńczony) pędzelkiem. Nie mogę usunąć chrzanu, który rozrasta się niemiłosiernie. W ubiegłym roku namazałam jesienią. Odbijają teraz, ale bardzo słabo. Pomazałam ponownie :evil_2: Pomazałam również mlecze, bo nie zawsze można je usunąć z całym korzeniem.
Wladek50 - 16-05-2007, 22:43

Al_Inka napisał/a:
nanoszę Randap (koncentrat- nie rozcieńczony) pędzelkiem


To dobry sposób na powój.

dachasia - 16-05-2007, 22:43

Julianie życzę powodzenia. Jesli masz zamiar zakładać trawnik do najpierw poczytaj trochę w necie na ten temat abyś nie popełnił zbyt dużo błędów. Również na tym forum znajdziesz sporo informacji " z życia i doświadczeń naszych" na temat trawnika i problemów z nim związanych.
Paweł - 17-05-2007, 08:36

dachasia napisał/a:
Jeśli masz zamiar zakładać trawnik do najpierw poczytaj trochę w necie na ten temat abyś nie popełnił zbyt dużo błędów.


To jest bardzo dobra rada. Przy zakładaniu swojego trawnika byłem kompletnie zielony. Wszystko przekopałem, powybierałem co większe z ziemi, wyrównałem i zasiałem trawę. Trzeba dodać, że sporo tych korzonków zostało. Po trzech tygodniach to co miało być trawnikiem zamieniło się w nie wiadomo co. Chwastów było więcej niż trawy. Najgorszy jest oczywiście perz, mlecze i skrzypy. Miejscami jeszcze do tej pory się pojawiają.

Skutek był taki, że musiałem ręcznie te chwaściory usuwać co niewiele pomagało, pędzelkować te większe i regularnie kosić. Potem w miejscach gdzie kiedyś rosły były plamy bez trawy, trzeba było dosiewać i tak dalej.

A i tak pomimo tego wszystkie przez te błędy moje na początku trawniczek nie wygląda do końca tak jak powinien.

borys - 17-05-2007, 08:46

Czyli tak jak mawiają anglicy pytani skąd mają takie piękne trawniki.
Kosić, walcować,kosić,walcować ...
I tak przez 100 lat :)

Osobiście nie lubię angielskiej trawy - jest monotonna i nudna.

Marta - 02-07-2007, 23:13

Hmm a więc ja mam jeszcze pytania, bo nie bardzo rozumiem. Ale może od początku. Mam niewielką działkę w ogródkach działkowych i niestety jest ona mocna zapuszczona przez różnorodne chwasty. Polecono mi wykoszenie tego kosą, następnie skopanie, użycie raundapu i następnie jeszcze raz skopanie po ok. 1 miesiącu. Ale czytałam, że Raundap nie wylewa się na ziemię tylko on działa przy zetknięciu z roślinkami zielonymi więc jaki sens ma przekopywanie i wybieranie tego wszystkiego ?
dachasia - 02-07-2007, 23:26

Marto dobrze"kombinujesz".Jeśli chwasty są wysokie, to faktycznie skoś je kosą. Następnie spryskaj - przed kopaniem - randapem wg. przepisu. Przypuszczam,że musisz go rozrobić wg przepisu do chwastów trudniejszych do usunięcia, a więc chyba tam jest 30 ml na litr. Jeśli na działce masz drzewa i krzewy to musisz je zabezpieczyć.Zresztą cofnij się o jedną stronę w tym samym temacie i poszukaj mojego postu, tam dość szeroko piszę na ten temat i nie chciałabym się powtarzać niepotrzebnie.
Wladek50 - 03-07-2007, 12:01

Z tym randapem to trochę nie tak. Ja najpierw bym skosił chwasty, dokładnie zebrał, zagrabił. Najlepiej wywieść z działki, chodzi o to by nasiona z chwastów nie wysiewały się, już ich jest w ziemi dostatek, to po co jeszcze je dodawać. Następnie odczekać 2 tygodnie jak chwasty odrosną i wtedy spryskać mocnym randapem. Odczekać około miesiąca, aż wszystko wyschnie, ponownie zagrabić, spalić i dopiero przekopać. Nie rozgrabiać, poczekać, aż chwasty ponownie wzejdą. Jeszcze raz popryskać nie dopuszczając do zakwitnięcia. Na jesieni działka będzie do zagospodarowania. Chwasty będą wychodzić jeszcze przez kilka lat, gdyż w ziemi leżą nasiona, które wyciągnięte na powierzchnię będą kiełkować, ale to już wiosną należy usunąć ręcznie. Podstawowy błąd to składowanie na kompost chwastów i traw kwitnących, to nic innego jak ponowne zachwaszczanie działki. Nie pomoże przesypywanie wapnem pryzmy kompostowej. No jeśli już masz złożone chwasty na kompost przesyp je wapnem, choć to mało skuteczne.
Martusia - 03-07-2007, 21:10

