"Forum działkowców"

Uprawa roślin sadowniczych - porzeczka - choroby i szkodniki

Grzesiek - 13-05-2006, 22:37
Temat postu: porzeczka - choroby i szkodniki
Temat ten będzie poświecony chorobom (głównie grzybowym) oraz szkodnikom występującym na porzeczkach. Może skomasowanie tego ułatwi szukanie.

Właśnie na porzeczce czerwonej zauważyłem mszyce. Objawy są bardzo charakterystyczne – liście ulegają deformacjom i przebarwieniom. Na dolnej stronie liścia widoczne są mszyce.

górna strona liścia


dolna strona liścia

Agatka - 13-05-2006, 22:57

właśnie takie mam liście porzeczek niczym nie pryskałam jeszcze,bo ogladałam liść i nie widziałam mszyc.,widocznie nie chciałam ich zauważyć.
weboo - 13-05-2006, 23:12

Mszyca, którą pokazał Grzesiek, to mszyca porzeczkowo - czyściecowa.
Mszyca ta żeruje na porzeczkach bardzo krótko i przenosi się na innego żywiciela. Niestety w tej chwili nie pamietam, na jakiego. Jak tylko znajdę w literaturze, to uzupełnię tą informację.
Jeżeli porzeczka nie jest mocno porażona mszycą, co widać po charakterystycznej deformacji liści, wystarczy zrywanie porażonych części rosliny i niszczenie ich. Jeżeli mszycy jest bardzo dużo, trzeba niestety sięgnąć po chemię. Ja zawsze stosuję, moim zdaniem niezawodny, decis.

Agatka napisał/a:
właśnie takie mam liście porzeczek niczym nie pryskałam jeszcze,bo ogladałam liść i nie widziałam mszyc.,widocznie nie chciałam ich zauważyć.

Agatko, musiałaś oglądać liście wtedy, kiedy mszycy już tam nie było, a zostały tylko deformacje na liściach.

Zosieńk@ - 14-05-2006, 06:08

U sibie , na młodym drzewku porzeczki, w czoraj zauważyłam też takie przebarwienie i deformację liścia. Czyli ta szara zaraza opanowuje mi całą działkę :evil_2: .
weboo - 14-05-2006, 08:38

Akurat ta nie jest szara jeno żółta :D i żeruje tylko na porzeczce.
Na innych są inne mszyce. Wiem, że to żadne pocieszenie, ale zawsze coś. :D

Zosieńk@ - 14-05-2006, 21:38

Weboo! Kompletnie żadne pocieszenie. Na porzeczce taki kolor zarazy, na drzewach i inny, ale zaraza zostaje tą samą zarazą. Dziś urobiłam gnojóweczkę z pokrzywy w ilości roztworu 6 litrów i przeganiałam zarazę, zobaczę czy choć w części to pomoże. Jeśli nie, chemia przystąpi do ataku
Roman49 - 14-05-2006, 22:53

mszyce z porzeczki uciekają na inne rośliny zielone jakie są w pobliżu. Link dot. mszyc - warto poczytać:
http://www.republika.pl/p...a%2Fmszyce.html

Roman49 - 17-05-2006, 21:21

a to fotka paskudnej mszycy. Wystarczy powiększyć zdjątko:)

Zosieńk@ - 18-05-2006, 18:38

U mnie też jest ta zaraza. Poobrywałam liście z koloniami mszyc, potem na całość zrobiłam oprysk z rozieńczonej gnojóweczki z pokrzywy, W weekend, jeśli nie będzie padać powtórzę zabieg
ALDONA - 03-05-2008, 12:20
Temat postu: czerwona porzeczka - choroba
witam
od paru lat borykam sie na działce z chorobą liści czerwonej porzeczki choroba objawia się czerwonymi plamami na liściach czym to mozna zwalczac bo próbowałam juz wszystkiego postaram się zrobic zdjęcia
pozdrawiam

Wladek50 - 03-05-2008, 13:25

Jeśli na liściach są wybrzuszenia w kolorze czerwonym to nie choroba, najprawdopodobniej wina mszycy.
ALDONA - 03-05-2008, 14:29

