"Forum działkowców"

Uprawa roślin ozdobnych - Rododendron (Rhododendron)

Roman49 - 08-02-2005, 23:04
Temat postu: Rododendron (Rhododendron)
dlaczego rododendron gubi liście? ciemnieją schną i odpadają. Jest w mieszkaniu w pokoju.
Barbara1 - 08-02-2005, 23:20

Rododendron w mieszkaniu - dlaczego :?:
Roman49 - 08-02-2005, 23:52

Barbara1 napisał/a:
Rododendron w mieszkaniu - dlaczego :?:


a tak, na próbę. A próba trwa już rok i teraz coś się dzieje. Latem stoi na balkonie i każdy patrzy i się potyka.(parter)

Maria - 09-02-2005, 04:44

Roman49 może ma za sucho. Rododendrony bardzo lubią wilgoć, a teraz w mieszkaniach jest i ciepło i powietrze wyjątkowo suche, chyba że masz jakiś nawiżacz w jego pobliżu.
Andre - 09-02-2005, 12:53
Temat postu: Rododendron
Rododendrony możemy uprawiać w pojemnikach. Wrażliwe różaneczniki i azalie w okresie zimy możemy ustawiać w mieszkaniu. Jeżeli jest to możliwe, umieszczamy pojemniki w zacienionym miejscu, w chłodnej i wilgotnej glebie. Uważnie podlewamy. W pomieszczeniu nie tolerują gorącego i suchego powietrza ( trąca liście), dlatego należy ustawiać je na chłodnych werandach lub nieogrzewanych pokojach. Rośliny mogą rosnąć w pojemnikach przez 2 lata. Przesuszenie roślin może wywołać niepasożytniczą chorobę – żółknięcie i zasychanie liści.
Roman49 - 09-02-2005, 20:37

właśnie dałem poczytać te wypowiedzi mojej małżonce, która ustawiała rododendrona na słonecznym, miejscu i przy c.o. Nic nie powiedziała, co było bardzo wymowne.
Andre - 10-02-2005, 09:31

Dodatkowo proponuję go raz na jakiś czas nawilżać spryskując liście "małym obłoczkiem" wody.
Maria - 09-05-2005, 17:04

Przechodziłam dziś koło POD Rakowiec, a tam na kilku działkach już kwitną rododendrony. Okazało się o czym nie wiedziałam, że są również wcześniejsze odmiany - kwitnące zazwyczaj w kolorze biało-różowym. Po tych ostatnich zimnych i deszczowych dniach patrząc na te kwiaty, od razu robi się weselej.
Barbara1 - 09-05-2005, 17:11

Marysiu właśnie taki rododendron kupiłam w sobotę w markecie. Pączki nierozwinięte mają kolor różowy a jak już się otworzą to biały. Podaję nazwę z przywieszki:
Cunningham's White

Barbara1 - 09-05-2005, 17:39

Marysiu a tutaj można oko popieścić - cała galeria m.in opisywany przeze mnie.
rododendrony

Maria - 09-05-2005, 17:49

Dzięki Basiu. Piękne.
Maria - 03-06-2005, 08:13

Nie wiem co się stało z moim rododendronem. W tym roku miał może trzy, cztery kwiatki i po zaledwie kilku dniach przestał zupełnie kwitnąć. Ma za to b.dużo przyrostów. Był zasilany zarówno w ub.roku jak i w tym specjalnym nawozem. U jednej z sąsiadek była taka sama sytuacja, natomiast u innej, u której rodedendron do tej pory robił łaskę, że w ogóle kwitł - w tym roku wręcz buchnął kwiatami. Może wiecie od czego to zależy - zasilałam swój zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu (nawóz mam z ub.roku, ale jest jeszcze ważny).
Andre - 03-06-2005, 08:42

Czy pozostałe pączki nie zakwitły tylko zbrązowiały??
Maria - 03-06-2005, 16:46

Tak Andre ale tylko dwa, bo więcej oprócz tych kwitnących nie było. Mrówek, ani ślimaków też w pobliżu nie ma. Liście są normalne, nie widać żadnej choroby.
Hania - 03-06-2005, 19:56

Z moim rododendronem dzieje się to samo kwiatów ma mało a pączki pozasychały i zbrązowiały.Natomiat ma bardzo dużo przyrostów :?:
Andre - 03-06-2005, 20:27

Pączki mogą być zaatakowane przez skoczki. Zerwij zbrązowiałe pączki, które w tym roku nie zakwitły i zniszcz je (spal). Wykonaj oprysk środkiem chemicznym przeciwko robakom np. Karate, Basudin ... Skoczki są roznosicielami choroby szarej pleśni.
W przyszłym roku w marcu i kwietniu wykonaj też oprysk, a w tym roku jeszcze raz jak zauważysz, że paczki brązowieją.

Hania - 03-06-2005, 22:19

Andre :P :P dzieki
mam nadzieje że uratuję mój piękny rododendron :!:

Andre - 04-06-2005, 10:19

W tych zbrązowiałych pąkach, które nie zakwitły są robaki. Szybko je trzeba usunąć. Można krzew później też opryskać jednym z preparatów jak Topsin, Rovral, Ronilan, Euparen p-ko chorobom. Ale najpierw Karate, lub Basudin , czy też inny preparat na robaki – skoczki i inne.
Teska - 04-06-2005, 20:10

na moich rododendronach, paki kwiatowe uschły, a nowe liscie poskrecały sie.....to jest grzyb, wlasnie podlewam chemia moze da rade je uratowac...
Andre - 04-06-2005, 20:34

Paki koniecznie zerwij i spal. Oprócz podlania daj też oprysk jednym, z wyżej wymienionych preparatow na choroby, jak też Karate lub Basudin! W pąkach są mikroskopijne robaczki i dlatego nie zakwitły!!
Teska - 05-06-2005, 09:36

Andre


byłam w Akademii Roniczej

w pakach nic nie ma to choroba grzybicza. Provicur 650 podlałam już, pryskac nie ma co, bo choroba idzie z ziemi, trzeba tylko podlewac.