Z przyczyn mi nie wyjaśnionych moje konto zostało usunięte, także aby podziękować za porady posłużyłam się drobnym oszustwem, za co przepraszam. Dzięki bardzo, działka została już dzisiaj skoszona. Czekam teraz na bezwietrzny dzień i zaczynam z Raundapem. Później chciałabym posadzić jakąś trawkę tylko mogę mieć z tym problem pewnie.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Martusia napisał/a:
Z przyczyn mi nie wyjaśnionych moje konto zostało usunięte

Przyczyna jest zawsze jedna = Regulamin pkt. 4
Oczywiście teraz też nie omieszkałaś dokonać oryginalnego wpisu: 'Skąd: LBn'.
Nie wiem, czy to tak trudno zrozumieć, że trzeba wpisać nazwę miejscowości, bądź województwa.

weboo

Marek999 - 25-07-2007, 12:54

Witam szanownych działkowców!
Mam pewien problem i proszę o radę.
Niedawno spryskałem moją parcelę preparatem RANDAP.
Po upływ2ie jakiego czasu od momentu oprysku mogę posadzić drzewka np. iglaki?

robert - 25-07-2007, 13:59

Kiedyś na etykiecie tego środka przeczytałem , że po pięciu dniach.
Jednak proponuję poczekać aż wzejdą tegoroczne nasiona chwastów i wtedy jeszcze raz wykonać oprysk.

lukasz do kąta - 16-08-2007, 13:35

Witam, nie będę zakładał nowego tematu, ponieważ interesują mnie zagadnienia podobne do tych, które przedstawił już Julian. Jestem również w trakcie prac mających na celu adaptację zaniedbanego od kilku(nastu) lat kawałka ziemi na ogród - docelowo dekoracyjny z elementami krzewów o jadalnych owocach. Zaznaczam że jestem laikiem.
Ogólna charakterystyka: teren o powierzchni ok. 7x20m, na nim 2x jabłoń ponad 6m wysokości, 2x brzoskwinia ok 3m wysokości, grusza 4m, wiśnia 5m, 2x śliwka 5m. Jak widać po powyższym opisie kawałek ziemi miał charakter mini sadu. Na ziemi chwasty z elementami trawiastymi. Ziemia - sporo odpadków, kamieni, szkła.
Na forum natrafiłem dopiero dzisiaj i do tej pory działałem intuicyjnie, skosiłem chwasty, kupiłem roundup koncentrat, rozpyliłem dawką ok 50% większą niż zalecana dla tej powierzchni, odczekałem 2 tygodnie, a następnie wypożyczyłem spalinową glebogryzarkę i przekopałem cały teren. Okazało się że chwasty były dobrze ukorzenione a sama ziemia obfituje we wszelkie rodzale odpadków typu kamienie, odłamki cegieł, gwoździe itp. Oczywistą sprawą jest dla mnie, że przed przystąpieniem do dalszych działań adaptacyjnych muszę pozbyć się odpadów z ziemi, a przede wszystkim odselekcjonować pozostałości po korzeniach chwastów, Zabrałem się do tego klasycznie - za pomocą ogrodowych grabi. Efekty satysfakcjonują mnie jedynie połowicznie, ponieważ w głębszych warstwach zostaje wciąż masa korzeni. W chwili obecnej zgarniam ok. 10 cm warstwę wierzchnią ziemi, którą przesiewam przez plastykową siatkę budowlaną, którą akurat miałem pod ręką, dzięki czemu selekcjonje kamienie, korzenie i odpady. Żmudne to i męczące, szczególnie w kontekście świadomości, że wciąż spoto tego chwastu zostało w głębszych warstwach. Stąd moje pytania:
1. Czy istnieje chemia, która zadziała najlepiej na korzenie w takiej już przekopanej i spulchnionej ziemi, powodując ich obumarcie tak, zebym nie musiał się martwić że po zasianiu trawy zaczną się przebijać na wierzch nieusunięte chwasty?
2. W jakim okresie najlepiej usunąć wspomniane wyżej drzewa owocowe, czym potraktować korzenie drzew żeby mieć z nimi raz na zawsze spokój?
3. Jaka będzie najlepsza pora wysiewu trawy na przygotowany wcześniej teren (z uwzględnieniem potraktowania do wcześniej chemią destruktywną)? Plan minimum na ten rok to właśnie przygotowanie podłoża, wycinka drzew i ich wykorzenienie oraz wysiew trawy w takiej właśnie kolejności - czy jest prawidłowa? Następnie projekt ogrodu i już konkretna aranżacja. Nie chciałbym się z niczym spoźnić przed zimą. Kiedy wykiełkuje trawa zasiana w granicach nadchodzącego miesiąca? Czy zasiana trawa powinna zostać naowżona?
4. Czy warto mieszać ziemię rodzimą z ziemią kupną już na etapie wysiewu trawy? Słyszałem o takim zabiegu w przypadku przygotowania gruntu pod sadzenie krzewów - co do trawy nie mam pewności.