Władek50 napisał/a:
Jeśli na liściach są wybrzuszenia w kolorze czerwonym to nie choroba, najprawdopodobniej wina mszycy.


no zadnych robali tam nie ma a plamy faktycznie są takie wybrzuszone

Grzesiek - 03-05-2008, 19:18

Aldona zerknij na zdjęcia na początku tematu. Jeśli objawy są takie same to masz mszyce.
kuneg - 05-05-2008, 17:25

Na białej porzeczce mam żółte mszyce, na czerwonej porzeczce mam zielone mszyce...
Na czarnej porzeczce jeszcze niczego nie przyuważyłam ;-)
(strasznie kolorowo wyszło powyżej :lol: )

No dobra... żółte mszyce przeniosą się z porzeczek na innego żywiciela...
a co z zielonymi mszycami?
Na te zielone wykończyłam resztkę pirimoru, ale niestety nie wystarczyło mi na całość.
Czy te zielone nie wyniosą się również same przypadkiem?

Poratujcie wiedzą takiego żółtodzioba, jak ja...

Wiesław - 05-05-2008, 21:32

Aldona
Czasem na takim wybrzuszeniu b. dużym już mszyc nie ma ale zajrzyj pod te początkowe, jeszcze nie bardzo przebarwione to na pewno będą mszyce. Oczywiście lupa wskazana. Niedawno musiałem sąsiada przekonywać i mszyce mu pokazałem.

ALDONA - 06-05-2008, 20:43

to sa moje porzeczki i czy to sa te mszyce które opisujecie ???

Wladek50 - 06-05-2008, 21:24

ALDONA napisał/a:
czy to sa te mszyce które opisujecie

Tam już mszycy nie ma, ale była. Zrobiła co miała zrobić i poszła sobie. Przeczytaj cały ten temat a przekonasz się, że to wina mszycy.

izaa - 06-05-2008, 22:20

Aldono mają racje ja u siebie znalazłam mszyce i zrobiłam oprysk z pokrzyw :evil_2:
fragola - 04-06-2008, 16:26

Na moich porzeczkach czarnych jest coś, co trudno zwalczyć.Otóż wierzchołki pędów są zwinięte, a w środku znajduje się pajęczyna.Co z tym robić?Co to może być?Pomóżcie, proszę!
fragola - 06-06-2008, 08:50

No cóż, moje porzeczki zwijają się coraz bardziej, więc raczej muszę zastosować chemię.Żałuję tylko,że nikt nie umie odpowiedzieć na moje pytanie
Wiesław - 06-06-2008, 16:12

Bellindo
Brak odpowiedzi wynikł pewnie z faktu, że mniej czytamy posty a więcej pracujemy na działkach a nie z innych przyczyn. Podane objawy to wynik żerowania mszyc. Zwijanie liści utrudnia dotarcie środka chemicznego. Pirimor u mnie pomógł.

Wiesław - 08-06-2008, 12:45

W uzupełnieniu informacji chciałem podać, że mszyca wywołująca zwijanie końców pędów porzeczki czarnej i białej to mszyca porzeczkowa.

Typowy objaw:



Po zaglądnięcu do środka widać mszyce.



I na koniec zdjęcie pokazujące pęd zaatakowany 2 tygodnie temu, opryskany pirimorem ze zdrowym już odrostem.


fragola - 08-06-2008, 17:52

Dokładnie tak samo wyglądają moje porzeczki.Jutro kupię Primor i opryskam.Serdecznie dziękuje za informację
Al_Inka - 17-06-2008, 09:40

Moje czerwone porzeczki zaatakowała jakaś choroba :cry: Nie mam zdjęcia żeby pokazać co się dzieje, najpierw więdną na pędzie liście, a potem cały usycha. Co z tym robić?
Grzesiek - 18-06-2008, 21:05

Radzę takie pędy usuwać i palić. Prawdopodobnie jest to jakaś choroba grzybowa.
Al_Inka - 18-06-2008, 21:41