Andre - 06-06-2005, 11:40

By sprawdzić czy w pąkach są robaki trzeba patrzeć przez mikroskop. Są one "gołym" okiem niedostrzegalne... . Radzę jednak po 7 - 10 dniach od podlania wykonać dodatkowo te dwa rodzaje oprysków.
Roman49 - 06-08-2005, 12:49

z przykrością zamieszczam to zdjęcie, ale mój rododendron marnieje mimo, że rośnie w optymalnych warunkach. :cry: :

Maria - 06-08-2005, 16:42

Roman aż mnie cosik ścisnęło. A może podczas ostatnich upałów miał trochę mało wody, poza tym czy dawałeś mu w tym roku odżywkę ? Albo weź jeden listek i jeśli w pobliżu masz jakiś dobry sklep ogrodniczy to pokaż go tam. Może co pomogą.
Roman49 - 07-08-2005, 15:17

chyba znalazłem odpowiedź na tą chorobę:jeżeli na rododendronach i na azaliach wystąpią brązowe plamy na końcach i brzegach liści, a następnie liście zwijają się w rurki i z czasem obumierają jest to prawdopodobnie objaw fytoftorozy. Należy zastosować jeden z podanych preparatów: Previcur, Aliette, bądź Sumilex.
Barbara1 - 11-08-2005, 23:11

Romanie a przede wszystkim zastosować nawóz z dużą zawartością żelaza.
weboo - 15-08-2005, 21:46

Roman, jeżeli to jest faktycznie fytoftoroza, a wszystko raczej na to wskazuje, to dość czarno widzę Twoje rośliny. Najlepiej jak usuniesz te porażone pędy, odcinając je do zdrowego miejsca. Jeżeli choroba będzie dalej postępowała nie pozostanie nic tylko wykopać całą rośline i spalić ją, a ziemię w której rosła wymienić. Wymienić dlatego, że atak grzyba powodującego tą chorobę następuje najczęściej przez system korzeniowy. Możesz jeszcze spróbować podlewać preparatami Bravo 500 SC, Biosept 33 SL. Szkoda by było, gdybyś musiał zniszczyć.
Hania - 23-08-2005, 23:10

Drodzy forumowicze liczę bardzo na Waszą pomoc :D
Coś złego dzieje się z moim rododendronem żółkną mu od dołu liście
nie brązowieją a żółkną a mimo to trzymają się mocno i nie opadają
i tak tych żółtych liści jest coraz więcej :cry:
Poradźcie jak go ratować będę wdzięczna :bussi:

Maria - 22-10-2005, 16:45

Swego czasu Amadyn pisał o konieczności obrywania (ogławiania) pąków rododendrona, ale mimo usilnego szukania nie znalazłam teraz tej informacji na forum - może źle szukałam. Ale mam prośbę może ktoś z forumowiczów wie czy to ogławianie należy zrobić w przyszłym roku przed kwitnieniem - czy dać sobie spokój (a może ja całkiem coś pokręciłam) :oops:
Barbara1 - 22-10-2005, 18:03

Marysiu nic nie pokręciłaś. Odgławia się rododendrony po to aby pozostałe kwiaty były bujniesze i zbyt wielka ich ilość nie osłabiała rosliny. Ja to robię na wiosnę. Nie wiem czy to odpowiedni termin ale przynosi skutek.
Maria - 22-10-2005, 19:45

Basiu dzięki, ale to jednak mnie się coś ubzdurało :( , że ubiegłoroczne pąki należy usuwać, po to by zrobić miejsce na tegoroczne kwiaty (oczywiście myślę już o przyszłym roku) :D .
amadyn - 22-10-2005, 20:32

Coś wam się pokręciło. Obrywa się część pąków tylko przy przesadzaniu większej rośliny. Każdego roku po kwitnieniu wyłamujemy przekwitłe kwiatostany by roślina nie traciła sił na zawiązywanie nasion. Zabieg ten pozwoli na wytworzenie większej ilości pąków na przyszły rok . Pąków tych nie wyłamujemy.
amadyn

Barbara1 - 22-10-2005, 22:10

Amadynie nie pokręciło mnie się. Wyłamuje się pąki z rododendrona po przekwitnięciu. Wyłamuje się również część pąków kwiatowych, które będą kwitły w przyszłym roku. W ten sposób pozostałe kwiaty są większe i roślina się tak bardzo nie osłabia. Robię to co roku.
pogotowie ogr??d - 22-10-2005, 22:35

Roman49 napisał/a:
z przykrością zamieszczam to zdjęcie, ale mój rododendron marnieje mimo, że rośnie w optymalnych warunkach. :cry: :
[url=http://img222.images...5fa.png]Obrazek[/URL]


rozwiazanie problemów z rózanecznikami znajdziecie tez tutaj
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=313

Maria - 23-10-2005, 06:29

Dzięki Amadynie - wiedziałam, że dzwonią tylko nie wiedziałam, w którym kościele :D :D
Maria - 02-11-2005, 18:22

U mnie jest straszliwa susza :o :o :o ziemia to popiół, albo kamień. Przed 1 listopada była jeszcze woda więc podlałam m.in. rododendrona, a czy teraz gdy w nocy jest mrozek, a w dzień temp. dochodzi do 12 stopni, to mam podlać jeszcze go ? Boję się, że jeśli podleję, to w nocy ta woda zamarznie i może uszkodzić korzenie. Czy dobrze myślę - proszę mądrzejszych od siebie o pomoc :oops:
Barbara1 - 03-11-2005, 09:28