Pozdrawiam, będę wdzięczny za sugestie - następny etap prac w sobotę.

Łukasz

dachasia - 17-08-2007, 00:02

Ja na Twoim miejscu to najpierw bym odczekała po randapie jakiś m-c i gdy nowe chwasty, lub te które nie zostały zniszczone dogłębnie za pierwszym razem wzejdą, znów potraktowałabym randapem. Innego lepszego środka nie ma. Randap działa na korzenie, ale poprzez części zielone. Potem, tam gdzie ma być trawnik skopałabym widłami amerykańskimi na głębokość wideł, wybierając równocześnie wszelkie badziewie, kamienie, szkła i co tam jeszcze. Wreszcie to wszystko zagrabić. Dobrze by było móc uwałować, Posiać trawę, podlewać i czekać aż urośnie. Co do samego siania trawy i przygotowania podłoża, to poszukaj specjalistycznych tematów w internecie. Trawę można siać jeszcze w pażdzierniku.
skarabeusz - 19-08-2007, 13:26

Witam,jestem nowym działkowiczem i dopiero przede mna odchwaszczanie.. :cry:
a mam tego sporo..z 1000 m2
bedę kosić, grabić, pryskać, przekopywać ,nawozić ziemię i znowu przekopywać i znowu pryskać..żeby w przyszłym roku być trochę do przodu.
Boję się ..serio!

kulfon - 02-09-2007, 22:05
Temat postu: Re: Porządek robię-chwasty, dzikie trawy, krzewy, uschłe drz
Witajcie , i ja jestem świerzo upieczonym działkowcem . Moja działka , to jest dwie razem jakieś 1000 m2 ,zamiejskie oczywiście ,no cobyscie je zobaczyli zanim weszłem z kosą , chwast ze dwa metry ,dziczki śliw , stare krzewy porzeczek i agrestu normalnie szok , obecnie po trzech tygodniach , po dwie trzy godziny dziennie , przejżały na oczy troszke . Działka była 10 lat nie uprawiana , na razie wywiozłem z niej ze 15 przyczepek samochodowych chwastów , gałęzi z drzew i krzewów . Bać się nie ma czego, chwasty nie mają szans ze mną . Altana, i tak do rozbiurki strasznie zawilgocona a i za mała dla mojej rodziny (2+5) :D . Pracy do zimy mam mnustwo coby do porządku doprowadzić i wiosną z nasadzeniami ruszyć a i altane postawić nową , tak że nie ma co się łamać ino rękawy zakasać i do roboty bo zima zapasem . pozdrawiam Teodor
Nalewka - 03-09-2007, 10:29

lukasz do kąta napisał/a:

1. Czy istnieje chemia, która zadziała najlepiej na korzenie w takiej już przekopanej i spulchnionej ziemi, powodując ich obumarcie tak, zebym nie musiał się martwić że po zasianiu trawy zaczną się przebijać na wierzch nieusunięte chwasty?

Dobrze, że skosiłeś nieco chaszcze :) Ale potem jest kilka metod "walki". Ja robiłam tak: jak napisała Dachasia należy popryskać Roundapem zielone rośliny, odczekać 2-4 tygodnie, żeby chemia przedostała się z liści do korzeni, a nasiona chwaastów, które już są w glebie, wykiełkowały. Niestety, nasionka zachowują zdolność kiełkowania 10 i więcej lat!!! M.inn. dlatego nazywa się je chwastami :D Na to nie masz wpływu i nie możesz z tym nic zrobić, poza odchwaszczaniem. Po 2-4 tyg. znowu pryskasz randapem te nowo podrośnięte chwaściory. Czekasz kolejne 2-3 tyg. i obserwujesz, jak perz i inne koszmary usychają w oczach. Trochę to trwa, ale jest skuteczne.