Właśnie tak Grzesiu zrobił mój mąż. Powycinał te pędy przy samej ziemi. Wywieźliśmy je z działki i zostały spalone. Czy można czymś to spryskać. Boję się, że padną mi całe krzewy. Odmianę mam bardzo plenną o dużych i wczesnych owocach i nie chcę ich stracić.
Gabi - 19-06-2008, 15:32

U mnie to samo co u Alinki nie wiem co sie dzieje padły mi 2 czerwone porzeczki i 3 czarne w przeciągu paru dni zbrązowiały liście ,i krzaki uschły nie pomagało ani wycinanie gałęzi ani oprysk choroba zaatakowała następne gałęzie i krzaki uschły .W zeszłym sezonie w ten sposób padł 1 agrest.Moje krzaki są na pniu nie dotykają ziemi .
Gabi - 19-06-2008, 23:48

Usycha nastepna czarna porzeczka co to może byc za choroba???
Grzesiek - 20-06-2008, 21:34

Na 99% coś grzybowego. Patogen rozwija się w gałęziach i raczej krzak będzie do usunięcia. Postaraj się usunąć wszystkie stare i suche pędy z krzewu. Może to ograniczy objawy.
Gabi - 22-06-2008, 15:18

Tak wygląda chora porzeczka już nie ma co obcinac wszystko jest suche jakby wyciśnięto soki z krzaka.



Wszystko usunęłam.

Ire_ko - 22-06-2008, 23:46

U mnie podobnie.

Al_Inka - 23-06-2008, 10:47

Właśnie tak się zaczyna. Potem usycha cały pęd.
Po zbiorze owoców przeglądnę wszystkie krzewy i powycinam chore pędy nawet te z niewielkimi zmianami - te całkiem suche już wycięłam. Potem planuję opryskać krzewy jakimś preparatem od grzybów. Mam nadzieję, że to coś pomoże.

Ire_ko - 26-06-2008, 15:25

Ja już wycięłam chory pęd i krzak wyglądał zdrowiutko, a dzisiaj na kolejnym pędzie znalazłam takie liście:

fragola - 28-06-2008, 06:32

A na moich czarnych porzeczkach jak zagnieździła się mszyca to jej wytępić nie mogę.Używałam wielu specyfików,porzeczki dojrzały,ja je zebrałam i już patrzeć w ich stronę mi się nie chce.Liście jak były zwinięte tak są coraz bardziej.Nie wiem, co z tym robić
margaretka - 28-06-2008, 10:37

Ja pozrywałam chore liście.Niestety były to najczęściej te młodziutkie na czubku.Poskręcane do granic możliwości w twarde kulki i tak nie dałyby rady odbić -wysysane przez mszyce.Opryski niewiele pomagały,bo od sąsiadki przybywały nowe.W tej chwili są już młode ,zupełnie ładne listki na czubkach.Kilka pędów musiałam obciąć na końcach-ale jak do tej pory nic się nie dzieje z krzaczkami.Spróbuję wkleić zdjęcia to zobaczysz.
fragola - 28-06-2008, 11:06

Margaretaka: ja też obcinałam te młode zwinięte pędy ale było dokładnie tak jak piszesz:problem zaczynał się od nowa.Tak sobie pomyślałam, że może by wyciąć całe gałązki? To są młode krzaki-dwuletnie, ja zresztą na uprawie porzeczki za bardzo się nie znam.Dlatego proszę o radę
Paweł - 29-06-2008, 22:27

U mnie z porzeczkami ten sam problem co u Alinki i Gabi. Liście żółkną, zasychają a na końcu zamiera cały pęd i tak na kilku krzakach. Wycinanie niestety nic nie pomaga. Najgorzej jest z porzeczkami czerwonymi, czarne jakoś sobie radzą. Druga sprawa to to, że na tych pędach jest od początku mniej liści i są drobniejsze od tych zwykłych.
fragola - 29-06-2008, 22:36