Marysiu jeszcze podlewaj rododendron, aby jak najwięcej skumulował w korzeniach wody na zimę. A tą zapowiadają długą mroźną i suchą. W tej chwili są dopiero przymrozki i ziemia nie jest jeszcze zmarźnięta, chyba że u Ciebie jest dużo zimniej.
Andre - 03-11-2005, 09:53

Jak masz możliwość to podlewaj je codziennie po kilka litrów. W zimie, gdy jest chwilowa odwilż też podlej. Polecam do przeczytania: http://ogrodowy.republika...ozanecznik.html
Maria - 03-11-2005, 14:14

Właśnie dzisiaj będąc na działce podlałam go - prawie całą konewkę. Ale dzięki Wam za informacje :D :D , bo trochę się denerwowałam czy dobrze zrobiłam. Na zimę raczej go nie okrywam, bo jest dosyć rozkrzewiony i niski, więc listki skutecznie okrywają łodygi.
Barbara1 - 17-11-2005, 13:18

Kilka rad nt upraw rododendronów podanych przez fachowca-producenta.
Mam od pana Ciepluchy dwa i są super. Przede wszystkim nie są zainfekowane chorobami a to jest ważne przy zakupie roslin.
Oto one:
http://www.cieplucha.com.pl/galeria/id800_249.jpg
http://www.cieplucha.com.pl/galeria/id800_14.jpg
Uwaga: Moje kwitną zdecydowanie później niż jest podane. Nie wiem co jest przyczyną ale dla mnie to lepiej, ponieważ w okresie kwitnienia jestem już częściej na działce[URL=http://www.cieplucha.com.pl/?lang=pol&str=5]
http://www.cieplucha.com....pol&str=5[/URL]

Maria - 17-11-2005, 15:36

Przepiękne Basiu masz te rododendrony :clap: . Ja mam tylko jednego, który kwitnie w kolorze jasnego różu. Przymierzam się do kupna jeszcze jednego na wiosnę ale w kolorze pięknej żywej czerwieni.
Barbara1 - 17-11-2005, 16:18

Marysiu te zdjęcia są wstawione z linku od p. Cieplucha. Ale moje też tak wyglądają w pełni rozkwitu. Na wiosnę też postaram się zakupić pomarańczowy i różowy.
Roman49 - 17-11-2005, 16:48

interesująca stronka :clapping:
Barbara1 - 17-11-2005, 21:58

Miałam dawno już wstawić ten link ale wiecie s......a. Dla zainteresowanych jest również forum, gdzie pan Ciepluch udziela wyczerpujących informacji i nie tylko on.
Barbara1 - 25-01-2006, 22:05

Zastanawiam się czy po mroźnej zimie która jeszcze nie pokazała na co ją stać nie zmarzną rododendrony i azalie :evil_2: . U mnie temperatura w nocy spadała kilka razy do -29 stopni. Dla naszego regionu to ewelement takie temperatury nie licząc zimy stulecia, ale kiedy to było :lol: :lol: :lol:
Maria - 26-01-2006, 08:21

Ja też Basiu zastanawiałam się nad swoim rododendronem. Może jednak nie będzie tak źle. W górach zwykle zimy są ostrzejsze niż u nas, a w Karpaczu widziałam piękne duże rododendrony.
Barbara1 - 11-03-2006, 16:58

Byłam dzisiaj na działce i mogę już niestety odnotować pierwsze straty po zimie.
Mój rododendron ma liście brązowe i wszystkie spuszczone w dół. ( aparat pojechał więc nie mogłam zrobić fotki ).

Maria - 11-03-2006, 18:16

Basiu mój rododendron też ma opuszczone liście i nie wydaje mi się, żeby zmarzł, bo on tak wygląda co roku, ale liści nie ma brązowych. Nawet nie wiedziałam, że tym się zmarznięcie charakteryzuje :oops:
tojanka - 11-03-2006, 19:06

Basiu! Jesli Twojego rododendrona zmroziło to mój nie ma najmniejszych szans doczekać wiosny :heul:
Co prawda podwójnie otulony był (jest) włókniną ale klimat na moim rancho ostrzejszy a rododendron dopiero roczek od posadzenia u mnie skończy w kwietniu......
Niebożę nawet nie zdażyło zakwitnąć!!!! :( :heul:

Barbara1 - 11-03-2006, 20:11

Maria napisał/a:
Nawet nie wiedziałam, że tym się zmarznięcie charakteryzuje


Marysiu ja nie napisałam, że tym się charakteryzuje zmarźnięćie, tylko, że tak biedulek wygląda.

Barbara1 - 11-03-2006, 20:15

tojanka napisał/a:
włókniną ale klimat na moim rancho ostrzejszy


Ulka nie wiem czy ostrzejszy. U mnie w porywach tej zimy dochodziło do -33 stopni. Biedak jeszcze rośnie w głębokim cieniu no i w pasie gdzie jest położony ogród przechodzi największa fala zimna. teren położony między górą a lasem. Więc tam mogło być jeszcze zimniej. Ja rododendrony osłaniam tylko od wiatru a nie otulam bardzo mocno. Większość z nich jest wytrzymała na mróz do -26 stopni.

tojanka - 11-03-2006, 20:20

Basik! U mnie na rancho to jakis wredniejszy z mikroklimatów!!! Może pomoże (pomogło) obsadzenie iglakami (wiatr przestanie tak bardzo hulać). Niestety jestem złej mysli w temacie co u mnie przetrwało zimę......... Na rancho pojade w ostatni wekend marcowy . Wtedy zdam realacje. Ale i tak ponurych mysli jestem pełna :heul:
maja - 11-03-2006, 21:41

Moje rododendrony mają dwa lata , tak było dużo śniegu , że są całe zakryte . Mam nadzieję że nie zmarzły , na jesieni dużo dostały wody ,a z tego co wiem najważniejsza jest wilgotność i zima nie powinna zaszkodzić .
Barbara1 - 11-03-2006, 21:48