Potem przekopujesz widłami amerykańskimi, wywalając co większe kłęby korzeni, szkło i inne drobiazgi musisz niestety przesiać, albo po odperzeniu nawieźć nowej ziemi, ale tej musiałoby być kilkadziesiąt cm, a i tak nie wiadomo, czy kiedyś takie śmieci nie wylazłyby wypchnięte na wierzch. Ciężka to praca, ale raz i tyle. Drobne korzenie potraktowane (poprzez liście) Randapem same się rozłożą w ziemi, nie trzeba ich wywalać.

Jeśli po założeniu trawnika (poczytaj wątki o zakładaniu trawnika po wyszukaniu na forum - w searchu - hasła "trawnik") będą wyłaziły chwasty, a na pewno będą :(, wystarczy systematycznie je kosić razem z trawą, jeśli nie dojrzeją nasiona i nie będą się wysiewać od nowa, w końcu zanikną. Zawsze też pozostaje Starane, czy inny Mniszek, ale to raczej ostateczność i niegdy na młodziutką trawę.

Cytat:
2. W jakim okresie najlepiej usunąć wspomniane wyżej drzewa owocowe, czym potraktować korzenie drzew żeby mieć z nimi raz na zawsze spokój?

Wyciąć drzewa możesz zawsze. Ale możesz je też odmłodzić i mieć owoce :) Jeśli jednak zdecydowałeś się je wywalić definitywnie, tnij, a pieńki możesz wyciągnąć traktorem (musisz zostawić odpowiedni kawał pnia, żeby było za co zaczepić łańcuchy). Jeśli nie masz tam dojazdu, to możesz nawiercić pionowe dziury w nisko przyciętym pniaku i nalać tam skondensowanego Roundapu. Powtarzać i czekać. Cierpliwość mile widziana. Możesz też zrobić z tych pniaków "półki" na donice, albo wręcz donice na kwiaty.

Cytat:
3. Jaka będzie najlepsza pora wysiewu trawy na przygotowany wcześniej teren (z uwzględnieniem potraktowania do wcześniej chemią destruktywną)? Plan minimum na ten rok to właśnie przygotowanie podłoża, wycinka drzew i ich wykorzenienie oraz wysiew trawy w takiej właśnie kolejności - czy jest prawidłowa? Następnie projekt ogrodu i już konkretna aranżacja. Nie chciałbym się z niczym spoźnić przed zimą. Kiedy wykiełkuje trawa zasiana w granicach nadchodzącego miesiąca? Czy zasiana trawa powinna zostać naowżona?

Trawę można siać niemal cały rok, ale ja bym to odłożyła do wiosny. Teraz przygotuj glebę, bo długo leżała odłogiem i trzeba ją spulchnić, nawieźć itd. Po oczyszczeniu ziemi z kamieni, szkła itd. możesz zasiać rośliny na nawóz zielony. Po podrośnięciu przekopuje się wszystko do góry nogami, zielonym do dołu :D a seradela, peluszka czy inny łubin rozkładając się przez zimę dodaje żyzności glebie.

Projekt ogródka jest najważniejszy, na co Ci przenoszenie potem darni w inne miejsca? Przy takim rozplanowaniu prac, masz całą zimę na "zrobienie doktoratu" ze swoich upodobań, stref klimatycznych, rodzajów gleby, specyficznych warunków Twojego miejsca i odpowiednich dla niego roślin, potem rysujesz sobie schematyczny plan i robisz listę roślin. Być może okaże się wtedy, że powinieneś dodać torfu, albo piasku, a może wymarzona roślinka akurat u Ciebie nie będzie rosła, bo lubi mokro, a Ty masz piachy. A od wiosny kupujesz i sadzisz, wszystkie doniczkowane rośliny doskonale się przyjmują, a sadzone wiosną nie muszą przeżyć być może ciężkiej zimy, zanim się przystosują do nowego dla siebie miejsca.