Pawle, u mnie to samo :!: w sobotę wieczorem opryskałam porzeczki preparatem o nazwie GWARANT.Opryskałam tym ziemniaki,róże i porzeczki.Dzisiaj zauważyłam,że liście są trochę mniej zwinięte :mrgreen: , jednak po 7 dniach zrobię kolejny zabieg,bo tak jest napisane w ulotce.Pierwszy raz to kupiłam i zaczynam być wreszcie zadowolona ze środków do robali i owadów różnego kalibru :evil_2:
Paweł - 29-06-2008, 22:40

Ja u siebie opryski starałem się raczej ograniczać do minimum, ale doszedłem do wniosku, że tak się nie da i prędzej czy później aby mieć w miarę zdrowe krzewy trzeba je po prostu opryskać. Bo jak nie zaczną zamierać pędy to z kolei mszyce, opadanie liści itp.
fragola - 29-06-2008, 22:43

właśnie,moim błędem było pryskanie wyciągiem roślinnym a nie czystą chemią.Teraz mam nauczkę.Mszycy należy dawać w czapę sposobem drastycznym,a my Pawle trochę się cackaliśmy i teraz są tego skutki :cry:
Paweł - 29-06-2008, 22:49

Ja wychodziłem z założenia, że u siebie na działce chcę mieć zdrowe owoce, niepryskane w tym właśnie porzeczki, których mam kilkanaście krzaków. Czarne są bardziej odporne, przynajmniej u mnie i poza charakterystycznym deformowaniem się niektórych liści pewnie na skutek żerowania mszyc nie jest tak źle jak z czerwonymi.
fragola - 29-06-2008, 22:53

a ja z kolei cackałam się i żal mi było użyć chemii,bo tak jak piszesz to niezdrowo.no i skutki są takie,że czarna porzeczka zwinęła się na młodych pędach w kulki ale od soboty do dzisiaj są zmiany,więc innego wyjścia nie widzę
Wiesław - 29-06-2008, 23:34

Wracam do problemu zamierania pędów porzeczki czerwonej. Mam to też u siebie i mają sąsiedzi. Dokładnie oglądałem i przekroje łodyg i korę ale nie jest to przeziernik porzeczkowy żerujący w łodygach a pewnie, jak pisał Grzesiek jakaś choroba. W podręczniku ochrony roślin sadowniczych nie ma na ten temat nic. /Podręcznik nie najnowszy/. Szkoda, że pewnie nie ma wśród nas kogoś z kontaktem z Katedrą Ochrony Roślin wyższej uczelni. Skoro nie wiem z kim walczyć nie wiem czym. Krótko: Jaka to choroba?
fragola - 04-07-2008, 07:47

No i GWARANT zadziałał i ... przestał działać>Już nie mam pojęcia co robić z tymi porzeczkami.Jutro znowu powinnam je opryskać ale czy to ma sens.Jedna porzeczka jest tak zaatakowana że raczej nadaje się tylko do ścięcia.Forumowicze,napiszcie co powinnam zrobic:pryskać do skutku czy ściąć?Jeśli zetnę-nie zrobię porzeczce krzywdy?
Al_Inka - 04-07-2008, 12:34

Cytat:
Jeśli zetnę-nie zrobię porzeczce krzywdy?

Od korzenia wybiją nowe pędy. Tylko nie wiem, czy to ma sens, bo pewnie zainfekowana jest cała roślina.

Gabi - 05-07-2008, 00:40

U mnie już po problemie z 8 porzeczek ledwo żyją dwie ale nie wyglądają ciekawie.Tych wybijających z korzenia nie chce bo za dużo zajmują miejsca.
Grzesiek - 06-07-2008, 12:17

Czy przy nasadzie pędów (przy ziemi) nie ma czasem hubowatych owocników?
Wiesław - 06-07-2008, 18:42

Już wczesniej oglądałem dokładnie łodygi, robiłem przekroje i poza martwiejącą tkanką i zapachem grzyba nic się nie doszukałem. Nigdzie nie było owocników.
Paweł - 07-07-2008, 08:55