Wszystko się Maju zgadza co napisałaś. U nas śniegu tej zimy nie brakuje, ale rododendrony rosną w takim miejscu działki, że właśnie żywopłot z tuj zatrzymał śnieg i rośliny nie są przykryte.
elmarek - 12-03-2006, 21:28

U mnie śnieg jeszcze nie pozwala oceniać strat, ale chyba będą duże :new_smile-l:
Agatka - 13-03-2006, 20:02

Zdjęcia z niedzieli /12.03 /moje rododendrony wyglądają strasznie



:heul: Agatka

Barbara1 - 13-03-2006, 21:52

Agatko mój 15 letni rododendron wygląda cały tak jak Twoja jedna gałązka na drugim zdjęciu (brązowy ). Niestety nie mam fotki.
Agatka - 13-03-2006, 21:55

A ten dopiero pierwszy raz miał kwitnąć ma 2 lata .Zobaczymy wiosną ale ciekawie to nie wyglada.
elmarek - 13-03-2006, 22:30

Agatka napisał/a:
A ten dopiero pierwszy raz miał kwitnąć ma 2 lata .Zobaczymy wiosną ale ciekawie to nie wyglada.

Faktycznie wygląda nie ciekawie ten jeden pęd, ale w przyrodzie nic do końca nie wiadomo. :?:
Warto poczekać do lata :D

elmarek - 14-03-2006, 15:31

Niestety dzisiaj sprawdziłem u siebie jest to samo :heul:

Barbara1 - 14-03-2006, 15:42

Marku załamałeś mnie. Myślałam, że te przykryte śniegiem chociaż nie ucierpią. :evil_2:
elmarek - 14-03-2006, 15:48

Basiu to nie tylko rododendrony ale iglaki w kiepskiej formie, napewno magnolia i wiele innych to była jednak bardzo ciężka zima :heul: :heul:
weboo - 14-03-2006, 16:26

Szkoda tych Waszych maleństw, ale to dobra nauczka na przyszłość, by okrywać takie małe rośliny na zimę.
Barbara1 - 14-03-2006, 16:31

Webku jeżeli rododendron jest wytrzymały na mróz do -25 stopni to nawet puchowa pierzyna mu nie pomoże.
Już pisałam, że u mnie w porywach było -33 stopnie.
Ja moich nie odkrywałam. łudzę się, że może pozostałe będą w lepszej kondycji. Jeden już spisałam na straty. :evil_2:

weboo - 14-03-2006, 16:48

Właśnie Basiu o te porywy chodzi. Nawet osłonka z agrowłókniny, tej grubszej zimowej, rozwiąże w jakimś stopniu ten problem. Oczywiście nie ma co teraz gdybać, tylko w przyszłym roku oslaniać. Wieksze rośliny mają jednak lepszą mrozoodporność, a i tu trzeba się liczyć z pewnymi stratami.
Barbara1 - 14-03-2006, 17:09

weboo napisał/a:
Oczywiście nie ma co teraz gdybać, tylko w przyszłym roku oslaniać.

Najpierw będzie trzeba mieć co osłaniać :P :P :P

Agatka - 14-03-2006, 21:26

Poprzednie lata osłaniałam azalie i rododendrony gałęziami z iglaków ,kartonami i włóknina cieńką , .żeby zabezpieczyć przed wiatrem. ,efekt taki ,że znów było niedobrze ,bo za ciepło a najbardziej odczuły to azalie.W zeszłym roku 2004/2005 nie zabezpieczałam wogóle i było OK ,więc i 05/06 pozostawiłam niezabezpieczone no i klops . Bądź tu człowieku prorokiem,żeby wiedzieć jaka zima będzie. :doh:
Zresztą poczekam jak będzie prawdziwa wiosna i wtedy zobaczę efekty tej zimy. Agatka :hand:

Barbara1 - 14-03-2006, 21:31

Rododendrony się osłania tylko przed wiatrem a nie opatula.
Barbara1 - 16-03-2006, 17:51

Opłakany widok mojego rododendrona. Zdjęcie zrobiłam dzisiaj. Mniejsze są całe jeszcze przykryte zlodowaciałym śniegiem i w nich nadzieja. że będą kwitły w tym roku.


maja - 16-03-2006, 18:02

Basiu ,może jeszcze nie jest stracony . Moje dopiero wychylają się spod śniegu są jeszcze małe , a azalii jeszcze nie widać .
Grzesiek - 26-03-2006, 17:36

Tak wygląda różanecznik u są sąsiadów na działce. Ostre mrozy raczej mu nie zaszkodziły.


Barbara1 - 26-03-2006, 18:30

Ten wygląda dużo lepiej niż mój.
Barbara1 - 05-04-2006, 00:04

Mam trzy rododendrony. Dwa z nich wyglądają dobrze, chociaż biały ma mizerne pąki kwiatowe, ale będzie kwitł. Trzeci najstarszy ( zdjęcie wyżej ) nic się nie poprawił. Nadal obraz nędzy i rozpaczy :evil_2:



Maria - 05-04-2006, 06:50

Basiu Twoje rododendrony wyglądają na młodziutkie, niziutkie i są rzeczywiście w doskonałej formie. Mój ma chyba już 5-6 a lat i wygląda tak jak na zdjęciu Grzesia. Ale jest ciekawostka. Na jednej z zaniedbanych działek rosną dwa wielkie ok. 1,5-2 m wysokości rododendrony. Co roku wyglądają Basiu jak Twój ten zmarznięty bidulek i co roku kwitną najpiękniej. Jak to się dzieje nie wiem. Nikt na tę działkę nie przyjeżdża, nic tam nie jest robione, trawa od wielu lat leży, a one sobie rosną. Może i temu Twojemu to podmarznięcie nie zaszkodzi - trzymam kciuki, żeby było wszystko ok.
maja - 05-04-2006, 08:18