A ziemia wręcz powinna zostać w ostrej skibie na zimę, a dopiero po rozmarznięciu należy ją zagrabić. Po wszystkich pracach jesiennych powinna się też uleżeć, osiąść, bo potem będziesz miał fale na trawniku. Po zagrabieniu wiosną wałujesz, siejesz, wałujesz, podlewasz, wałujesz, jak trawa ma 8-10 cm - kosisz :) Nawozisz chemią najwcześniej za rok :D

Cytat:
4. Czy warto mieszać ziemię rodzimą z ziemią kupną już na etapie wysiewu trawy? Słyszałem o takim zabiegu w przypadku przygotowania gruntu pod sadzenie krzewów - co do trawy nie mam pewności.

Jak wyżej :) A jaką masz ziemię? Co o niej wiesz? Jaki masz poziom wód gruntowych, jaką wystawę, cień, czy patelnia, jaki odczyn gleby. Czy masz tam wodę do podlewania? Na Twoje pytanie nie ma krótkiej odpowiedzi. Jeśli masz dobrą ziemię ("dobra" to znaczy dobra dla konkretnych roślin, a piszesz, że chcesz założyć ogród i mieć też inne nasadzenia, a nie tylko trawnik) to nawiezienie innej "dobrej" z worków nie ma sensu. Jeśli masz słabą, to jak najbardziej jest to zalecane, ale nie do mieszania, a do posypania warstwą 10-20 cm. Ale to droga i nieopłacalna zabawa. Lepiej posiać nawóz zielony jesienią (już teraz, zaraz po oczyszczeniu ziemi) i poprawić w ten sposób strukturę gleby i zawartość składników odżywczych.

Oj, to długi temat... :)

Pytaj, jeśli będę umiała, odpowiem, sama jestem świeżo po podobnej robocie przystosowania ugoru do mojej (dalekiej jeszcze od pełnej realizacji) wizji. Powodzenia!

corsa11 - 12-09-2007, 10:01

Jakbym czytała o naszej działce, też 10 arów totalnego buszu. Pierwsze roundapowanie nie powiodło się , spadł deszcz. Kolejna próba przed nami. Nalewka super to wszystko opisała, tak to wszystko powinno wyglądać. U nas jest problem z wywożeniem śmieci, alejka ma ok. 2m i bardzo trudno w nią wjechać. Utrudnia nam to niestety prace a o przyszłej budowie domku juz nie wspomnę. Nie zawsze chwaściory i ugory są najgorsze :D
beti - 16-09-2007, 13:41
Temat postu: kupiłam ogródek od czego zacząć
niedawno kupiłam ogródek w strasznym stanie był strasznie zachwaszczony a na całej powierzchni ziemi rosły jerzyny.Wiekszosc z nich juz usunęłam z korzeniami a ziemie przekopałam teraz nie wiem co powinnam zrobic czy popryskac ziemie srodkiem chwastobujczym czy mogę juz zasiac trawę.A może z trawą lepiej poczekać do wiosny.
Dodam ze nigdy wczesniej nie miałam ogródka i za wszystkie porady będę bardzo wdzieczna.

Barbara1 - 16-09-2007, 15:21

Beti gratulacje.
Napisz nam jak duży jest Twój ogródek.
Na jakiej powierzchni chcesz zasiać trawę?

mirka - 16-09-2007, 15:30

jezeli udało Ci się przekopać u usunąć w tym miejscu wszystkie chwasty i rośliny ,które Cie nie interesują musisz się zastanowić na co ten kawałek przeznaczyć,ja akórat jestem przeciwnikiem wszelkiej chemii na działce ,poprostu zwapnuj ten kawałek,


--------------------
Połączyłem te tematy.
Paweł

beti - 16-09-2007, 20:43

witam ponownie
Moja działka ma około 450 m/kw .
Szczerze mówiąc to nie planuję sadzenia na niej żadnych warzyw,chciałam zasiac tylko trawnik i dużo kwiatów.Jak myślicie czy jak teraz zasieje trawą to cos z niej jeszcze wyrośnie? :cry:

Wladek50 - 16-09-2007, 21:18

Praktycznie trawę możesz siać o każdej porze. Musisz tylko zadbać by gleba stale była wilgotna, a na przyszły rok będzie piękny trawnik. Po posianiu ziemię dobrze ugnieść, najlepiej uwałować, wtedy trawnik jest równy.
Bogda - 18-09-2007, 13:13

Oczywiście że urośnie, bierz przykład z natury, tam sie trawa wysiewa przez cały rok. A na wiosnę zawsze możesz dosiać tam gdzie wyrośnie słabiej. Jesień to sporo wilgoci , więc powinna ładnie wschodzić, gdyby jednak pogoda się odmieniła i zrobiło się ciepło i sucho to trzeba podlewać.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group