Ja u siebie muszę dokładnie popatrzeć bo na tę chwilę nie jestem w stanie tego wykluczyć aczkolwiek wcześniej ich nie zauważyłem.
agnieszka - 07-07-2008, 23:16

ta choroba, to opadzina liści porzeczki - na przełomie wiosny i lata na liściach pojawiają się liczne brunatne plamki, liście żółkną i opadają - sprawcą jest grzyb , opadłe liście należy grabić . W moim podręczniku (1982 r.) radzą opryskiwać przed kwitnieniem Dithanem (0.3%), a po kwitnieniu 2-3 krotnie Miedzianem (0.3%). Po zbiorze zaleca się 2-3 opryski w odstępach 10-14 dni, w zależności od stopnia występowania choroby.

agnieszka

Ire_ko - 09-08-2008, 21:31

W Działkowcu 11/07 znalazłam takie zdjęcie:


Może to ten przeziernik porzeczkowiec jest przyczyną zasychania pędów na porzeczce. U mnie wyglądało to tak samo jak na zdjęciu z Działkowca.

Gabi - 10-08-2008, 01:18

Może to rzeczywiście to, bo nic takiego jak pisał Grzegorz nie widziałam ,nie czuc też grzybem tak jak pisał Wiesław znalazłam jeszcze takie strony
www.ho.hasło.pl i szukac tam trzeba o tym szkodniku
www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=32
i takie zdjęcie
http://www.target.com.pl/...przeziernik.jpg
poczytac można na www.target.com.pl

fragola - 10-08-2008, 15:00

Ja w swoich porzeczkach czerwonych i czarnych powycinałam wszystkie gałęzie.Zobaczymy czy na wiosnę odbiją.Jeśli nie, wykopię i je spalę, a potem posadzę nowe.Mam dość oglądania skręconych liści, które nigdy się nie prostują i obwisłych owoców bez soku
Bogda - 10-08-2008, 23:58

krzewy porzeczek chorują gdy w pobliżu rosną iglaki.
Al_Inka - 11-08-2008, 08:56

U mnie rosną w słońcu i nie ma w pobliżu żadnych iglaków. Teraz po zbiorach powycinałam chore pędy i muszę kupić coś do oprysków.
Wiesław - 11-08-2008, 19:52

U siebie pod kątem przeziernika dobrze przebadałem a przeziernika znam. Więc przynajmniej u mnie nie jest to ten owad. Niestety mimo poszukiwań w podręcznikach nadal nie znam nazwy choroby. Nie ginie cały krzak a stopniowo pojedyńcze pędy i tylko porzeczki czerwonej.
Al_Inka - 11-08-2008, 22:05

Wiesławie, u mnie jest tak samo. Czarne rosną obok i z nimi nic się nie dzieje. Zauważyłam, że teraz jakby atak tej choroby przystopował. Wiosną wycinałam pędy w miarę jak były atakowane, a teraz nic się nie dzieje. Chyba jakiś oprysk profilaktycznie zrobię - i od przeziernika i od grzybów.
fragola - 12-08-2008, 14:06

Jak czytam Wasze posty, to śmiało mogę stwierdzić, że u mnie było to samo.Teraz na razie nic nie widzę, bo wszystkie pędy usunęłam.Jednak mimo wszystko dodatkowo czymś opryska
Wladek50 - 12-08-2008, 16:06

Miałem podobne problemy z zasychaniem owocujących gałęzi porzeczek, ale tylko starych pędów. Od czasu gdy zacząłem prześwietlać krzaki z najstarszych gałęzi problem zniknął.
Ire_ko - 28-05-2009, 16:01

W tym roku znowu to samo z czerwoną porzeczką. Dzisiaj wycięłam zasychający pęd i na dole zauważyłam takie błyszczące narośle:

Może to jest przyczyna, ale co to jest?

Grzesiek - 28-05-2009, 20:48

Nie jest to czasem misecznik - SZKODNIKI PORZECZEK NA PLANTACJACH MATECZNYCH ORAZ W SZKÓŁKACH, część II
Ire_ko - 29-05-2009, 10:03

Rzeczywiście, to jest chyba misecznik.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group