Basiu Twoje rododendrony wygłądają świetnie i napewno będziesz cieszyła się pięknymi kwiatami . U mnie dwa krzaczki są w miarę dobre ,ale trzeci wygląda też kiepsko ,pąków nie zgubił myślę że zakwitnie , ale wygląd jego ma wiele do życzenia.
Barbara1 - 05-04-2006, 08:27

Marysiu podbudowałaś mnie. Ten na pierwszym zdjęciu jest płożący dlatego taki mały a drugi zakupiłam kwitnący latem zeszłego roku. Bidulek ma 12 lat.
Hania - 05-04-2006, 11:11

Basiu odżyje
spokojnie czekaj

Barbara1 - 05-04-2006, 18:36

Pewnie, że poczekam Haniu. Jest piękny ma taki słodki morelowy kolor.
Hania - 05-04-2006, 19:54

Jak odżyje i zakwitnie to poproszę o fotkę
morelowy to rarytasik :P

Barbara1 - 05-04-2006, 20:14

Haniu masz to u mnie jak w banku. :lol:
Agatka - 09-04-2006, 10:06

Co mu dolega????podsypuję nawozem do rododendronów i azali.

dlaczego ma takie liście???

Barbara1 - 09-04-2006, 13:21

Agatko może za dużo. Rododendrony zasila się dwa razy w roku. Teraz wiosną i po kwitnieniu.
Wg mnie ma za mało żelaza. Grzesiu Ci dokładnie podpowie.

Agatka - 09-04-2006, 14:55

Basiu dokładnie zasilam 2 x w roku nie więcej.
weboo - 09-04-2006, 16:05

Agatko wg. mnie jest to chloroza liści. Opieram się przy tym, li tylko na opisie tej choroby zaczerpniętym z mądrych książek. Sam bowiem nie ma żadnego doświadczenia w uprawie tych roślin. To co widać na tych zdjęciach jest jednak jednoznaczne. Na brzegach liści widoczne są nawet ślady nekrozy (obumierania tkanki).

Chloroza liści różanecznika powstaje na skutek zbyt wysokiej zawartości wapnia w glebie. Doraźnie można takie rosliny opryskać chelatem żelazowym, ale sam czas wychodzenia z tej dolegliwości bedzie trwał od 2-3 lat. Najważniejsze Agatko, co musisz teraz zrobić, to zmierzyć jakie jest pH gleby. Najlepszy dla różanecznika powinien wahać się pomiędzy 4,5 - 5,5. Jeżeli jest wyższy od 6,0 należy zacząć od zaraz ściółkowanie gleby torfem kwaśnym, korą, trocinami. Można też zakwasić szybciej, stosując siarkę granulowaną. Można też przesadzić krzew w nowe, specjalnie przygotowane dla niego miejsce.

Trzeba się jednak liczyć z tym, że chorona tak szybko nie ustapi i w związku z tym trzeba się uzbroić w cierpliwość.

Grzesiek - 09-04-2006, 16:22

Agatko, ja również skłaniam się do sugestii Weboo. Jasne przebarwienia na liściach wskazują na chlorozę. Weboo podał jak postępować. Ściółkowanie kwaśnym torfem lub korą na pewno nie zaszkodzi – wręcz jest polecane niezależnie od chlorozy. Obowiązkowo należy się wystrzegać wszelkich nawozów z wapniem (Ca) np. dolomitu, nie stosowałbym również kompostu.
Agatka - 09-04-2006, 18:04

Dzięki Wam wykorzystam wasze rady .
Ania* - 09-04-2006, 20:41

ale Wam zazdroszczę tych pięknych drzewek-ale tak zdrowo-ja mogę je tylko podziwiać.na mój nos chyba za trudne jak narazie dla mnie w utrzymaniu by były, ale narazie będę podziwiała Wasze :D
tojanka - 19-04-2006, 21:26

A mojemu roczniakowi co dolega???? Niektóre liście (dolne) bidne!!!! Wzrostu tez nie widzę.Co jest nie tak?

Te dwa paliki to osłonka na włókninę która na noce jest przykryty ( teraz też )

Hania - 19-04-2006, 21:29

Tojanko według mnie jest w bardzo dobrej formie
a te bidne liście bym mu poprostu usunęła

Barbara1 - 19-04-2006, 21:50

Tojanko ten rododendron jest jak malowany. Przetrwał zimę super. Teraz to już nie ma potrzeby go przykrywać. Niech oddycha świeżym wiosennym powietrzem.
tojanka - 19-04-2006, 21:52

Basieńko!!! Okrywam go gdy wyjeżdżam (włóknina na klamerke) . Te dolne liście mnie martwią......... I czy zakwitnie w tym roku - pierwszy raz (roczniak) ?
Barbara1 - 19-04-2006, 22:08

Tojanko wg mnie powinien zakwitnąć, chociaż pąki kwiatowe ma małe. Poczekaj jeszcze troszeczkę.
tojanka - 19-04-2006, 22:19

Poczekam i bede dopieszczać ! Tylko jak? Rośnie na kwaśnym torfie, podsypałam znów..Czy jeszcze jakis nawozik????
weboo - 19-04-2006, 22:21

Zacznij Tojanko od strony nr 1 :D :D :D , a wszystkiego się dowiesz.
tojanka - 19-04-2006, 22:43

Strona nr 1 przeczytana...studiuję dalej :D
Maria - 20-04-2006, 05:50

Tojanko czepiasz się tego rododendrona. :P Nie urósł, bo jak w taką zimnicę miał wypuszczać młodziutkie listki, żeby zmarzły :P :P Poczekaj do kwitnienia i później, a zobaczysz jak podskoczy. Teraz on jest naprawdę piękny. :D :D
maja - 23-04-2006, 12:55

Jeden z moich różaneczników jest w opłakanym stanie :( .Gubi liście ,które niestety żółkną .Po zimie wyglądał lepiej .Pąki kwiatowe jeszcze się trzymają ,ale nie wiem jak długo :(

Maria - 23-04-2006, 17:25

maja napisał/a:
Jeden z moich różaneczników jest w opłakanym stanie

Maju wody, wody, wody, kwaśny torf i specjalny nawóz. Jest taki kwiatek "domowy", który nazywa się papirus. Ja go nazywam pijak, tak samo często mówię o rododendronach - to też są pijaki :P :P Ja swojego teraz podlewam co drugi dzień, bo był w podobnym stanie jak Twój.

maja - 23-04-2006, 18:55

Dziękuję Marysiu za rady :) .Na tej samej rabacie mam jeszcze dwa rododedrony i tamte są ładne ,nawóz już dostały taki specjalny do roślin kwaśnolubnych . Ale będę je wiecej podlewać :oops:
Maria - 23-04-2006, 19:07

Maju to jest problem większości roślin zimozielonych (iglaków, mahonii), szczególnie przy bardzo ostrych zimach, gdy ziemia jest zmarznięta i rośliny nie mogą pobrać wody. Ale teraz powinno im się już polepszyć :D :D . Ja robię tzw. rynienkę wokół rododendronów, tzn. robię rowek i w momencie podlewania część wody spływa do tego rowka i roślina dzięki temu ma jej trochę więcej i na dłużej :D :D
tojanka - 23-04-2006, 20:08

Mój rododendron jednak coś mi sie nie podoba. Zerwałam porażone liście ale martwie się .
Tak wygląda chory liść od spodu:

Hania - 23-04-2006, 22:06

Tojanko obawiam się że tu tylko Grześ pomoże
wygląda to na chorobę grzybową

Barbara1 - 23-04-2006, 22:23

Maju Twój rododendron w porównaniu z moim wygląda pięknie.
maja - 24-04-2006, 20:26

Basiu ,wydaje mi sie , że on ma fytofloroze .Nie jestem pewna ,ale trochę poszperałam w necie i książkach ogrodniczych i to mi do mojego pasuje :( :( :(
elmarek - 24-04-2006, 21:45

Maju gdyby to była fytoftoroza to jedyny sposób...........usunąć roślinę. Jednak nie wydaje mi się by to była ta choroba, ona zaczyna się od pojedyńczych pedów.
maja - 24-04-2006, 21:54

Dziękuję Marku za wyjaśnienie :) , możę jeszcze uda mi się go uratować :?: :)
Grzesiek - 24-04-2006, 22:24

tojanka napisał/a:
Tak wygląda chory liść od spodu:

Ulu trudno jest coś mi powiedzieć. Niestety przy chorobach grzybowych często na odległość trudno jest rozpoznać winowajcę.

Barbara1 - 24-04-2006, 22:57

Maju na pocieszenie mój tak wyglądał dzisiaj :evil_2:

Agatka - 24-04-2006, 23:32

Basiu przykry widok ,współczuję
Maria - 14-05-2006, 05:34

Mam podobny problem jak Maja z rododendronem z tym, że nie gubi liści, na niektórych tylko są takie rdzawe plamy i parę listków było zwiniętych w rulonik (wody ma pod dostatkiem). Ma też bardzo dużo młodych przyrostów. I nie wiem co robić dalej. :(
EDYTA - 17-06-2006, 13:15

Witam,

Mam problem ze swoim rododendronem. Stoi na balkonie, po zakupie przesadziłam. Myslę, ze stoi w dobrym mijescu, nie stoi bezpośrednio na słońcu, wypuścił piękne pączki, kwiaty zaczęły rozkwitac. Aż tu nagle dolne liście zaczęły żółknąć, a właściwie to są żółto - rude i kwiatki, które nawet jeszcze nie rozwkitły już zwiędły. Nie wiem co się stało. Kwiat był dobrze podlewany i nawoziłam go. Moze to z powodu nawozu??? Baardzo proszę o radę, bo nie chciałabym go stracić. z góry dziękuję

weboo - 17-06-2006, 14:09

Witaj Edyto na naszym forum :D

Jeżeli chodzi o Twoje roślinki, to myślę, że jest to kłopot z podlożem, a konkretnie jego odczynem i zasoleniem. Nie jestem jednak specem w tej dziedzinie i nie chcę się tu wymądrzać, ale na pewno powinnaś przeczytać to: Błędy w uprawie różaneczników

Paweł - 22-06-2006, 23:18

Z tego co czytałem już jakiś czas temu to gdy zaczną pojawiać się żółknące lub brązowiejące liście to należy rododendrona podlewać wodą, w której wcześniej przez około 3 dni leżał zanużony zardzewiały przedmiot. Nie próbowałem tego u siebie, bo ja nie mam narazie przynajmniej takiego problemu ale moim zdaniem Ci, którzy taki problem mają mogą spróbować.
Agatka - 03-07-2006, 22:15

pochwalę się moimi rododendronami, po silnym przycięciu po kwitnieniu i zastosowaniu zasilania dolistnego Biopon






Maria - 04-07-2006, 05:55

Agatko pięknie wygląda ten rododendron, ale czy to znaczy, że można go ciąć tak jak iglaki? :oops: Mojemu wymarzły pąki kwiatowe, więc nie kwitł, ale rozrósł się pięknie, ma już pąki do kwitnienia na przyszły rok. Nie będę go więc cięła, ale mam zamiar go przesadzić, bo jednak przy modrzewiu ma chyba za mało wody mimo ciągłego podlewania (zwijają mu się listki), a po podlaniu prostują. Tylko nie wiem gdzie go przesadzić - czy w okolicy orzecha będzie chciał rosnąć i kiedy jest najlepszy termin?
Agatka - 04-07-2006, 09:30

Marysiu ,bardzo żle rosną rododendrony w pobliżu orzecha. Ja przycięłam go po okresie kwitnienia /nie kwitł ,bo pąki zmarzły / i jeden przesadzałam w pół cień też po kwitnieniu ,przyjął się i rośnie pięknie .
Paweł - 20-09-2006, 21:37

Pisaliście już o żółknięciu i brązowieniu liści, ja natomiast chciałbym zapytać co jest powodem czerwienienia liści. Od dwóch tygodni liście od spodu zaczęły robić się stopniowo coraz bardziej czerwone. Nie zwijają się w rulonik i nic im poza tym nie jest. Nawet narazie nie opadają. Wody mają pod dostatkiem. Poza tym są już w tym miejscu rok i do tej pory nic im nie było. Czy ktoś wie co może mu dolegać?
Zenka - 21-09-2006, 14:57

Jedynym naprawdę dobrym rozwiązaniem jest chociaż raz na kilka lat zrobienie analizy gleby pod kątem ilości występowania nawozów.
Sądzę, że na wiele pytań znalazłaby się odpowiedź. Taka analiza kosztuje około 10 zł za czynnik, czyli badając na zawartość NPK mamy raptem 30 zł.

Natomiast w tej sytuacji można tylko gdybać, że powodem czerwienienia liści może być niedostateczna ilość fosforu w glebie.
Jeśli inne rośliny (szczególnie hortensja ogrodowa i irysy) mają czerwonawo-fioletowe przebarwienia to ta diagnoza jest 100 %. Przy czym jeśli ten rododendron rośnie w pobliżu innej żarłocznej rośliny to problem może być tylko miejscowy.

Paweł - 22-09-2006, 19:00

Masz rację. Hortensja również zaczyna czerwienieć. :D
Agatka - 19-02-2007, 14:58

Przesadzić dziś rododendron ,bo się okazało ,że kret bardzo mi go podkopał ze wszystkich stron :evil_2: i zaczął więdnać ,mam nadzieję,że dojdzie do siebie.


Proszę zaczynać posty z dużej litery.
Moderator Barbara1

Maria - 19-02-2007, 15:24

Agatko jeśli u Ciebie ziemia nie jest zmarznięta to powinno być wszystko w porządku a właściwie rododendron powinien na nowym miejscu czuć się doskonale :daumen:
Barbara1 - 19-02-2007, 16:18

Tylko co się z nim stanie gdyby przyszły jeszcze większe mrozy.
Ja bym tylko ugniotła ziemię wokół niego nie przesadzając.

Gabi - 09-04-2008, 23:31
Temat postu: Chory rododendron
Mam pytanie czy to na pewno fytoftoroza?Czy jak tak to muszę koniecznie usunąć rododendrona czy próbować go ratować?Boje sie o inne rododendrony ,azalie,pierisa.Na razie wszystko podlałam Previcurem Energy dodatkowo chory krzew opryskałam.Czy jest może jakiś inny jeszcze środek?Żal mi sie go pozbywać bo choć teraz tego nie widać (parę pąków odpadło) zawsze miał najwięcej kwiatów.


dachasia - 09-04-2008, 23:47

Gabi, a to białe na łodygach to co jest?
Gabi - 10-04-2008, 01:57

Dachasia to takie aż białe nie jest trochę przekłamane zdjęcie.Jest to jaśniejsze ale nie tak białe.Reszta wygląda tak jak na zdjęciu
margaretka - 10-04-2008, 10:06

http://www.bayercropscience.pl/strony/1/i/185.php zobacz może cos tu porównasz
janiczek - 10-04-2008, 21:51

Gabi ja bym go jeszcze ratował,a krzewy w okolicy też bym radził spryskać tym środkiem lub chociaż pokrzywą z rabarbarem tak zapobiegawczo dla uodpornienia a nawet lekko odizolować chory krzew parawanem z folii.Powodzenia i sukcesów.
Wiesław - 11-04-2008, 20:00

Sprawdzałem w podręczniku ochrony roślin wrzosowatych i faktycznie prawie napewno to fytoftoroza, najgroźniejsza choroba różaneczników. W linku margaretki jest zresztą opis i wnioski.
Sprawdziłem na naszym podwórku i też znalazłem jeden całkiem porażony i suchy a drugi z zaatakowanymi 2 pędami. Wyglądają, jak na Twoim zdjęciu i w linku. Jeden usunąłem a u drugiego wyciąłem chore pędy. Pewnie i tak zginie.
Pozdrawiam.

Gabi - 11-04-2008, 20:26

Wiesiu oglądałam swój dziś bardzo dokładnie .Niestety nie będę sie cackac ,trudno jest tak chory że nadaje się tylko do usunięcia bo zagraża innym roślinom na wrzosowisku.Jeśli znajdę szczepionkę do rododendronów to kupię i ją zastosuję może na przyszłośc ochroni to inne rododendrony i azalie
Barbara1 - 11-04-2008, 21:49

Gabi wygląda ten Twój różanecznik okropnie,
ale ja bym go nie wyrzucała
tylko posadziła w dużą donicę i zaczęła
go leczyć.
A nóż coś z niego jeszcze będzie.

izaa - 11-04-2008, 21:53

mój też tak wyglądał i niestety został spalony
:cry:

Andrzej 777 - 13-04-2008, 12:16

Tak, masz rację to fytoftyroza. Jeżeli tak wyglądają liście na całym krzewie to jest on nie do odratowania. Jeżeli są to pojedyncze gałązki, to proponuję je obciąć bardzo nisko, a cały krzew opryskać preparatami Biochikolem lub Aliette. Pamiętaj by razem z krzewem usunąć ziemię znajdującą się przy nim.
Gabi - 13-04-2008, 15:49

Dziekuję Andrzeju dobrze że powiedziałeś o tej ziemi różanecznik wylądował na stosie
Wladek50 - 30-05-2011, 12:05

Dziś w naszym sklepie ogrodniczym.
Piękne okazy.
Cena :?: :shock:
Doniczka tylko 50cm.




mariola1 - 30-05-2011, 12:23

Moje rododendrony w tym roku







z jednego miejsca aż trzy kwiaty



agnieszka - 30-05-2011, 12:28

Śliczne i jakie zdrowe ! :laughing23bt:


pozdrawiam
Agnieszka

eucharis - 30-05-2011, 12:42

Mariolu jaki masz na nie sposbób ? Cuda !!
Pawka - 30-05-2011, 15:30

Moje w tą zimę przemarzły :-( ,zakwitł tylko jeden na jednym pąku.W zeszłym roku sadziłem trzy sztuki,ten sam los podzieliły azalie-bardzo mało kwiatów a jedna nie zakwitła :-( .



ktoś z forumowiczów wie co za zwierz zjadł mi liście 8) .

Gabi - 31-05-2011, 10:16

Chyba ślimak bo po opuchlaku są bardziej regularne wzorki na całej długości liścia.
Wladek50 - 24-08-2011, 20:37

Dlaczego teraz zakwitły moje rododendrony?


eucharis - 24-08-2011, 22:12

Władku masz odmianę, która dodatkowo powtarza kwitnienie jesienią, niestety kosztem kwitnienia majowego. Jest takie coś :-)

Znam dokładnie ten przypadek jeżeli chodzi o Twoją odmianę.

Wladek50 - 25-08-2011, 07:13

Mam sześć rododendronów z których tylko jeden - żółty nie zakwita w sierpniu. Poszedłem za radą udzieloną w programie TV i po kilku tygodniach po zakończeniu kwitnienia wiosennego w ramach eksperymentu na jednym krzaczku oberwałem nowe zawiązujące się pąki. Krzaczek ten wydał po kilka nowych przyrostów z każdego przyciętego zawiązującego się pąka. Teraz mają po kilkanaście cm, a kilka nawet ponad 20 cm, jednak nie widać na nich młodych pąków kwiatowych. Może później pojawią się.
Pawka - 20-12-2011, 07:01

W zeszłym roku moje rododendrony owinąłem agrowłókniną i pomarzły,w tym sezonie troszeczkę urosły i przykryłem je 3 szt.cieniówką zieloną jaką się używa w szkółkach.Moje rododendrony rosną przy zachodniej ścianie budynku.Moje pytanie czy takie okrycie wystarczy czy przykryć je agrowłókniną :?: .Krzewy sadziłem w 2010 roku.
eucharis - 20-12-2011, 08:21

Pawle, odpowiem Ci może troszke inaczej na Twoje pytanie. Różaneczniki nie przemarzają, a usychają z powodu suszy fizjologicznej, dlatego ważnym jest zapewnić im jesienią i jak najdłużej (w zależności od pogody) odpowiednią ilość wody obficie podlewając oraz zaraz na przedwiośniu. Cieniówka ogranicza parowanie z liści i wysuszanie roślin przez wiatry, jako że są zimozielone transpirują przez liście dużą część wody cały rok, co jest groźne zimą kiedy rośliny nie mają jak czerapać wody, z tego powodu są tylko 'cieniowane' by ten % zmniejszyć.

Ja okryłem u siebie agrowłókniną - bo akurat miałem, ale obficie je podlewałem jeszcze może i tydzień temu.

Pawka - 21-12-2011, 07:11

Tomku,dziękuję bardzo,tak właśnie sobie myślałem że lepsze będzie okrycie cieniówką,co do wilgotności podłoża przy rododendronach-cały czas mam je pod kontrolą 8) .Pozdrawiam.
Weronika13 - 23-04-2012, 09:11

Witajcie,
proszę o pomoc w zdiagnozowaniu chorób (?) moich dwóch różaneczników. Posadzone pod koniec sierpnia ubiegłego roku w kwaśniej ziemi (specjalnej do iglaków, ale na około glina), ściółkowane na zime mocno korą, owinięte 4-5 warstwami argowłókniny. Te brązowe liscie u drugiego są od stony zachodniej (mocno wiało zimą). Mam wrażenie, że wyglądają coraz gorzej.
https://picasaweb.google.com/lh/photo/Cqu-4JTFt0iGcavGZpTdXOrUZXEkr0oqXdlEYxxcep4?feat=directlink
https://picasaweb.google.com/lh/photo/1OEb-7aM35DOZ0SYwwAHLOrUZXEkr0oqXdlEYxxcep4?feat=directlink

eucharis - 23-04-2012, 12:48

Wg. mnie to po prostu wysuszenie spowodowane właśnie owinięciem włókniną, niestety ale tak się czasami dzieje.. Na szczęście, poza tym rośliny wyglądają na zdrowe, a z czasem same zrzucą te listki. Polecam wykonać oprysk stymulatorem wzrostu dla roślin przesuszonych i przemrożonych -Asahi.
Ps. Na wiosnę jak tylko ziemia rozmarznie, rośliny zimozielone wymagają obfitego podlania, również należy je podlewać zwłaszcza Rh - jesienią, gdyż zimą kiedy ziemia jest zamarznięta nie pobierają wody. Stosując okrycie włókniną, nie należy roślin blisko owijać ,by przylegały ciasno do włókniny, często to co bezpośrednio przylega - wysycha.
Owijamy rośliny stosując np. podpórki z 3 bambusów związane ze sobą u góry w taki jakby 'szałas'.

Weronika13 - 23-04-2012, 18:45

Bardzo dziękuję za pomoc, bardzo się cieszę, że to nie jakieś choróbsko :D najwyraźniej chciałam "przedobrzyć", no i chyba jeszcze za mało podlewałam na wiosnę.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group